Chiński gigant motoryzacyjny BYD rozpoczął rok 2026 z ogromnym impetem na kontynencie europejskim, notując niemal trzykrotny wzrost sprzedaży w samym styczniu.
Według najnowszych danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów, znanego jako ACEA, liczba nowych rejestracji pojazdów tej marki wzrosła do 18 242 sztuk, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku wynosiła ona 6 884 jednostki. Tak dynamiczny start jest efektem rosnącego popytu na pojazdy elektryczne i hybrydowe, które stanowią trzon oferty producenta z Shenzhen. Sukces BYD jest tym bardziej znaczący, że firma po raz kolejny wyprzedziła Teslę pod względem liczby rejestracji na kluczowych rynkach Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii oraz państw EFTA.
Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że chińska ofensywa staje się bezpośrednim zagrożeniem dla tradycyjnych potęg europejskiej motoryzacji. Matthew Fowler, analityk śledzący rynek pojazdów elektrycznych, zauważył, że BYD jest obecnie wyceniany jako spółka o ogromnym potencjale wzrostowym, która skutecznie wykorzystuje słabość dotychczasowych liderów.
Dominacja BYD na rynku i problemy konkurencji
Podczas gdy BYD świętuje sukcesy, amerykańscy i europejscy producenci zmagają się z wyraźnym spowolnieniem. Tesla, należąca do Elona Muska, odnotowała w styczniu spadek rejestracji o 17 procent do poziomu 8075 egzemplarzy, co pogłębiło trwający od ubiegłego roku trend spadkowy. Problemy Tesli w Europie są potęgowane przez zmęczenie konsumentów starszymi modelami, takimi jak Model Y, który ma już ponad cztery lata. Fred Lambert, redaktor serwisu Electrek, podkreślił na platformie X, że dla wielu europejskich nabywców marka Tesla stała się problematyczna wizerunkowo, co w połączeniu z wygaśnięciem ulg podatkowych w wielu krajach prowadzi do gwałtownych spadków sprzedaży.
Sytuacja wygląda jeszcze gorzej dla niemieckich gigantów, gdzie Volkswagen zanotował spadek o 3,8 procent, a BMW o 5,7 procent. Największe straty dotknęły jednak koncern Renault, który zaliczył zjazd o 15 procent w skali roku. Stellantis, producent marki Jeep, ogłosił już konieczność dokonania odpisów w wysokości 26 000 000 000 USD w związku z odchodzeniem od ambitnych planów pełnej elektryfikacji na rzecz bardziej elastycznej oferty.
Strategia ekspansji i lokalna produkcja
Kluczem do sukcesu BYD w 2026 roku jest nie tylko atrakcyjna cena, ale przede wszystkim agresywna rozbudowa sieci sprzedaży i serwisowej. Maria Grazia Davino, dyrektor zarządzająca BYD na Europę, zapowiedziała, że do końca bieżącego roku firma planuje posiadać 1000 punktów sprzedaży na kontynencie, a w 2027 roku liczba ta ma się podwoić. Producent stawia na bliskość z klientem oraz dostosowanie oferty do specyficznych wymagań rynków lokalnych, które wciąż wykazują dużą rezerwę wobec samochodów w pełni elektrycznych. W odpowiedzi na te potrzeby BYD mocno promuje hybrydy typu plug-in, które w styczniu odnotowały wzrost popularności w Europie o 32 procent. Firma planuje również uruchomienie lokalnej produkcji, co ma pomóc w uniknięciu wysokich ceł importowych nakładanych przez Unię Europejską na chińskie towary. Fabryka na Węgrzech ma rozpocząć montaż pojazdów w drugiej połowie 2026 roku, osiągając docelowo wydajność 200 000 samochodów rocznie, natomiast zakład w Turcji, w który zainwestowano blisko 1 mld USD, skupi się na modelach hybrydowych.
Przyszłość europejskiej elektromobilności
Ogólny rynek samochodowy w Europie skurczył się w styczniu o 3,5 procent, co świadczy o trudnej sytuacji gospodarczej i niepewności konsumentów. Mimo to sektor pojazdów elektrycznych zdołał zwiększyć swój udział w rynku do 19,3 procent, co jest wynikiem lepszym niż 14,9 procent notowane rok wcześniej. Najchętniej wybieranym napędem pozostają jednak klasyczne hybrydy, które kontrolują 38,6 procent rynku. W tym otoczeniu BYD wyrasta na lidera zmian, oferując szeroki wachlarz modeli od tanich aut miejskich po luksusowe SUV-y.