Nassim Nicholas Taleb – autor twórcą koncepcji „czarnego łabędzia” (nieprzewidywalnych zdarzeń o ogromnym wpływie) oraz „antykruchości” (rzeczy, które zyskują na wstrząsach)- wystosował niezwykle sugestywne ostrzeżenie do inwestorów wskazując na nadchodzącą falę bankructw w sektorze oprogramowania oraz gwałtowny wzrost zmienności na rynkach finansowych.
Według analityka ryzyka obecna hossa napędzana entuzjazmem wokół sztucznej inteligencji wchodzi w nową znacznie bardziej kruchą fazę która może brutalnie zweryfikować wyceny wielu technologicznych gigantów. Taleb podkreśla że rynki systematycznie nie doszacowują ryzyka strukturalnego jednocześnie przeceniając trwałość dominacji dzisiejszych liderów branży AI.
Chociaż technologia ta bez wątpienia wygeneruje w przyszłości ogromne zyski historia uczy nas że wczesni pionierzy są niemal zawsze zastępowani przez sprawniejsze podmioty co czyni obecną sytuację wyjątkowo niebezpieczną dla portfeli inwestycyjnych. Sektor oprogramowania stoi obecnie przed widmem masowych upadłości ponieważ gwałtowny rozwój narzędzi do automatycznego kodowania takich jak chociażby Claude Code od Anthropic drastycznie obniża bariery wejścia i podważa tradycyjne modele biznesowe oparte na subskrypcjach. Wypowiedzi Taleba na konferencji SeaFair w Miami jasno wskazują że to co obserwujemy nie jest jedynie korektą, ale zapowiedzią głębokiego obsunięcia kapitału które uderzy w spółki żyjące z długu i niemożliwych do spełnienia obietnic.
Ryzyko ogona ukryte w cieniu sztucznej inteligencji
Gospodarka światowa zmaga się obecnie z dwoma sprzecznymi narracjami które wywołują chaos na giełdach i niepokój wśród zarządzających funduszami. Z jednej strony inwestorzy boją się że sztuczna inteligencja uczyni tworzenie oprogramowania tak tanim że marże uznanych firm spadną do zera a z drugiej strony giganci technologiczni angażują się w ryzykowny wyścig zbrojeń finansowany gigantycznym długiem.
Taleb zauważa że branża IT jest obecnie zakładnikiem kilku największych graczy co czyni indeksy giełdowe niezwykle podatnymi na nagłe zmiany liderów. Jeśli te kilka fundamentów hossy zacznie pękać szerokie wskaźniki rynkowe mogą zaliczyć potężny zjazd ponieważ tak zwane ryzyko ogona czyli zdarzenia o niskim prawdopodobieństwie ale niszczycielskich skutkach jest obecnie strukturalnie niedoszacowane. Analitycy zwracają uwagę, że IBM zanotował ostatnio swój największy jednodniowy spadek od dwudziestu pięciu lat co wielu odczytuje jako pierwszy sygnał pękającej bańki. Ekspert ostrzega że w środowisku wysokich stóp procentowych startupy które traktowały rynek finansowy jak darmowy bankomat przestaną istnieć a ich miejsce zajmą podmioty potrafiące realnie monetyzować nowe technologie bez ciągłego spalania gotówki. Sytuacja ta przypomina kryzys z 2008 roku kiedy to systemy nie potrafiły skorygować się bez ogromnego bólu i strat dla przeciętnego inwestora.
Złoto i Bitcoin w dobie upadku zaufania do dolara
Równolegle do kryzysu w sektorze technologicznym Taleb obserwuje głębokie zmiany w postrzeganiu walut rezerwowych i roli metali szlachetnych w systemie finansowym. Według niego Stany Zjednoczone stopniowo tracą swój status emitenta głównej waluty świata co widać po dynamicznym wzroście cen złota o blisko trzydzieści procent w krótkim czasie. Inwestorzy coraz częściej obawiają się że ich aktywa mogą zostać zamrożone lub skonfiskowane ze względu na sankcje geopolityczne co drastycznie zmniejsza motywację do przechowywania majątku w USD. Taleb pozostaje jednak bezlitosny dla kryptowalut określając Bitcoin mianem nowotworu który nie ma sensu ekonomicznego niezależnie od tego czy jego cena wynosi 70 000 USD czy milion dolarów. W jego opinii kryptowaluty rosną w sposób niekontrolowany aż do momentu gdy zabiją gospodarza lub ulegną samozniszczeniu co czyni je aktywami skrajnie niebezpiecznymi w dobie nadchodzącego kryzysu. Autor teorii antykruchości sugeruje agresywne zabezpieczanie portfeli poprzez hedging ponieważ nadchodzące obsunięcia nie będą przewidywalne a rynki mogą przestać być płynne w najmniej oczekiwanym momencie. Jednocześnie zwraca on uwagę na rosnący deficyt USA który bez cudu w postaci nagłego skoku produktywności doprowadzi do poważnych problemów z wypłacalnością państwa. Inwestowanie w Ethereum czy inne aktywa cyfrowe również nie znajduje poparcia w jego oczach ponieważ uważa on że prawdziwa odporność systemu powinna opierać się na twardych aktywach i firmach które posiadają realną skórę w grze.
Koniec ery taniego pieniądza i złudnych obietnic
W obliczu tak pesymistycznych prognoz kluczowym pytaniem pozostaje jak długo obecna hossa zdoła się jeszcze utrzymać zanim nastąpi nieuniknione rozliczenie. Taleb przewiduje, że w krótkim terminie wzrosty mogą być kontynuowane ze względu na inercję rynku ale skala późniejszych strat może być porażająca dla wszystkich którzy uwierzyli w niekończący się wzrost sektora AI. Musimy nauczyć się żyć w nowej erze gdzie pieniądz ma swoją cenę a błędy inwestycyjne są karane bankructwem a nie kolejnymi pakietami stymulacyjnymi. Branża oprogramowania która przez lata korzystała z niemal zerowych stóp procentowych musi teraz przejść bolesną transformację polegającą na udowodnieniu realnej wartości dla klienta końcowego.
Eksperci na platformie X coraz częściej cytują słowa Taleba wskazując że nadchodzi moment w którym rynek oddzieli ziarno od pleśni a firmy bez solidnych fundamentów znikną z giełdowych arkuszy. Inwestorzy powinni zatem zachować skrajną ostrożność unikając nowych technologii które są zbyt niestabilne i skupić się na budowaniu portfeli odpornych na czarne łabędzie. Czas beztroskiego optymizmu dobiega końca a miejsce euforii zajmuje chłodna kalkulacja ryzyka i konieczność przetrwania w coraz bardziej nieprzewidywalnym świecie finansów.