Fed w Jackson Hole wstrząśnie Bitocinem i akcjami? Na te wydarzenia czeka rynek

Nadchodzący tydzień ma dwa wyraźne punkty ciężkości i tym razem trudno powiedzieć, który jest większy. W środę dostaniemy inflację PCE, rewizję amerykańskiego PKB, zamówienia na dobra trwałego użytku i wieczorem wyniki Nvidii. Dwa dni później Kevin Warsh po raz pierwszy jako szef Fed wystąpi w Jackson Hole. Dużo jak na kilka sesji.

Tło też robi się ciekawe. Lipcowy CPI zwolnił do 3,4% r/r, bazowa inflacja spadła do 2,5%, PPI nie wzrósł w ujęciu miesięcznym, ale długoterminowe rentowności obligacji pozostają wysoko. Rynek nadal nie wie więc, czy Fed we wrześniu pozostawi stopy bez zmian, czy wróci do podwyżek. Obecne wyceny dają około 35% prawdopodobieństwa ruchu już we wrześniu i mniej więcej 66% do końca roku.

A gdzieś pomiędzy tym wszystkim jest Nvidia. Spółka, która stała się w praktyce kwartalnym testem całej historii o wydatkach na AI. Reuters trafnie zestawia więc w jednym tygodniu wyniki największego beneficjenta boomu technologicznego i wystąpienie człowieka, który może wpłynąć na koszt finansowania tego boomu.

Kluczowymi punktami tygodnia będą:

  • Środa będzie najbardziej napakowanym dniem: o 14:30 czasu polskiego pojawią się PCE, druga estymacja PKB USA i zamówienia na dobra trwałego użytku. Około 22:20 Nvidia opublikuje wyniki.
  • Jackson Hole potrwa od 27 do 29 sierpnia. Tematem tegorocznego sympozjum jest „Financial Innovation: Implications for Payments and Policy”, ale rynek będzie przede wszystkim słuchał Kevina Warsha.
  • Piątek może być najbardziej nerwową sesją. Warsh przemówi o 16:00 czasu polskiego, dokładnie wtedy, gdy pojawi się finalny sierpniowy indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan.

Poniedziałek 24 sierpnia: cisza przed burzą?

Poniedziałek będzie nietypowo pusty. W oficjalnym kalendarzu amerykańskich publikacji nie ma żadnego dużego krajowego odczytu makro, który normalnie ustawiłby handel na Wall Street. To raczej dzień pozycjonowania przed tym, co wydarzy się od wtorku do piątku.

I właśnie dlatego obligacje mogą być ciekawsze od samych danych. Rentowność amerykańskich 30-latek dotarła w ostatnich dniach do najwyższych poziomów od 2007 roku, a indeks półprzewodników stracił w skali tygodnia około 5%. Rynek przypomniał sobie, że setki miliardów dolarów inwestowanych w centra danych muszą być w jakiś sposób finansowane.

Poniedziałek będzie więc czymś w rodzaju ustawiania figur. Bez dużego odczytu łatwiej zobaczyć, gdzie inwestorzy naprawdę chcą redukować ryzyko przed PCE, Nvidią i Jackson Hole. Czasem brak danych mówi całkiem sporo.

Wtorek 25 sierpnia: Niemcy i konsument w USA

Europa zacznie od Niemiec. Destatis opublikuje szczegółowe dane o PKB za drugi kwartał, po wstępnym wzroście o 0,2% k/k i 0,9% r/r. Tego samego dnia pojawi się sierpniowy indeks Ifo. W lipcu wzrósł on z 85,7 do 86,6 pkt, głównie dzięki poprawie oczekiwań przedsiębiorstw.

Później centrum przeniesie się do USA. O 16:00 czasu polskiego Conference Board pokaże sierpniowy indeks zaufania konsumentów, a równolegle opublikowana zostanie sprzedaż nowych domów. Poprzedni odczyt Consumer Confidence wyniósł 90,8 pkt wobec 92,2 miesiąc wcześniej. Ocena bieżącej sytuacji pogarszała się już trzeci miesiąc z rzędu.

Rynek mieszkaniowy też wygląda miękko. W lipcu rozpoczęte budowy domów jednorodzinnych spadły o 9,9%, a oprocentowanie kredytów hipotecznych pozostaje w okolicach 6,8%. Jeśli sprzedaż nowych domów znowu zawiedzie, dostaniemy kolejny sygnał, że wysokie długoterminowe stopy zaczynają realnie ciążyć gospodarce.

Środa 26 sierpnia: PCE, PKB i Nvidia w jeden dzień

O 14:30 zacznie się makro. BEA opublikuje lipcowe dochody i wydatki Amerykanów razem z inflacją PCE, drugą estymację PKB za II kwartał oraz dane o zyskach przedsiębiorstw. Do tego dojdą zamówienia na dobra trwałego użytku. Pierwszy szacunek pokazał wzrost PKB o zaledwie 1,5% annualizowanego wobec 2,1% w pierwszym kwartale.

PCE będzie ważniejsze. W czerwcu bazowy indeks wynosił 3,3% r/r, a ekonomiści ankietowani przez Reutersa zakładają, że w lipcu pozostanie właśnie w okolicach 3,3%, przy wzroście o 0,2% m/m. To ciekawy rozdźwięk: bazowy CPI spadł już do 2,5%, podczas gdy preferowana przez Fed miara inflacji wciąż znajduje się wyraźnie powyżej celu.

A wieczorem Nvidia. Wyniki zostaną opublikowane około 22:20 czasu polskiego, telekonferencja ruszy o 23:00. Sama spółka prognozowała wcześniej około 91 mld USD kwartalnych przychodów, podczas gdy Wall Street oczekuje już mniej więcej 92 mld USD i 2,09 USD skorygowanego zysku na akcję. Poprzedni kwartał przyniósł 81,6 mld USD sprzedaży, z czego aż 75,2 mld USD wygenerowały centra danych. Poprzeczka wisi absurdalnie wysoko.

Czwartek 27 sierpnia: zaczyna się Jackson Hole

W czwartek rusza trzydniowe sympozjum Fed w Jackson Hole. Oficjalny temat dotyczy innowacji finansowych, płatności i polityki pieniężnej, ale inwestorzy będą szukać przede wszystkim wskazówek dotyczących stóp. Szczególnie po lipcowym posiedzeniu, kiedy FOMC utrzymał przedział 3,50-3,75%, a w Komitecie pojawił się mocny obóz zwolenników dalszego zacieśniania.

Azja dorzuci własny bank centralny. Bank Korei podejmie decyzję po lipcowej podwyżce stopy do 2,75%, pierwszej od trzech i pół roku. Inflacja nadal znajduje się powyżej celu, gospodarka okazała się mocniejsza od oczekiwań, ale ostatnie komunikaty z banku wskazują na bardzo ostrożne podejście do kolejnych ruchów.

Chiny pokażą natomiast lipcowe zyski przedsiębiorstw przemysłowych. W pierwszym półroczu rosły one aż o 18,7% r/r, choć ostatnie dane o gospodarce były znacznie słabsze: produkcja przemysłowa zwiększyła się w lipcu tylko o 4,5%, sprzedaż detaliczna o 0,6%, a inwestycje od początku roku spadły o 6,7%. Ten kontrast robi się coraz ciekawszy.

Piątek 28 sierpnia: przemówi prezes Fed, Warsh

O 16:00 czasu polskiego Kevin Warsh ma wygłosić swoje pierwsze główne przemówienie w Jackson Hole jako przewodniczący Fed. Rynek będzie czytał właściwie każde zdanie pod kątem wrześniowego posiedzenia. Czy 3,3% bazowego PCE wystarcza, żeby wrócić do podwyżek? Nie musi. Ale jeśli Warsh uzna, że obecna inflacja nadal wymaga bardziej restrykcyjnej polityki, obligacje mogą dostać kolejny impuls do przeceny.

Dokładnie o tej samej godzinie pojawi się finalny indeks Uniwersytetu Michigan. Wstępny sierpniowy odczyt runął z 55,2 do 51 pkt, a oczekiwania konsumentów spadły do 50,6. Jednocześnie roczne oczekiwania inflacyjne wzrosły z 4,2% do 4,3%, podczas gdy pięcioletnie utrzymały się na 3,3%. Miękki konsument i wciąż wysoka oczekiwana inflacja. Fed nie dostaje tu łatwego wyboru.

I dlatego reakcja rynku może być gwałtowniejsza niż sam ruch w danych. Słabsze PCE plus ostrożny Warsh byłyby ulgą dla obligacji i spółek wzrostowych. Mocniejsze ceny i jastrzębie wystąpienie zrobiłyby coś odwrotnego. Nvidia dorzuci do tego własną odpowiedź na pytanie, czy boom AI nadal uzasadnia gigantyczne nakłady kapitałowe.

Co rozstrzygnie tydzień?

Ten tydzień sprowadza się właściwie do trzech pytań. Czy PCE potwierdzi hamowanie inflacji widoczne ostatnio w CPI i PPI? Czy Nvidia pokaże, że popyt na infrastrukturę AI nadal rośnie wystarczająco szybko, by sprostać wycenom? I czy Kevin Warsh będzie chciał wykorzystać Jackson Hole do przygotowania rynku na kolejną podwyżkę?

Każda odpowiedź może pociągnąć rynek w inną stronę. Nvidia może zachwycić, ale jeżeli rentowności obligacji znowu wystrzelą, technologia dostanie wyższy koszt kapitału dokładnie wtedy, gdy nakłady na centra danych robią się coraz większe. Z kolei miękki PCE może pomóc akcjom, ale tylko do momentu, w którym Fed zakwestionuje taki odczyt.

Więc tym razem nie patrzyłbym wyłącznie na indeksy. Najciekawszym wspólnym mianownikiem będą amerykańskie obligacje. To właśnie ich reakcja na środowe PCE i piątkowego Warsha pokaże, czy rynek kończy sierpień z wizją spokojnego Fed, czy znowu zaczyna poważnie wyceniać podwyżkę stóp we wrześniu.