Drastyczne wzrosty ceny paliw w hurcie i na stacjach, kierowcy zaniepokojeni. „Będzie jeszcze drożej”

Ceny paliw w Polsce wyraźnie przyspieszają. W ostatnich dniach na rynku hurtowym doszło do jednego z najmocniejszych ruchów wzrostowych od wielu miesięcy, a podwyżki niemal natychmiast zaczęły być widoczne na pylonach stacji benzynowych w całym kraju. Kierowcy, którzy jeszcze niedawno tankowali benzynę po 5,50 zł za litr, dziś muszą liczyć się z wyraźnie wyższymi rachunkami.

Jest drogo, a będzie jeszcze drożej

Według danych z rynku hurtowego publikowanych przez PKN Orlen oraz Grupa Lotos, ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły w krótkim czasie o kilkadziesiąt groszy na litrze. W przypadku niektórych gatunków paliw podwyżki w hurcie sięgnęły nawet około 40 groszy w ciągu zaledwie jednego dnia. To skok, który przy obecnej strukturze rynku detalicznego musi przełożyć się na ceny dla kierowców.

Efekt jest już widoczny. Na wielu stacjach benzynowych benzyna Pb95 zbliża się do poziomu 6 zł za litr, a w niektórych lokalizacjach już go przekracza. Olej napędowy również drożeje i w wielu miejscach kosztuje wyraźnie powyżej 6 zł za litr. Autogaz, który przez dłuższy czas pozostawał relatywnie tani, także zaczyna piąć się w górę.

Dlaczego paliwa drożeją? Winny dolar i geopolityka

Analitycy rynku paliw wskazują kilka przyczyn tak gwałtownego ruchu cenowego. Kluczowe znaczenie mają rosnące notowania ropy naftowej na światowych rynkach, zwłaszcza gatunku Brent, który pozostaje punktem odniesienia dla europejskich rafinerii. Wpływ mają również napięcia geopolityczne oraz obawy o stabilność dostaw surowca, co tradycyjnie podbija ceny kontraktów terminowych.

Nie bez znaczenia jest także kurs złotego wobec dolara amerykańskiego. Ropa rozliczana jest w dolarach, dlatego każda słabość polskiej waluty automatycznie zwiększa koszt importu surowca i półproduktów paliwowych. Dla rafinerii oznacza to wyższe koszty zakupu, które następnie przenoszone są na hurt, a stamtąd na detal.

Kurs USDPLN, fot. Google SCRB

Eksperci zwracają uwagę na dobrze znaną kierowcom asymetrię cenową. Gdy ceny w hurcie rosną, stacje reagują bardzo szybko. Gdy jednak notowania ropy i ceny hurtowe spadają, obniżki w detalu są zwykle wolniejsze i mniej dynamiczne. W obecnej sytuacji można się spodziewać, że pełny efekt ostatnich podwyżek hurtowych dopiero w najbliższych dniach w całości pojawi się na stacjach.

Jeśli trend na rynku ropy utrzyma się, marzec może przynieść dalsze wzrosty. Dla gospodarstw domowych oznacza to wyższe koszty transportu, a dla firm – rosnącą presję kosztową, która może zostać przeniesiona na ceny towarów i usług. Paliwo pozostaje jednym z kluczowych elementów inflacyjnej układanki, dlatego jego dynamiczne drożenie może ponownie stać się tematem ogólnokrajowej debaty.

Jeżeli dysponujecie zdjęciami cen paliw z Waszych lokalnych stacji podeślijcie je nam na adres redakcja@bithub.pl.