Polska gospodarka wchodzi w 2026 rok z wyraźnymi sygnałami nadchodzących zmian w polityce pieniężnej, które mogą przynieść ulgę zarówno przedsiębiorcom, jak i osobom spłacającym kredyty hipoteczne.
Członkini Rady Polityki Pieniężnej Iwona Duda wskazuje, że styczeń był okresem wstrzymania oddechu, ale luty lub marzec to bardzo prawdopodobne terminy powrotu do luzowania polityki monetarnej. Według jej oceny niska inflacja stała się faktem, a obecne spowolnienie dynamiki wzrostu cen ma charakter długotrwały i stabilny.
Stopy procentowe spadną
Obecnie główna stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego wynosi 4,00 proc., po tym jak w styczniu Rada zdecydowała się na przerwanie serii obniżek z ubiegłego roku. Decyzja ta była podyktowana chęcią sprawdzenia, jak na wskaźniki cen wpłyną noworoczne aktualizacje cenników oraz zmiany w opłatach administracyjnych. Sytuacja makroekonomiczna wydaje się jednak sprzyjać gołębiemu skrzydłu Rady, ponieważ wstępne odczyty inflacyjne za grudzień ubiegłego roku na poziomie 2,4 proc. znalazły się poniżej celu punktowego banku centralnego. Ekonomiści bacznie obserwują te doniesienia, a analitycy rynkowi w serwisie X podkreślają, że Polska może stać się liderem obniżek w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Kluczowym momentem dla ostatecznej decyzji będzie publikacja nowej projekcji inflacyjnej NBP, która tradycyjnie pojawia się w marcu.
Nadchodzi wielka odwilż na rynku pieniężnym
Prognozy na kolejne miesiące wskazują, że przestrzeń do cięć jest znacznie większa, niż zakładano jeszcze kilka kwartałów temu. Analitycy ING Banku Śląskiego sugerują, że do końca 2026 roku stopa referencyjna może spaść nawet do poziomu 3,25 proc., co oznaczałoby serię trzech obniżek w nadchodzących kwartałach. Taki scenariusz jest wspierany przez stabilne ceny energii, które według ostatnich decyzji Urzędu Regulacji Energetyki nie wygenerowały spodziewanego wcześniej szoku cenowego. Minister finansów Andrzej Domański również zasugerował w ostatnich wystąpieniach, że polska gospodarka wykazuje dużą odporność, a PKB w 2026 roku może rosnąć w tempie przekraczającym 3,5 proc. przy jednoczesnym utrzymaniu inflacji w ryzach.
Warto zauważyć, że spadek stóp procentowych wpłynie bezpośrednio na rynek kapitałowy oraz alternatywne formy lokowania oszczędności. Inwestorzy, którzy w okresach wysokiej inflacji uciekali w stronę aktywów takich jak Bitcoin czy złoto, teraz muszą przedefiniować swoje strategie w obliczu mocniejszego złotego i niższych rentowności obligacji. Choć Bitcoin jest traktowany jako cyfrowe złoto i zabezpieczenie przed dewaluacją pieniądza, stabilizacja tradycyjnego systemu finansowego w Polsce może nieco ostudzić spekulacyjny zapał lokalnych graczy. Z kolei rynek Ethereum, mimo swojej zmienności, pozostaje wrażliwy na globalne przepływy kapitału, na które wpływ mają nie tylko decyzje z Warszawy, ale przede wszystkim polityka amerykańskiego Fed.