Koniec wymówek w Białym Domu – nowy szef Rezerwy Federalnej uderzy w stopy procentowe!

O ile w czasie pierwszej kadencji Donald Trump mógł twierdzić, że szef Rezerwy Federalnej Jerome Powell został mu narzucony, to wybór na to stanowisko Kevina Warsha sprawił, że prezydent USA ponosi pełną odpowiedzialność za efekty tej decyzji.

Przez lata idealnym punktem odniesienia i celem ataków dla Białego Domu był Jerome Powell, którego obwiniano dosłownie o wszystko, od wysokiego oprocentowania kredytów hipotecznych po zbyt wolne tempo wzrostu gospodarczego. Teraz ta wygodna linia obrony odchodzi w przeszłość, ponieważ Kevin Warsh oficjalnie objął stery w najważniejszym banku centralnym świata.

Rezerwa Federalna rozpoczyna nowy rozdział

O zmianie scenariusza można było przekonać się podczas uroczystego zaprzysiężenia Warsha, kóre odbyło się w Białym Domu. W wydarzeniu zorganizowanym w pełnej entuzjazmu atmosferze wzięli udział ministrowie, sędziowie Sądu Najwyższego oraz kluczowi doradcy polityczni. Trum podkreślał w swoim przemówieniu, że oczekuje od nowego szefa całkowitej niezależności i pozwolenia gospodarce na niczym nieskrępowany rozwój. Zaznaczył też, że Kevin Warsh doskonale rozumie, iż rozkwit gospodarczy jest czymś pożądanym i nie należy go tłumić.

Wszystko to brzmi bardzo pięknie – nie sposób jednak nie zauważyć, że zmiana na szczycie amerykańskiej polityki monetarnej następuje w wyjątkowo trudnym momencie, kiedy rynki finansowe zmagają się z powracającą presją cenową wywołaną między innymi konfliktami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Stawka tej nominacji jest ogromna, szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych w Stanach Zjednoczonych. Co prawda Trump wygrał walkę o drugą kadencję, obiecując obywatelom obniżenie cen i rozwiązanie problemów z rosnącymi kosztami życia, lecz jego gospodarcze wskaźniki poparcia zaczęły ostatnio gwałtownie spadać. Zaledwie półtorej godziny przed zaprzysiężeniem Kevina Warsha opublikowano najnowsze badania nastrojów konsumenckich, które obnażyły minorowe nastroje panujące wśród Amerykanów. Optymizm wyborców niezależnych oraz samych Republikanów spadł do najniższego poziomu od początku drugiej kadencji obecnego prezydenta. Średnie oprocentowanie trzydziestoletnich kredytów hipotecznych ponownie przekroczyło granicę 6,5 procent, osiągając najwyższy pułap od dziewięciu miesięcy i paraliżując rynek nieruchomości. To nie koniec – ceny towarów i usług konsumpcyjnych nieustannie rosną, mimo twardych deklaracji politycznych, że zaczną spadać od pierwszego dnia nowej administracji.

Problemów jest znacznie więcej – od marca 2025 roku preferowany przez Rezerwę Federalną wskaźnik inflacji przyspieszył z poziomu 2,3 procent do aż 3,5 procent w ujęciu rocznym. Przeciętna cena galonu benzyny w Stanach Zjednoczonych osiągnęła poziom 4,55 USD, podczas gdy jeszcze w lutym kosztowała poniżej 3 USD. Dynamiczne wzrosty na stacjach paliw są bezpośrednią konsekwencją napięć militarnych wokół Iranu, co stawia przed nowym przewodniczącym gigantyczne wyzwanie stabilizacji rynków.

Trudny sprawdzian niezależności i walka z inflacją

Wpływ pierwszych miesięcy urzędowania Kevina Warsha na pozycję partii rządzącej pozostaje wielką niewiadomą i niesie za sobą ogromne ryzyko polityczne. Walka z zakorzenioną inflacją wymaga zazwyczaj stosowania gorzkiego lekarstwa w postaci podwyżek stóp procentowych, co z pewnością nie spotkałoby się z aprobatą Białego Domu domagającego się stymulacji wzrostu.

W tym miejscu naszym Czytelnikom należy się wyjaśnienie. Otóż Rezerwa Federalna jest instytucją o rozproszonej strukturze władzy,, gdzie nowy lider musi dopiero zbudować swój autorytet wśród pozostałych członków zarządu. Analitycy podkreślają, że Jerome Powell był idealnym kozłem ofiarnym dla Donalda Trumpa w kwestiach, które często w ogóle nie zależały od polityki pieniężnej. Teraz sytuacja ulega diametralnej zmianie, a długofalowe problemy z drożyzną i brakiem przystępności cenowej nie znikną z dnia na dzień.

Nowy szef Rezerwy Federalnej ma 56 lat, z wykształcenia jest prawnikiem oraz finansistą, a w przeszłości zasiadał już w Radzie Gubernatorów w latach 2006-2011. Jego zawodowymi mentorami byli legendarni ekonomiści tacy jak twórca monetaryzmu Milton Friedman, a współpraca z miliarderem Stanleyem Druckenmielerem przyniosła mu ogromny majątek osobisty. O nominacji przesądziły jednak bliskie relacje z Donaldem Trumpem, który publicznie żałował, że pominął jego kandydaturę na rzecz Jerome Powella w 2017 roku.

Wewnętrzny konflikt w strukturach Rezerwy Federalnej

Sytuację wewnątrz amerykańskiego banku centralnego komplikuje fakt, że Powell nie zdecydował się na całkowite odejście z instytucji i zamierza pozostać w niej jako jeden z gubernatorów. To niezwykle rzadki precedens w amerykańskiej bankowości centralnej, który pozbawia administrację rządową wolnego miejsca w Radzie Gubernatorów aż do początku 2028 roku. Struktura decyzyjna Fed obejmuje siedmiu członków rady w Waszyngtonie oraz 12 szefów banków regionalnych, co naturalnie wymusza dążenie do konsensusu. Warsh zapowiedział już głęboką reformę polegającą na rezygnacji z dotychczasowych schematów, zmniejszeniu sumy bilansowej wynoszącej 6,7 bln USD oraz dopuszczeniu otwartych sporów decyzyjnych.

Pierwsze posiedzenia pod przewodnictwem Warsha mogą okazać się niezwykle burzliwe, biorąc pod uwagę silne podziały wśród decydentów. Podczas kwietniowego spotkania odnotowano największą liczbę głosów odrębnych od 30 lat, a większość urzędników skłania się ku kolejnym podwyżkom stóp procentowych w celu okiełznania rosnących cen. W tym podzielonym gronie zasiadają wybitni eksperci z tytułami naukowymi oraz praktycy rynkowi, w tym trzej gubernatorzy mianowani jeszcze za kadencji Joe Bidena.

Inwestorzy na Wall Street wydają się już pogodzeni z koniecznością zaostrzenia polityki monetarnej, co widać po rosnących rentownościach obligacji skarbowych bezpośrednio przekładających się na koszty kredytów dla obywateli. Na rynkach kryptowalutowych Bitcoin odnotowuje stabilizację w oczekiwaniu na dalsze kroki Amerykanów, podczas gdy projekty oparte o ekosystem Ethereum wykazują podwyższoną zmienność spowodowaną niepewnością makroekonomiczną.

Przeczytaj o alarmującym poziomie napływów netto do funduszy najpopularniejszej na świecie kryptowaluty:
Katastrofa na Wall Street. W zaledwie 6 dni zepchnięto fundusze Bitcoin ETF na skraj przepaści!
oraz niezwykłym prezencie, jaki SEC zaserwowało popularnej giełdzie:
Nasdaq odpala bombę. Nadchodzi prawdziwa rewolucja w handlu Bitcoinem!