Niemiecka gospodarka w rozsypce. Dane dwukrotnie gorsze od prognoz. Największy kryzys w historii?

Od miesięcy obserwujemy sytuację, która jeszcze niedawno wydawała się abstrakcją. Niemcy, dotychczas bezapelacyjny lider gospodarczy Europy, jest w coraz gorszym położeniu. Najnowsze dane ujawniły, że zamówienia przemysłowe w Niemczech spadły w styczniu aż o 11,1%. To znacznie gorzej od 4,5%, które prognozował Reuters. Kolejne fabryki się zamykają, bezrobocie rośnie, a nastroje konsumenckie najgorsze od lat. Twierdzenia o najgorszym kryzysie Niemców w powojennej historii, coraz bardziej stają się faktem.

Niemcy w szoku. Spadek zamówień dużo gorszy od prognoz

Sytuacja niemieckiej gospodarki jest w coraz gorszym stanie. Wydawało się, że powoli pojawiają się sygnały odbicia. Pod konie lutego odczyt PMI po raz pierwszy od ponad 3 lat przekroczył 50 pkt (50,7 pkt). Analitycy odebrali to jako pierwsze oznaki poprawy. Jednak odczyty kolejnych wskaźników szybko studzą nadzieję na szybkie odwrócenie negatywnego trendu.

Z najnowszych danych federalnego urzędu statystycznego wynika, że zamówienia przemysłowe w Niemczech spadły w styczniu aż o 11,1% w porównaniu z poprzednim miesiącem. Wynik uwzględnia korekty sezonowe oraz kalendarzowe. Dane są dużo gorsze od prognoz, ponieważ Reuters szacował, że zamówienia przemysłowe spadną, ale o 4,5%.

Z danych federalnego urzędu statystycznego wynika również, że Niemcy w styczniu zanotował 0,5% spadek produkcji przemysłowej. Natomiast prognozy wskazywały na wzrost o 1%. To kolejny sygnał, że poprawa sytuacji gospodarczej nie nadejdzie zbyt prędko.

Fabryki znikają i przenoszą się do innych państw

O tym w jak trudnej sytuacji znalazła się niemiecka gospodarka, świadczy również kilka głośnych zamknięć dużych zakładów produkcyjnych. Ostatnie badania wykazały, że Niemcy stają się coraz mniej przyjaznym miejscem do prowadzenia biznesu. Badania z końca lutego ujawniły, że 57% przedsiębiorców oceniło, że jest niezadowolonych lub bardzo niezadowolonych z warunków do prowadzenia biznesu na terenie Niemiec. Dowodem na słabnące nastroje przedsiębiorców są również zamknięcie dużych fabryk.

W grudniu po raz pierwszy w blisko 90-letniej historii koncern Volkswagen zamknął fabrykę. Chodzi o słynny zakład w Dreźnie. Decyzja to efekt słabnącego popytu, wyraźnie gorszych wyników finansowych i rosnącej konkurencji z Chin. Okazuje się, że nawet duże cła na chińskie auta nie powstrzymały ich ekspansji na europejskim rynku.

Ogromnym zaskoczeniem było równie to, że Playmobil, niemiecka firma produkująca zabawki, zdecydowała, że zamyka fabrykę w Dietenhofen pod Ansbach. Firma doszła do wniosku, że Niemcy nie są dobrym miejsce na kontynuowanie działalność. Zarząd Playmobil argumentował, koszty produkcji na niemieckim terenie są zbyt wysokie.

Bezrobocie najwyższe od lat

Kryzys przedsiębiorstw to jednocześnie coraz gorsza sytuacja na rynku pracy. Niemcy od lat nie mieli takiego problemu z bezrobociem jak obecnie. Na ten moment bezrobocie w Niemczech jest najwyższe od kilkunastu lat. Według ostatnich odczytach stopa bezrobocia wynosi już 6,6%. Osób bez pracy jest już ponad 3 mln. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2014 roku.

W całym 2025 roku sektor przemysłowy zwolnił około 124 tys. pracowników. Wiadomo już, że niekorzystny trend będzie kontynuowany. Na początku 2026 roku plany redukcji etatów ogłosił m.in. Bosch, który zwolni w najbliższych miesiącach 20 tys. osób. Sama branża motoryzacyjna, która stanowi najważniejszą gałąź niemieckiej gospodarki, zwolnił w ciągu ostatnich pięciu lat aż 111 tys. osób.

Niemcy oszczędzają jak nigdy i boją się wydawać

Oczekiwania na poprawę sytuacji niemiecki gospodarki mocno ostudziły również ostatnie dane Instytutu GFK oraz Norymberskiego Instytutu Decyzji Rynkowych. Z najnowszych danych wynika, że nastroje konsumenckie mocno spadły, co sugeruje dalsze hamowanie gospodarki.

Wskaźnik Klimatu Konsumenckiego GFK spadł do -24,7 pkt (po korekcie z -24,2 pkt w lutym 2026). To wynik gorszy od prognoz, które wskazywały -23,1 pkt. Wygląda na to, że Niemcy wolą oszczędzać i są coraz mniej skorzy do wydawania pieniędzy. Z danych GFK wynika, że skłonność do oszczędzania wzrosła do rekordowego poziomu (18,9 pkt). Dlatego w takich warunkach odbicie gospodarki mocno się oddala.