Wojna o przetrwanie w świecie oprogramowania nabiera tempa, ponieważ najwięksi gracze rynkowi muszą zmierzyć się z narracją o nadchodzącym końcu ery SaaS.
Mike Sicilia, dyrektor generalny firmy Oracle, podczas ostatniej konferencji z analitykami kategorycznie odrzucił tezę, jakoby nowe narzędzia sztucznej inteligencji miały doprowadzić do upadku tradycyjnych dostawców oprogramowania. Jego zdaniem obawy o to, że start-upy budujące kod za pomocą algorytmów zastąpią uznane marki, są bezpodstawne, o ile giganci sami będą wdrażać te technologie w ekspresowym tempie.
Przypomnijmy – rynek zareagował nerwowo po tym, jak startup Anthropic wprowadził wtyczki do swojego asystenta Claude Cowork, co wywołało wycenianą na niemal 1 bln USD wyprzedaż akcji spółek technologicznych w zeszłym miesiącu. Sytuacja ta zmusiła liderów branży do przejścia do ofensywy i udowodnienia, że ich fundamenty są odporne na cyfrową rewolucję. Nawet Jensen Huang z Nvidii określił lęk przed zastąpieniem oprogramowania przez sztuczną inteligencję jako nielogiczny, co uspokoiło część inwestorów.
Dane jako najpotężniejsza linia obrony
Kluczem do przetrwania w nowej rzeczywistości okazują się unikalne i zastrzeżone dane, których modele językowe nie są w stanie łatwo skopiować. Oracle dysponuje ogromnymi zasobami informacji z zakresu finansów, łańcuchów dostaw oraz zasobów ludzkich, co zdaniem ekspertów stanowi najgłębszą możliwą fosę rynkową. James St. Aubin z Ocean Park Asset Management podkreśla, że posiadanie ekskluzywnych danych projektowych lub technicznych to obecnie najlepsze zabezpieczenie przed konkurencją. Salesforce zarządza obecnie bazą ponad 50 bilionów rekordów, co czyni ich systemy niezwykle głęboko osadzonymi w codziennych operacjach korporacyjnych. Przewaga ta wynika z faktu, że firmy przez lata budowały swoje procesy wokół konkretnych narzędzi, a koszt i ryzyko migracji do nowych rozwiązań opartych wyłącznie na sztucznej inteligencji pozostają bardzo wysokie. Specjaliści zauważają, że choć sztuczna inteligencja potrafi generować kod, to nie posiada ona wieloletniego doświadczenia w obsłudze skomplikowanych procesów biznesowych.
Wyzwania dla modeli ustandaryzowanych
Nie wszystkie firmy software’owe znajdują się jednak w tak komfortowej sytuacji, ponieważ charakter posiadanych danych ma kluczowe znaczenie. Analitycy wskazują na przypadek firmy Workday, która mimo posiadania dużej ilości informacji o pracownikach i płacach, operuje na danych bardzo ustandaryzowanych. Tego typu schematy są znacznie łatwiejsze do nauczenia się i odtworzenia przez algorytmy sztucznej inteligencji niż specyficzne procesy finansowe czy logistyczne. Akcje Workday spadły w tym roku o ponad jedną trzecią, osiągając najniższy poziom od pięciu lat po rozczarowujących prognozach sprzedaży. Założyciel firmy, Aneel Bhusri, który wrócił na stanowisko dyrektora generalnego, broni jednak swojego dziedzictwa, twierdząc, że sztuczna inteligencja jest z natury probabilistyczna. Oznacza to, że przewiduje ona wyniki na podstawie prawdopodobieństwa, podczas gdy systemy biznesowe muszą działać jak precyzyjne maszyny stanów, dające zawsze ten sam, pewny rezultat. Inwestorzy bacznie obserwują, czy ta argumentacja wystarczy, by powstrzymać dalszą ucieczkę kapitału w stronę nowoczesnych modeli AI.
Szansa na rynkowe odrodzenie
Mimo pesymistycznych nastrojów część ekspertów wierzy, że branża oprogramowania dla przedsiębiorstw okaże się bardziej odporna, niż sugerują to obecne wyceny giełdowe. Wzrost produktywności wywołany przez automatyzację może paradoksalnie doprowadzić do zwiększenia zatrudnienia i dalszego rozwoju firm, które umiejętnie zintegrują nowe narzędzia. Przykładowo Oracle przewiduje, że boom na sztuczną inteligencję będzie napędzać ich przychody przez wiele kolejnych kwartałów, co już zaowocowało wzrostem kursu akcji o 10%. Salesforce próbuje obecnie przedefiniować swoją rolę, promując usługę Agentforce i pozycjonując się jako platforma do zarządzania autonomicznymi agentami cyfrowymi.
Jeśli tradycyjni gracze zdołają wykorzystać swoje zaufanie u klientów korporacyjnych i połączyć je z szybkością nowych technologii, czarny scenariusz dla sektora SaaS może się nigdy nie ziścić. Walka o dominację w chmurze i systemach bazodanowych wchodzi w decydującą fazę, gdzie stawką jest nie tylko zysk, ale samo przetrwanie w świecie zdominowanym przez algorytmy. Niektórzy obserwatorzy sugerują wręcz, że zaoszczędzone dzięki sztucznej inteligencji środki zostaną reinwestowane w Bitcoin jako formę zabezpieczenia kapitału firmowego przed inflacją technologiczną (@MacroCrypto).