Zuckerberg przepala fortunę na AI. Z gotówki Meta zostały resztki

Meta nadal zarabia ogromne pieniądze na reklamach. Coraz większa część tej gotówki w ostatnim czasie natychmiast znika jednak w centrach danych, serwerach i układach potrzebnych do rozwoju sztucznej inteligencji. W drugim kwartale wolne przepływy pieniężne spółki spadły rok do roku aż o 91% – z 8,55 miliarda do zaledwie 784 milionów dolarów. Po publikacji wyników akcje Meta traciły w handlu posesyjnym około 10%.

Rekordowy rachunek za ambicje Zuckerberga

Problemem Meta nie jest brak wzrostu. Tutaj wszystko idzie książkowo. Przychody firmy zwiększyły się o 28%, do 60,8 miliarda dolarów. Zuckerberg podniósł jednak górną granicę tegorocznych wydatków inwestycyjnych ze 135 do 145 miliardów dolarów. Pieniądze mają sfinansować infrastrukturę AI oraz rozwój osobistych agentów, którzy według prezesa mogą w przyszłości stać się jednym z najważniejszych produktów konsumenckich spółki.

Rynek coraz częściej pyta jednak nie o możliwości technologii, lecz o termin zwrotu z tych inwestycji. Meta opiera swój biznes przede wszystkim na reklamach. Aby usprawiedliwić taki rachunek, AI musi nie tylko poprawiać ich skuteczność, ale stworzyć zupełnie nowe źródło przychodów.

Na razie znacznie lepiej wygląda sytuacja Microsoftu. Firma również wydała w ostatnim kwartale około 41 miliardów na infrastrukturę, lecz jednocześnie wygenerowała aż 19,6 miliarda dolarów wolnej gotówki. Przychody Azure wzrosły o 43%, wyraźnie przebijając oczekiwania analityków. Inwestorzy uznali więc, że w przypadku Microsoftu kosztowny zakład na AI zaczyna przynosić widoczne efekty.

fot. X / Charlie Bilello

Cała Dolina Krzemowa kupuje AI na kredyt

Meta nie jest wyjątkiem. Amazon, Alphabet, Microsoft, Oracle i firma Zuckerberga wyemitowały w 2026 roku obligacje warte około 194 miliardy dolarów, czyli o 79% więcej niż rok wcześniej. Goldman Sachs szacuje, że w całym roku kwota może dojść do 250 miliardów, a w 2027 roku nawet do 400 miliardów.

Popyt inwestorów na ten dług zaczyna jednak słabnąć. To sygnał, że rynek przestaje traktować każdy wydatek na AI jak inwestycję, która z definicji musi się zwrócić. Microsoft pokazał już pierwsze konkretne rezultaty. Meta wciąż pokazuje przede wszystkim coraz większy rachunek. Zuckerberg gra więc o przyszłość spółki, ale tym razem nie pieniędzmi z nowej emisji czy kredytu. Gra gotówką generowaną przez biznes reklamowy, który musi utrzymać całą kosztowną rewolucję.

Czytaj więcej w dziale giełdy na Bithub:

Wczoraj minus 11%, dziś kolejny krach. Panika na giełdzie nie odpuszcza

Nvidia pomoże OpenAI sfinansować projekt wart 250 mld USD? Są nowe doniesienia

Ta spółka urosła o 470% w jeden dzień. Giełda kompletnie oszalała