Rynek finansowy ponownie staje w obliczu potężnych turbulencji wywołanych przez geopolityczne ambicje Donalda Trumpa.
Inwestorzy z niepokojem obserwują rozwój sytuacji po tym, jak amerykański prezydent na początku drugiego roku swojej drugiej kadencji zagroził wznieceniem wojny handlowej z Europą. Zarzewiem konfliktu stały się plany administracji USA dotyczące przejęcia Grenlandii, co zdaniem wielu obserwatorów może doprowadzić do rozpadu sojuszy politycznych i militarnych stanowiących fundament zachodniego bezpieczeństwa. Na rynkach zapanował chaos, a wskaźniki zmienności gwałtownie wzrosły przy jednoczesnej wyprzedaży akcji, obligacji skarbowych oraz dolara. Niepokój potęguje fakt, że tym razem szkody mogą okazać się trwalsze niż podczas poprzednich zawirowań, do których gracze giełdowi zdążyli się już przyzwyczaić.
Wizja handlowej wojny o arktyczną wyspę
Globalni gracze traktują te groźby niezwykle poważnie, co znajduje odzwierciedlenie w odrodzeniu się strategii znanej jako wyprzedaż Ameryki. Jack Ablin z Cresset Capital zauważa, że o ile wcześniej inwestorzy starali się kupować dołki po spadkach, o tyle teraz brakuje chętnych do podjęcia takiego ryzyka. Sytuacja przypomina wydarzenia z ubiegłego roku, kiedy po ogłoszeniu ceł rynek doświadczył głębokiej korekty trwającej kilka tygodni. Na platformie X znany analityk rynkowy Charlie Bilello wskazuje, że korelacja między negatywnymi doniesieniami z Waszyngtonu a nastrojami na giełdzie w Nowym Jorku osiągnęła poziomy rzadko spotykane w ostatnich latach.
Eksperci podkreślają, że rynek jest obecnie wyceniony blisko perfekcji, co czyni go wyjątkowo podatnym na wszelkie czarne łabędzie. Wartość indeksu S&P 500 spadła o 2,1 procent w ciągu zaledwie jednej sesji, co było najsilniejszym jednodniowym tąpnięciem od ponad trzech miesięcy.
Dolar i aktywa cyfrowe w cieniu niepewności
Lauren Goodwin z New York Life Investments zauważa, że jednoczesny wzrost rentowności obligacji przy spadkach na giełdzie i osłabieniu dolara zmusza do ponownej weryfikacji fundamentalnych założeń inwestycyjnych. Część analityków zwraca uwagę, że niepewność może skłonić kapitał do ucieczki w stronę alternatywnych magazynów wartości. Robert Kiyosaki w swoim najnowszym wpisie w serwisie X po raz kolejny zasugerował, że w dobie nieprzewidywalnej polityki celnej jedynym ratunkiem pozostaje Bitcoin, złoto oraz srebro. Bitcoin jest przez wielu traktowany jako zabezpieczenie przed dewaluacją walut narodowych, która może być skutkiem wojen handlowych.
Choć tradycyjne instytucje finansowe wciąż liczą na wysoką rentowność amerykańskich spółek, Anne Walsh z Guggenheim Partners ostrzega, że odpływ zagranicznego kapitału może skutecznie stłumić przyszłe zwroty z inwestycji. Obecnie rynek czeka na wystąpienie Trumpa w Davos, gdzie prezydent ma doprecyzować swoje plany dotyczące Grenlandii.
Strategia taco i granice wytrzymałości inwestorów
Mimo groźnych sygnałów część traderów wstrzymuje się z drastycznymi ruchami, licząc na tak zwany scenariusz taco. Termin ten oznacza przekonanie, że Trump ostatecznie wycofa się ze swoich najbardziej radykalnych gróźb, gdy tylko zobaczy czerwień na monitorach maklerskich.
Tom Graff z firmy Facet przyznaje, że wielu graczy obawia się zajmowania krótkich pozycji w obawie przed nagłym zwrotem akcji w Białym Domu.
Warto jednak zauważyć, że sytuacja geopolityczna jest obecnie znacznie bardziej napięta niż w 2025 roku, a spór o Grenlandię uderza w samo serce relacji transatlantyckich. W przestrzeni cyfrowej pojawiają się spekulacje, że jeśli napięcia nie opadną, kapitał zacznie płynąć szerokim strumieniem w kierunku Ethereum, które w 2026 roku coraz częściej jest postrzegane jako stabilna platforma dla zdecentralizowanych finansów, odporna na decyzje pojedynczych polityków. Inwestorzy tacy jak Michael Rosen sugerują dywersyfikację poza USA, choć wciąż nie chcą całkowicie rezygnować z amerykańskich akcji ze względu na ich rekordowe zyski operacyjne. Ostateczny wynik tej konfrontacji zależy od tego, czy prezydent USA uzna, że cena za arktyczne terytorium nie jest zbyt wysoka dla stabilności globalnego systemu finansowego.