Liczba nowych bezrobotnych w USA najniższa od 58 lat. Te dane szokują Fed

Amerykański rynek pracy po raz kolejny pokazał niezwykłą odporność. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do najniższego poziomu od niemal sześciu dekad, całkowicie przecząc oczekiwaniom ekonomistów. Choć część tego ruchu można tłumaczyć sezonowymi zniekształceniami związanymi z wakacyjnymi przestojami w przemyśle motoryzacyjnym, skala spadku sugeruje, że fala zwolnień pozostaje wyjątkowo ograniczona. Dla Rezerwy Federalnej oznacza to jedno – rynek pracy wciąż nie daje argumentów za łagodzeniem polityki pieniężnej.

Kluczowe wnioski

  • Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do 187 tys., najniższego poziomu od września 1969 roku.
  • Wynik okazał się znacznie lepszy od prognoz zakładających wzrost do 212 tys.
  • Liczba osób pobierających zasiłek dłużej niż tydzień spadła do 1,796 mln, najniższego poziomu od sześciu tygodni.
  • Dane obejmują okres ankietowy wykorzystywany do przygotowania lipcowego raportu z rynku pracy.
  • Rynek terminowy zwiększył oczekiwania na dalsze podwyżki stóp procentowych Fed.

Historycznie niski poziom zwolnień

Departament Pracy poinformował, że liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych zmniejszyła się w tygodniu zakończonym 18 lipca o 22 tys. do zaledwie 187 tys. To największy tygodniowy spadek od trzech miesięcy oraz najniższy odczyt od września 1969 roku.

Skala zaskoczenia była znacząca. Konsensus ekonomistów ankietowanych przez Reuters zakładał wzrost liczby nowych wniosków do 212 tys., tymczasem rzeczywisty wynik okazał się o 25 tys. niższy od prognoz.

Jednocześnie liczba osób pozostających na zasiłku dłużej niż tydzień, uznawana za wskaźnik łatwości znalezienia nowego zatrudnienia, spadła do 1,796 mln. To najniższy poziom od sześciu tygodni i kolejny sygnał świadczący o utrzymującej się stabilności amerykańskiego rynku pracy.

Sezonowość mogła zniekształcić dane

Ekonomiści zwracają uwagę, że wyjątkowo niski odczyt częściowo wynika z czynników sezonowych. W okresie letnim wiele fabryk motoryzacyjnych przeprowadza coroczne postoje produkcyjne związane z przygotowaniem linii do produkcji nowych modeli samochodów, co utrudnia sezonowe oczyszczanie danych.

Oznacza to, że już w przyszłym tygodniu liczba nowych wniosków może częściowo odbić i powrócić w okolice nieco ponad 200 tys., gdzie utrzymywała się przez większość ostatnich miesięcy.

Jednak nawet po uwzględnieniu sezonowych zakłóceń ekonomiści podkreślają, że obecny poziom pozostaje wyjątkowo niski. Według Matthew Martina z Oxford Economics trend nadal wskazuje na bardzo ograniczoną skalę zwolnień oraz utrzymującą się odporność rynku pracy.

Fed ponownie koncentruje się na inflacji

Dzisiejsze dane mają szczególne znaczenie, ponieważ obejmują okres wykorzystywany przy przygotowaniu lipcowego raportu z amerykańskiego rynku pracy, który zostanie opublikowany za około dwa tygodnie.

Już wcześniej stopa bezrobocia niespodziewanie spadła w czerwcu do 4,2%, osiągając najniższy poziom od roku. Choć było to częściowo efektem zmniejszenia aktywności zawodowej, a nie gwałtownego wzrostu zatrudnienia, rynek pracy nadal pozostaje historycznie silny.

Dla Rezerwy Federalnej oznacza to, że problemem nie jest obecnie bezrobocie, lecz utrzymująca się inflacja. Przy niskiej liczbie zwolnień oraz ograniczonej podaży pracowników presja płacowa może utrzymywać się dłużej, utrudniając powrót inflacji do celu wynoszącego 2%.

Rynek zaczyna wyceniać kolejne podwyżki

Publikacja danych zbiegła się z kolejnym wzrostem cen ropy naftowej wywołanym eskalacją konfliktu z Iranem, co dodatkowo zwiększyło obawy dotyczące przyszłej inflacji.

Kontrakty terminowe zaczęły po publikacji wyceniać blisko 40-procentowe prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych już podczas najbliższego posiedzenia Fed. Jednocześnie inwestorzy niemal w pełni zakładają, że bank centralny przeprowadzi co najmniej jedną podwyżkę o 25 punktów bazowych najpóźniej we wrześniu.

Raport przypomina, że amerykański rynek pracy pozostaje zbyt silny, aby Fed mógł szybko przejść do łagodniejszej polityki pieniężnej. Nawet jeśli pojedynczy odczyt został częściowo zniekształcony przez sezonowość, trudno mówić o rynku, który wymaga wsparcia ze strony banku centralnego.

Im dłużej zatrudnienie pozostanie odporne, a zwolnienia będą utrzymywać się w pobliżu historycznych minimów, tym większe będzie ryzyko, że restrykcyjna polityka Fed pozostanie z inwestorami na dłużej.