Prezes Narodowego Banku Polskiego, profesor Adam Glapiński przemawia dziś, tłumacząc ostatnią decyzję RPP, która utrzymała stopy procentowe bez zmian na ostatnim posiedzeniu. Glapiński rozpoczął konferencję od komentarzy dotyczących rezerw złota, które w Polsce osiągnęły 600 ton, przynosząc ponad 180 miliardów złotych niezrealizowanych zysków.
Prezes NBP przekazał, że NBP ma dobrą wolę potencjalnego wsparcia polskiego państwa nadwyżką ceny zakupu względem ceny rynkowej. Bank może utworzyć i odbudować zużytą rezerwę na kurs walutowy i wzmocnoć kapitał banku, lub nic nie zrobić i realizować cel zakupu 700 ton złota. Glapiński wskazuje, że zadaniem banku jest dbać o stabilność finansową kraju – także w najgorszych scenariuszach.
Komentarz do wczorajszej decyzji RPP napisaliśmy w artykule RPP robi złą minę do dobrej gry? Podwyżki stóp mogą nigdy nie nadejść
Komentarze prezesa NBP, Glapińskego
Według danych GUS inflacja wyniosła 3,2%, czyli zgodnie z celem NBP gdzie górną poprzeczką jest 3,5% w skali roku. Inflacja mieści się nadal w bramkach celu. Wyższa inflacja to skutek głównie wzrostu cen paliw. Drogie paliwa to skutek wojny na Bliskim Wschodzie, w tym zamknięcia Cieśniny Ormuz. Na Bliskim Wschodzie dzieje się wiele nieprzewidywalnych rzeczy. Ceny ropy na rynkach światowych są zmienne, ale utrzymują sie w pobliżu 100 USD za baryłkę.
Ceny paliw to zewnętrzny szok podażowy, który przez jakiś czas podniesie globalną inflację. Ostatnie tygodnie sugerują jednak, że szok ten jest słabszy od ostatniego sprzed kilku lat. Nie wiemy jednak ile potrwa. Skala wstrząsu na rynku gazu jest znacznie mniejsza, niż w latach 2021 – 2022. Wzrost cen węgla jest także mniejszy, dzięki czemu ceny energii elektrycznej są relatywnie stabilne.
Węgiel stabilizuje naszą cenę energii w tej sytuacji, jak i innych kryzysach. W innych krajach tak nie jest. Ceny surowców rolnych są niższe r/r, dla konsumentów to dobrze, ale dla producentów nie. Nie widać wstrząsu na rynku światowej logistyki i dostaw. Złoty jest stabilny, co także odróżnia sytuację sprzed lat. Nasze rezerwy są odpowiednie. Jednocześnie widzimy jednak wzrost bazowej inflacji, czego mogliśmy się co prawda spodziewać.
Zatrudnienie i PKB w dół?
Obserwujemy np. wzrost cen biletów lotniczych. Z punktu widzenia całej gospodarki obserwujemy szereg czynników ograniczających wzrost inflacji. Brak jest silnego popytu. To nie sytuacja podobna do tej po pandemii. Nie obserwujemy ryzyka od tej strony. Dynamika PKB w I kwartale 2026 mogła spowolnić względem ostatniego kwartału 2025 roku. Sytuacja na rynku pracy jest mniej napięta. Wzrost wynagrodzeń w I kwartale jest najniższy od 5 lat. Zatrudnienie w przemyśle spada.
topy procentowe w Polsce i na świecie są dużo wyższe, niż u progu ostatniego kryzysu energetycznego. Mamy relatywnie wysokie stopy procentowe. One powstrzymują odbicie inflacji. Chcę podkreślić, że nie bagatelizujemy szoku. Monitorujemy sytuację i w razie potrzeby podejmiemy działania. Wiele jest niepewności, co nie pozwala przesądzić o skali i trwałości wzrostu inflacji.
To problem globalny. Poziom cen surowców engergetycznych będzie kluczowy i zależny od konfliktu oraz komunikatów stron konfliktu. Wpływa on jednak negatywnie na importerów surowców energetycznych, w tym naszą gospodarkę. Istotne będzie to, co zrobi rząd – na razie wiemy o wsparciu do połowy maja. Konsument ostatecznie może ponieść konsekwencje wyższych cen paliw, ograniczając konsumpcję.
W ostatnich miesiącach inflacja wzrosła w wielu krajach, w tym strefie euro. Inflacja w naszym regionie wynosiła od 3 do 4% do nawet 5% w Chorwacji. Wszędzie była wyższa, niż w Polsce – mówię o Europie Środkowo-Wschodniej. To dla otrzeźwienia tych, którzy twierdzą, że z euro nie byłoby inflacji. Podsumowując, inflacja jest zgodna z naszym celem mimo szoku gospodarczego. Istneije ryzyko dalszego jej wzrostu. Zwłaszcza jeśli wzrośnie stawka VAT i akcyza na paliwa. Musimy brać jednak pod uwagę scenariusz negatywnego wpływu na gospodarkę ze strony niezależnego od nas szoku podażowego. Kolejne decyzje uzależnimy od napływających danych, by utrzymać stabilność cen i wspierać gospodarkę. Nie zawahamy sie przed zmianą stóp procenowych, gdyby inflacja zaskoczyła negatywnie.