Fed, PKB USA i wyniki BigTech. Ten tydzień może ustawić rynek na sierpień

Ostatni tydzień lipca będzie jednym z najważniejszych momentów całego sezonu letniego, bo na rynek jednocześnie trafią decyzja Fed, dane o PKB USA, inflacja PCE, odczyty ze strefy euro, decyzja Banku Japonii oraz fala wyników największych spółek technologicznych. To nie jest kalendarz, który inwestorzy mogą potraktować jako formalność. Po rozczarowaniach ze strony Alphabetu i Tesli rynek będzie szczególnie wrażliwy na każdy sygnał, że wysokie wyceny akcji zaczynają rozmijać się z kosztami AI, marżami i tempem wzrostu.

Najważniejsze wydarzenia tygodnia

  • Fed podejmie decyzję w środę i rynek bazowo zakłada brak zmiany stóp, ale przy ropie w pobliżu 100 USD za baryłkę inwestorzy będą szukać w komunikacie śladów ryzyka kolejnych podwyżek.
  • Czwartek przyniesie jednocześnie PKB USA za II kwartał oraz czerwcowe dane PCE, czyli preferowaną przez Fed miarę inflacji. Oficjalny harmonogram BEA potwierdza publikację obu raportów 30 lipca.
  • W piątek uwaga przeniesie się na inflację w strefie euro, decyzję Banku Japonii i chińskie PMI, a Wall Street będzie trawiła wyniki Microsoftu, Meta, Apple, Amazona, Visa, Chevrona i Coca-Coli.

Poniedziałek 27 lipca: spokojny start i dane z przemysłu

Poniedziałek będzie rozgrzewką przed właściwym ciężarem tygodnia. W USA najważniejsze będą zamówienia na dobra trwałego użytku za czerwiec. Poprzedni odczyt pokazał spadek o 4,5%, a prognoza Trading Economics wskazuje na odbicie o 0,3%. To dane istotne nie dlatego, że same przesądzą o ruchu Fed, ale dlatego, że pokazują, czy firmy nadal inwestują mimo wysokich kosztów finansowania.

W Niemczech ukaże się indeks Ifo Business Climate. Poprzednio wyniósł 85,6 pkt, a prognoza Trading Economics zakłada 85,1 pkt; Investing pokazuje z kolei konsensus przy 86,1 pkt. Rozbieżność między źródłami nie zmienia sedna: rynek chce zobaczyć, czy po lepszych PMI rzeczywiście poprawia się sentyment niemieckiego biznesu.

Dla euro i DAX-a ten odczyt będzie ważniejszy niż zwykle, bo przy słabym przemyśle niemieckim każde potwierdzenie stabilizacji pomaga narracji o odbiciu Europy. Z drugiej strony zbyt słaby Ifo szybko przypomniałby inwestorom, że poprawa PMI może być jeszcze zbyt świeża. Trudno jeszcze mówić o trwałym zwrocie.

W wynikach spółek poniedziałek jest spokojniejszy. Uwagę przyciągną m.in. Welltower i Cadence Design Systems, ale prawdziwa fala raportów zacznie się dopiero od wtorku.

Wtorek 28 lipca: na ile stać konsumenta w USA

Wtorek przyniesie w USA dane o handlu towarami, zapasach, cenach domów oraz zaufaniu konsumentów Conference Board. Deficyt w handlu towarami ma według Trading Economics pogłębić się do 105,9 mld USD z 93 mld USD, a indeks Conference Board ma wynieść około 91,2 pkt wobec 91 pkt poprzednio. To nie są dane o randze CPI, ale przed decyzją Fed mogą wpłynąć na zachowanie dolara i obligacji.

Rynek będzie czytał te publikacje przez prosty filtr. Czy amerykańska gospodarka nadal trzyma się wystarczająco mocno, by Fed nie musiał łagodzić tonu. Stabilny konsument pomaga akcjom… Jednocześnie podnosi ryzyko, że bank centralny nie będzie spieszył się z obniżaniem realnych stóp. Przy napiętej wycenie Nasdaq to może być miecz obosieczny.

W Australii zaplanowane jest wystąpienie szefowej RBA Michele Bullock. To wydarzenie drugiego planu, ale ważne dla dolara australijskiego, bo już następnego dnia rynek dostanie dane inflacyjne.

Na Wall Street raportują m.in. Visa, Coca-Cola, Boeing, UPS, PayPal, S&P Global i Sherwin-Williams. To szeroki przekrój przez konsumpcję, płatności, transport i przemysł. Tak więc wtorek pokaże, czy sezon wyników jest mocny także poza spółkami AI.

Środa 29 lipca: decyzja Fed i inflacja w Australii

Środa jest pierwszym prawdziwym punktem kulminacyjnym. Fed zakończy dwudniowe posiedzenie. Oczekiwanie utrzymania stopy na poziomie 3,75%, zgodnie z poprzednim poziomem. Najważniejsze nie będzie jednak samo „bez zmian”, lecz język komunikatu i konferencja. Reuters zwraca uwagę, że rynek bazowo zakłada stabilizację stóp, ale po wzroście cen ropy i utrzymującej się presji inflacyjnej inwestorzy nie wykluczają bardziej jastrzębiego tonu.

Fed funds futures wyceniały nawet ryzyko podwyżki, a część ekonomistów ostrzegała, że niespodzianka nie jest całkowicie niemożliwa. Równolegle Australia pokaże inflację. Roczny CPI za czerwiec ma według Trading Economics wynieść 4% wobec 4,1% poprzednio. Natomiast kwartalna inflacja za II kwartał ma sięgnąć 4,1% rok do roku wobec 4,2%. Dla RBA to bardzo ważny zestaw. Wolniejsza dezinflacja może ograniczać przestrzeń do gołębiego tonu.

Po sesji w USA raportują Microsoft i Meta, czyli dwa kluczowe testy narracji AI. Reuters podkreśla, że po reakcji rynku na wysokie wydatki Alphabetu inwestorzy będą patrzeć nie tylko na przychody i zyski, ale przede wszystkim na capex, cloud, marże i tempo monetyzacji sztucznej inteligencji.

Czwartek 30 lipca: PKB USA, PCE i wyniki Apple oraz Amazona

Czwartek będzie najbardziej przeładowanym dniem tygodnia. Oficjalny harmonogram BEA potwierdza publikację wstępnego PKB USA za II kwartał oraz raportu Personal Income and Outlays za czerwiec, który zawiera indeks PCE. W poprzednim kwartale realny PKB USA wzrósł o 2,1% w ujęciu annualizowanym. MarketWatch pokazuje medianę prognoz dla II kwartału również przy 2,1%.

Dane PCE będą równie ważne jak PKB. Trading Economics wskazuje dla bazowego PCE wzrost o 0,3% miesiąc do miesiąca wobec 0,1% poprzednio oraz 3,4% rok do roku wobec 3,2%. Dochody osobiste mają wzrosnąć o 0,7%, a wydatki o 0,7%. To sugerowałoby, że konsument pozostaje silny mimo kosztu kredytu.

W Europie uwagę przyciągną wstępne dane o PKB. Dla strefy euro konsensus z Trading Economics wskazuje wzrost o 0,2% kwartał do kwartału po spadku o 0,2%, a dla Niemiec prognoza TE sugeruje ryzyko spadku PKB o 0,1% kwartał do kwartału po wcześniejszym wzroście o 0,3%. Równolegle Niemcy pokażą wstępny CPI za lipiec, z prognozą 2,3% rok do roku, czyli bez zmiany względem poprzedniego odczytu.

Na rynku akcji centrum uwagi przesunie się na Apple i Amazon. Tego samego dnia raportują też m.in. Mastercard, Coinbase, MicroStrategy, Rivian, Bristol-Myers Squibb i Altria. Po środowych wynikach Microsoftu i Meta będzie to drugi test dla wielkiej technologii oraz dla pytania, czy inwestorzy nadal nagradzają inwestycje w AI, czy zaczynają karać za ich skalę.

Piątek 31 lipca: Bank Japonii, CPI ze strefy euro, Chiny i test nastrojów

Piątek zamknie tydzień mocnym zestawem danych z Azji i Europy. Chiny pokażą oficjalne PMI NBS: przemysłowy ma wynieść 50,3 pkt wobec 49,9 pkt poprzednio, a pozaprzemysłowy 50,2 pkt wobec 50,0. To ważne, bo odczyt powyżej 50 pkt sugerowałby powrót aktywności na dodatnią stronę, choć nadal bez dużego komfortu.

Bank Japonii zakończy dwudniowe posiedzenie i opublikuje kwartalny raport z prognozami. Oficjalny harmonogram BoJ potwierdza posiedzenie 30–31 lipca, a Trading Economics wskazuje oczekiwanie utrzymania stopy na poziomie 1,0%. Reuters pisał, że bank prawdopodobnie utrzyma ostrzeżenia dotyczące ryzyk inflacyjnych, ale bez mocnego zwiększania alarmu względem poprzedniego raportu.

Japonia pokaże też zestaw danych: stopę bezrobocia, Tokyo CPI, produkcję przemysłową i sprzedaż detaliczną. Tokyo core CPI ma wynieść 1,6% wobec 1,8%, a sprzedaż detaliczna ma wzrosnąć o 5,3% rok do roku wobec 2,8%. Dla jena kluczowe będzie, czy BoJ zasugeruje gotowość do dalszej normalizacji mimo presji na walutę.

W strefie euro najważniejszy będzie wstępny CPI za lipiec. Konsensus wskazuje 2,9% rok do roku wobec 2,8% w poprzednim odczycie, a inflacja bazowa ma utrzymać się przy 2,4%. Eurostat potwierdzał, że kolejny szybki szacunek inflacji za lipiec jest zaplanowany na 31 lipca.

W Polsce najważniejszym punktem będzie PMI dla przemysłu za lipiec. Poprzedni odczyt wyniósł 46,1 pkt, więc sektor pozostawał poniżej granicy 50 pkt oddzielającej ekspansję od kurczenia aktywności. Dla złotego nie będzie to impuls porównywalny z Fed czy PCE, ale dla GPW i obrazu krajowego przemysłu odczyt ma znaczenie, zwłaszcza po słabszych miesiącach w europejskim cyklu produkcyjnym.

W USA tydzień domkną Employment Cost Index, Chicago PMI i finalny indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan. ECI ma wzrosnąć o 0,9% kwartał do kwartału wobec 0,8%, Chicago PMI ma wynieść 56,7 pkt wobec 55 pkt, a finalny Michigan ma pozostać przy 49,5 pkt. Dla Fed szczególnie ważny jest ECI, bo pokazuje presję płacową w bardziej stabilny sposób niż pojedyncze miesięczne dane z rynku pracy.

Wynikowo piątek przyniesie raporty Exxon Mobil, Chevron, AbbVie, Linde, Eaton i Colgate-Palmolive. Dla rynku będzie to przejście od wielkiej technologii do energii, ochrony zdrowia i defensywnych segmentów konsumpcji. Jeśli ropa pozostanie wysoko, wyniki Chevrona i Exxon Mobil mogą dostać większą uwagę niż zwykle, bo inwestorzy będą łączyć marże energetyczne z inflacyjnym ryzykiem dla Fed.

Najważniejszy wniosek dla inwestorów

Ostatni tydzień lipca jest klasycznym testem spójności rynkowej narracji. Jeśli Fed nie przestraszy inwestorów, PKB i PCE pokażą kontrolowane spowolnienie bez wzrostu presji inflacyjnej, a Microsoft, Meta, Apple i Amazon obronią wydatki na AI, rynek może utrzymać scenariusz miękkiego lądowania. Jeśli jednak PCE lub ECI pokażą mocniejszą inflację, a Big Tech rozczaruje marżami albo capexem, sierpień może zacząć się od rewizji zbyt optymistycznych wycen.