Kanada coraz bliżej Chin. Trump ostrzega: „nasza odpowiedź będzie znacząca”

Demonstracja pokazu siły, którą przeprowadził Donald Trump na początku roku, porywając prezydenta Wenezueli, jest skuteczna, ale tylko do pewnego stopnia. Na mniejszych państwach, które nie mają potencjału do obrony, mogło to zrobić wrażenie. Jednak na silniejszych graczach nie robi to większego wrażenia. W ostatnim czasie coraz bliższa współpraca zawiązuje się na linii Kanada — Chiny. Dla USA przejęcie przez Chiny jednego z ich najbliższych sąsiadów, to fatalna wiadomość. Donald Trump zapowiedział, że jeśli oba państwa podpiszą umowę handlową, odpowiedź USA będzie „znacząca”.

Kanada blisko porozumienia handlowego z Chinami. Trump grozi

Spektakularne porwanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro nie na wszystkich zrobiło wrażenie. Większe państwa, które mają silniejszą pozycję na arenie międzynarodowej, nie przestraszyły się tego ruchu i grają na własną rękę. Wśród nich jest Kanada, czyli jeden z najbliższych sąsiadów Stanów Zjednoczonych.

Mark Carney premier Kanady tylko w ostatnich tygodniach dał wyraźnie do zrozumienia, że dziś już nie wystarczy tupnięcie USA, by jego państwa się podporządkowało. Carney podpisał z Chinami umowę o partnerstwie strategicznym. W trakcie ostatnie wizyty w Pekinie przedstawiciele obu państw podpisali również umowę, zgodnie z którą Kanada obniży cła na chińskie samochody elektryczne ze 100 do 6,1%. Dodatkowo Kanada podniesie również limit na chińskie EV do 49 tys. rocznie. Z kolei Chiny w ramach tej umowy obniżają cła na rzepak z Kanady z 84 do 15%.

Premier Kanady stwierdził, że Chin są dużo bardziej przewidywalnym partnerem i broni multilateralizmu. To subtelny przytyk w stronę USA.

Donald Trump w sobotę, na pokładzie samolotu Air Force One, zapowiedział, że Stany Zjednoczone zareagują w znaczący sposób, jeśli Kanada będzie realizować umowę handlową, którą wynegocjowała z Chinami. Trump powiedział wówczas: „Jeśli zawrą umowę z Chinami, tak, zrobimy coś bardzo istotnego. Nie chcemy, żeby Chiny przejęły Kanadę. A jeśli zawrą umowę, którą on chce zawrzeć, Chiny przejmą Kanadę”.

Coraz większe napięcie między sąsiadami

Przez lata współpraca i relacje między Stanami Zjednoczonymi i Kanadą wydawały się stabilne i niepodważalne. Jednak w ostatnim czasie widać wyraźne zgrzyty, a sam Carney nazwał je fikcją. W trakcie wystąpienia w Davos premier Kanady powiedział: „wiedzieliśmy, że historia o porządku opartym na regułach była częściowo fałszywa… Wiedzieliśmy, że prawo międzynarodowe stosuje się z różną surowością w zależności od tożsamości oskarżonego i ofiary”.

Jak stwierdził Carney, do pewnego momentu ta fikcja przynosiła pewne korzyści. Jednak obecnie, zdaniem polityka, ta formuła już się nie sprawdza. Jak powiedział Carney: Uczestniczyliśmy w rytuałach. I w dużej mierze unikaliśmy wskazywania rozbieżności między retoryką a rzeczywistością. Ta umowa już nie działa. Powiem wprost. Jesteśmy w trakcie zerwania, a nie transformacji… Nie można żyć w kłamstwie o wzajemnych korzyściach płynących z integracji, skoro integracja staje się źródłem podporządkowania”.