Światowe rynki finansowe wkroczyły w okres podwyższonej zmienności, a inwestorzy z niepokojem wyczekują wystąpienia prezydenta Donalda Trumpa podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Globalne indeksy giełdowe notują spadki czwartą sesję z rzędu, co jest bezpośrednią reakcją na eskalację napięć geopolitycznych oraz niepokojące doniesienia dotyczące amerykańskich roszczeń wobec Grenlandii. Na rynkach zapanował strach określany mianem strategii „sprzedaj Amerykę”, który skłonił kapitał do ucieczki z aktywów dolarowych w stronę bezpiecznych przystani. Kurs złota gwałtownie wzrósł o ponad dwa procent i osiągnął rekordowy poziom 4 865 USD za uncję, co najlepiej obrazuje skalę niepewności wśród zarządzających funduszami.
Analityk Chris Weston z firmy Pepperstone wskazuje, że kluczowym pytaniem pozostaje obecnie to, czy na rynek powrócą kupujący okazje, czy też dalszy rozwój wypadków zmusi traderów do jeszcze głębszej redukcji ryzyka w portfelach. Szczególne zaniepokojenie budzi fakt, że Wall Street zanotowała w ciągu nocy spadek o ponad dwa procent, a indeks VIX utrzymuje się w okolicach swoich dwumiesięcznych szczytów. Sytuacja ta jest potęgowana przez groźby nałożenia ceł na Unię Europejską, co skłoniło europejskich liderów do zwołania nadzwyczajnego szczytu w Brukseli. Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że polityka Stanów Zjednoczonych zaczyna być postrzegana jako nieprzewidywalna i potencjalnie szkodliwa dla globalnej stabilności handlowej.
Niepokój na rynkach obligacji i surowców
Sytuacja na rynku długu pozostaje napięta po brutalnej wyprzedaży, która objęła zarówno papiery amerykańskie, jak i azjatyckie. Rentowności trzydziestoletnich obligacji skarbowych USA zbliżyły się do psychologicznej bariery pięciu procent, co nie miało miejsca od września ubiegłego roku. W Japonii doszło do najbardziej agresywnej wyprzedaży obligacji skarbowych od niemal ćwierć wieku, co było spowodowane obawami o drastyczny wzrost wydatków rządowych. Rynek walutowy również wykazuje oznaki stresu, choć dolar zdołał odrobić część strat po najsilniejszym spadku od ponad miesiąca. Inwestorzy obserwują także notowania Ethereum oraz kryptowalut, które w obliczu tradycyjnej zawieruchy rynkowej są traktowane przez część kapitału jako alternatywny sposób na przechowanie wartości. Bitcoin odczuwa presję płynącą z globalnych rynków, jednak to złoto pozostaje w tej chwili głównym beneficjentem geopolitycznego zamieszania. Ceny ropy naftowej zanotowały spadek poniżej poziomu 64 USD za baryłkę, co wynika z oczekiwanego wzrostu zapasów w Stanach Zjednoczonych oraz utrzymującej się niepewności w sektorze energetycznym. Strateg rynkowy Holger Zschaepitz zauważył w mediach społecznościowych, że korelacje między poszczególnymi klasami aktywów stają się coraz bardziej nieprzewidywalne w obliczu bezpośrednich gróźb politycznych.
Prezydent Trump w centrum uwagi w Davos
Wszystkie oczy zwrócone są teraz w stronę Szwajcarii, gdzie opóźniony o kilka godzin przylot Donalda Trumpa trzyma rynki w napięciu. Jego przemówienie może stać się impulsem do uspokojenia nastrojów lub wręcz przeciwnie, dolać oliwy do ognia w konflikcie handlowym z Europą. Inwestorzy obawiają się, że retoryka dotycząca kontroli nad Grenlandią nie jest jedynie elementem gry negocjacyjnej, ale realnym celem politycznym, od którego administracja nie zamierza odstąpić. Taka postawa podważa dotychczasowe sojusze i zmusza inwestorów do rewizji swoich strategii opartych na stabilności geopolitycznej.
Wypowiedzi ekonomistów na platformie X wskazują na to, że rynek przygotowuje się na scenariusz długotrwałego konfliktu dyplomatycznego, który może trwale osłabić pozycję dolara. Peter Schiff zauważył w swoim wpisie, że gwałtowny wzrost cen złota jest sygnałem ostrzegawczym przed nadchodzącym kryzysem zaufania do amerykańskiego pieniądza. Jeśli Trump w Davos potwierdzi agresywny kurs w polityce zagranicznej, możemy spodziewać się dalszej ucieczki kapitału z giełd w stronę metali szlachetnych oraz Bitcoina. Wiele będzie zależało od piątkowego posiedzenia Banku Japonii, które może dodatkowo wpłynąć na kursy walut i koszt finansowania długu na całym świecie. Obecnie na giełdach dominuje ostrożność, a wolumeny transakcyjne sugerują, że nikt nie chce podejmować gwałtownych ruchów przed kluczowym wystąpieniem prezydenta.