Od kilku miesięcy Stany Zjednoczone wyraźnie dawały do zrozumienia władzom Indii, że nie akceptują ich kontaktów gospodarczych z Rosją. Chodzi przede wszystkim o zbyt wysoki import rosyjskiej rop do Indii. W pewnym momencie Donald Trump postawił sprawę na ostrzu noża i zagroził, że korzystny kształt umowy handlowe USA-Indie, zależy od ograniczenia handlu ropą z Rosją. Wygląda na to, że groźby USA były skuteczne. Kolejne doniesienia osób, które są blisko sprawy, informują, że import rosyjskiej ropy do Indii może się załamać.
Indie porzucają ropę z Rosji. Możliwy spadek importu o 50%. Trump dopiął swego?
Liczne pakiety sankcji gospodarczych za atak Rosji na Ukrainę okazały się mało skuteczne. Rosyjska gospodarka przetrwała głównie dzięki surowcom, które pomimo sankcji i zakazów dalej trafiają do państwa na całym świecie. Wygląda na to, że ten proceder stanie się trudniejszy.
Od miesięcy Donald Trump naciskał na Indie, by zmniejszyły import rosyjskiej ropy. W pewnym momencie uzależnił od tego podpisanie umowy handlowej z korzystnymi cłami. Coraz więcej sygnał mówi o tym, że naciski okazują się skuteczne. Bloomberg informuje, że osoby z Białego Domu, które mają bezpośredni dostęp do danych o zakupach ropy przez Indie, ustaliły, że import rosyjskiej ropy do Indii może spaść nawet o połowę.
Z raportów wynika, że wszystkie państwowe i prywatne rafinerie, z wyjątkiem Nayara Energy Ltd., wstrzymały kupowanie od Rosji. Miało to nastąpić w momencie, gdy Donald Trump po raz pierwszy wspomniał o umowie we wpisie na Truth Social w mediach społecznościowych.
Jak podaje źródło, przerwa ta prawdopodobnie przedłuży się na mocy rozporządzenia wykonawczego, które Trump wydał w piątek. Na mocy tego dokumentu zakupy prawdopodobnie zmniejszą się mniej więcej o połowę. W styczniu średni poziom zakupów ropy z Rosji do Indii wynosił 1,2 mln baryłek dziennie. W szycie w 2024 roku było to około 2 mln baryłek dziennie.
Jak informuje Vandana Hari, założycielka singapurskiej firmy konsultingowej Vanda Insights, import Indii prawdopodobnie ustabilizuje się na poziomie około 400 000 do 500 000 baryłek dziennie po zakończeniu programu redukcji. Jak ocenia Hari „Ogólne korzyści ekonomiczne wynikające z umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi przeważą nad korzyściami płynącymi z importu ropy naftowej po obniżonej cenie”.
Rosyjskie tankowce pełne ropy dryfują po oceanie
Wygląda na to, że Rosja już ma problem ze zbyciem surowca. Jak informował Bloomberg, rosyjskie tankowce przepełnione ropą już od kilku dni krążą po oceanie i szukają nabywców w Azji. To bezpośredni skutek porozumienia, które Indie podpisały z USA w piątek. Na jego mocy Indie wycofują się z kupowania rosyjskiej ropy.
Agencja ustaliła również, że po oceanie pływa dwanaście rosyjskich tankowców z ropą Urals, które szukają kupców w Azji. Obecnie znajdują się w okolicach Chin i Malezji. Według szacunków rosyjskie statki przewożą od 10 do 12 mln baryłek ropy. Co więcej, kolejne sześć tankowców zmierza w kierunku Singapuru i Malezji. Celem jest punkt przeładunkowy na Morzu Południowochińskim, gdzie Rosja próbuje ukryć pochodzenie ropy. Na początku miesiąca Malezja zatrzymała dwa takie obiekty, które prawdopodobnie próbowały ukryć rosyjską ropę. Wartość surowca, który przejęła Malezja, wynosi około 129 mln dolarów.