Niemcy ciągną w dół. Europejski przemysł na równi pochyłej? Oto dane PMI

Końcówka roku przyniosła wyraźne pogorszenie kondycji przemysłu w strefie euro. Grudniowe dane HCOB PMI potwierdzają, że sektor wciąż nie potrafi złapać trwałego punktu oparcia. Oznaki kruchości ostatniego odreagowania i skoku popytu stają się coraz bardziej widoczne.

Główny indeks PMI dla przemysłu w strefie euro spadł w grudniu do 48,8 z 49,6 w listopadzie. To dziewięciomiesięczne minimum i jednocześnie kolejny odczyt wyraźnie poniżej granicy 50 punktów, która oddziela wzrost od spadku aktywności. Choć skala pogorszenia pozostaje umiarkowana, kierunek zmian jest niepokojący. To najsłabszy wynik od marca 2025 roku.

Produkcja po dziewięciu miesiącach wzrostu wraca do spadków

Szczególnie wymowny jest powrót spadków w produkcji. Indeks produkcji obniżył się do 48,9 z 50,4 miesiąc wcześniej, osiągając dziesięciomiesięczne minimum. Po dziewięciu kolejnych miesiącach wzrostu wolumenów wytwórczych, grudzień przyniósł ich pierwszy spadek od lutego. To sygnał, że wcześniejsze ożywienie było kruche i w dużej mierze zależne od krótkoterminowych impulsów.

Źródłem presji pozostaje popyt. Nowe zamówienia spadły drugi miesiąc z rzędu, a tempo ich spadku było najszybsze od początku 2025 roku. Szczególnie słabo wypadł eksport. Zamówienia zagraniczne malały w najszybszym tempie od jedenastu miesięcy, co wskazuje, że problemy nie mają wyłącznie lokalnego charakteru, lecz wpisują się w szersze spowolnienie globalne.

Niemcy ciągną w dół, Francja pozytywnym wyjątkiem

Obraz makro wyraźnie różnicuje się między krajami. Najsłabiej wypadają Niemcy, gdzie pogorszenie warunków w przemyśle było największe od lutego ubiegłego roku, co czyni je najsłabszym ogniwem całej strefy euro. Włochy i Hiszpania również zanotowały spadki PMI poniżej 50 punktów, sygnalizując powrót presji w południowej części regionu.

Na tym tle wyróżnia się Francja. Tamtejszy PMI wzrósł do najwyższego poziomu od 42 miesięcy, sygnalizując najsilniejsze tempo ekspansji od czerwca 2022 roku. Grecja również poprawiła swoją sytuację, notując nieco szybszą poprawę warunków niż w listopadzie.

Reakcją przedsiębiorstw na słabszy popyt jest dalsze ograniczanie aktywności zakupowej. Zakupy surowców i półproduktów zostały w grudniu zredukowane najsilniej od marca ubiegłego roku. Zapasy materiałów i półproduktów spadły wyraźnie, a zapasy wyrobów gotowych również się kurczyły, choć w najwolniejszym tempie od września 2024 roku. To klasyczny obraz sektora dostosowującego się do niższej sprzedaży.

Rosną koszty, ale ceny sprzedaży wciąż spadają

Jednym z bardziej niepokojących sygnałów są oznaki narastających napięć kosztowych. Średnie czasy dostaw wydłużyły się w największym stopniu od października 2022 roku, co sugeruje powrót problemów w łańcuchach dostaw. Jednocześnie inflacja kosztów produkcji przyspieszyła do najwyższego poziomu od około 16 miesięcy.

Mimo tego producenci nadal obniżają ceny swoich wyrobów. Grudzień był siódmym miesiącem spadku cen sprzedaży w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy. Presja konkurencyjna i słaby popyt zmuszają firmy do dalszego dyskontowania, co ogranicza marże i pogarsza rentowność.

Zatrudnienie w przemyśle nadal spada. Grudzień przedłużył trwającą już ponad dwa i pół roku serię redukcji etatów. Jednocześnie firmy konsekwentnie zmniejszały zaległości produkcyjne, co wskazuje, że obecne moce wytwórcze są wystarczające do obsługi bieżących zamówień i nie ma presji na zwiększanie zatrudnienia.

Zaskakująco mocne oczekiwania na przyszły rok

Na tle słabych danych bieżących wyróżniają się nastroje. Oczekiwania dotyczące produkcji w horyzoncie roku poprawiły się i były najlepsze od lutego 2022 roku, czyli okresu sprzed pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. To wyraźny kontrast wobec aktualnej sytuacji i sygnał, że firmy liczą na poprawę w 2026 roku, być może w związku z łagodniejszą polityką pieniężną i stabilizacją otoczenia gospodarczego.

Grudniowy odczyt PMI potwierdza, że przemysł strefy euro pozostaje w fazie przedłużonej stagnacji. Produkcja ponownie spada, popyt słabnie, a presja kosztowa narasta w niekorzystnym momencie cyklu. Poprawa nastrojów pokazuje jednak, że sektor nie stracił wiary w przyszłość. Na razie trudno jednak mówić o wyraźnym punkcie zwrotnym – twarde dane wciąż wskazują na kruchą równowagę, z wyraźnym przechyłem w stronę słabości.

Komentarz do raportu PMI

Cytując raport S&P, komentując dane PMI, dr Cyrus de la Rubia, główny ekonomista Hamburg Commercial Bank, powiedział:

„Popyt na wyroby przemysłowe ze strefy euro ponownie wyhamowuje. Najbardziej widocznymi sygnałami są wyraźnie mniejsza liczba nowych zamówień, spadek portfela zleceń oraz dalsza redukcja zapasów. W takich warunkach nie dziwi fakt, że firmy kontynuują ograniczanie zatrudnienia. Przedsiębiorstwa wydają się ani niezdolne, ani niechętne do budowania impetu na nadchodzący rok, zamiast tego zachowują ostrożność, która jest trucizną dla gospodarki.

Sektor przemysłowy znajduje się w recesji niemal nieprzerwanie od połowy 2022 roku. Rok 2025 zapowiadał się jako moment potencjalnego zwrotu koniunktury w tej części gospodarki. W rzeczywistości spowolnienie wyraźnie osłabło, jednak nie udało się przejść na trwałą ścieżkę wzrostu.

W 2026 roku pojawia się jednak nadzieja, że niemiecki program stymulacji gospodarczej oraz rosnące wydatki obronne w całej Europie tchną nowe życie w przemysł. Wiele firm najwyraźniej podziela ten pogląd, ponieważ przekonanie, że produkcja za rok będzie wyższa niż obecnie, ponownie wzrosło, już z i tak wysokiego poziomu.

Ceny czynników produkcji rosną drugi miesiąc z rzędu. Nie można tego tłumaczyć cenami energii, ponieważ w grudniu ceny ropy naftowej i gazu ziemnego spadały. Tymczasem metale przemysłowe, takie jak miedź i cyna, zanotowały silne wzrosty po tym, jak w ciągu roku drożały już w tempie dwucyfrowym.

Mimo to zaskakuje fakt, że przy słabej koniunkturze przedsiębiorstwa najwyraźniej nie są w stanie wymusić niższych cen na dobra, których wycena jest mniej zależna od rynków globalnych. Jednym z możliwych wyjaśnień mogą być problemy w łańcuchach dostaw, na co wskazują wydłużające się czasy dostaw. Krótko mówiąc, sytuacja daleka jest od płynnego funkcjonowania.

W grudniu pojawiły się także zaskakujące różnice regionalne. Hiszpański sektor przemysłowy, który niemal nieprzerwanie rozwijał się od 2024 roku, nieznacznie wszedł w fazę spadku. Z kolei francuscy producenci, którzy praktycznie od trzech lat pozostawali w recesji, w grudniu zaczęli wykazywać oznaki ożywienia.

Głębokie pogorszenie sytuacji w przemyśle niemieckim i włoskim to kolejne rozczarowanie. Relatywnie dobre wyniki Grecji i Irlandii nie są w stanie tego zrekompensować. Ogólnie rzecz biorąc, przemysłowi strefy euro nie będzie łatwo zbudować trwałe oparcie w 2026 roku. Jednak ekspansywna polityka fiskalna może okazać się pomocna.”