Apollo Management traci fortunę na toksycznej pożyczce: zagrożone 272 mld USD?

Rynek pożyczek i tzw. 'prywatnego kredytu’ w USA kwitnie od dekad, a po wielkim kryzysie z lat 2007 – 2009 wrócił do łask Wall Street. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało solidnie: rozbudowana struktura, wielowarstwowe zabezpieczenia i narracja bezpieczeństwa. Wszystko to od lat towarzyszy sektorowi prywatnego kredytu… Ale do czasu.

Mimo to Apollo Global Management, jeden z największych graczy w sektorze poniósł całkowitą stratę na części finansowania zabezpieczonego aktywami. To zdarzenie rzadkie dla strategii uznawanej za jedną z najbezpieczniejszych w całym segmencie private credit. Dla wielu obserwatorów to sygnał ostrzegawczy, przywołujący skojarzenia z okresem tuż przed kryzysem finansowym sprzed 18 lat.

Na koniec września 2025 roku strategia Asset-Backed Finance w Apollo zarządzała aktywami o wartości około 272 mld dolarów. To jeden z największych portfeli tego typu na świecie. Z perspektywy skali działalności pojedyncza strata nie stanowi zagrożenia dla stabilności firmy… Pod warunkiem, że okaże się pojedyncza. Jak mówił ostatnio Jamie Dimon z JP Morgan, jeśli pojawia się jeden karaluch, prawdopodobnie jest ich znacznie więcej.

Co dokładnie się wydarzyło

Apollo odnotowało stratę na fragmencie około 170 mln dolarów finansowania typu asset-backed udzielonego spółce Perch, agregatorowi marek działających na platformie Amazon. Pożyczka została całkowicie odpisana do zera. Mimo że wcześniej była uznawana za zabezpieczoną i relatywnie niskiego ryzyka.

Warto podkreślić, że była to tylko część większego zobowiązania. Łączna linia kredytowa, w którą zaangażowane były Apollo oraz jego ramię ubezpieczeniowe Athene, sięgała nawet 500 mln dolarów. Finansowanie było realizowane poprzez struktury zarządzane przez Victory Park Capital, firmę należącą obecnie do podmiotu Janus Henderson Group.

Dlaczego ta strata jest tak istotna?

Kluczowym elementem tej historii jest fakt, że Apollo nie miało bezpośredniej ekspozycji na Perch. Zaangażowanie odbywało się pośrednio, poprzez złożoną, warstwową strukturę finansowania, która zawierała dodatkowe zabezpieczenia… Niedostępne dla innych kredytodawców.

To właśnie ten aspekt sprawia, że przypadek Apollo budzi szczególne zainteresowanie. Jeśli nawet pośrednia ekspozycja, objęta dodatkowymi mechanizmami ochronnymi, kończy się pełną stratą, rodzi to pytania o realną skuteczność takich struktur w warunkach wyższego stresu rynkowego.

Zatem nawet w egmentach reklamowanych jako defensywne i odporne na cykl koniunkturalny, ryzyko nie znika… Bywa jedynie ukryte pod warstwami strukturyzacji. Coraz częściej w kontekście prywatnego kredytu pojawia się jedno słowo: nieprzejrzystość. W przeciwieństwie do rynków publicznych, inwestorzy mają ograniczony wgląd w szczegóły wycen, struktur zabezpieczeń i faktyczne zależności ryzyka.

To sprawia, że nawet pojedyncze przypadki strat mogą działać jak zapalnik dla szerszej dyskusji. Historia rynków finansowych pokazuje, że okresy największego optymizmu często poprzedzały momenty, w których ryzyko było niedoszacowane — a złożoność struktur maskowała realne zagrożenia.

Na ten moment rynek traktuje stratę Apollo jako odosobniony incydent, a nie początek szerszego problemu. Jednak podobne epizody w przeszłości często okazywały się pierwszym sygnałem, że coś zaczyna pękać. Więcej informacji na temat skali ryzyka i kondycji portfeli private credit może przynieść sezon wyników za czwarty kwartał 2025 roku. Apollo przedstawi wyniki początku lutego 2026.