Inwestorzy, którzy jeszcze na wczesnym etapie postanowili zainwestować w SpaceX-a, oskarżają. Nie samą firmę ani Elona Muska – a podmioty, które rzekomo oferowały im taką możliwość. Chodzi tutaj o podmioty typu SPV (Special Purpose Vehicles), czyli wydzielone spółki przeznaczone do inwestycji w (najczęściej) konkretny rodzaj aktywów. Spółki SPV powiązane z akcjami firmy SpaceX umożliwiały chętnym zainwestowanie w tę firmę jeszcze na długo przed IPO – poprzez zakup udziałów w stosownych SPV i pośrednią własność akcji SpaceX. Niestety, obietnice i deklaracje składane inwestorom okazały się nie korespondować z przyziemną rzeczywistością.
Rosnące grono inwestorów doznało niemiłego zaskoczenia, gdy akcje SpaceX, które dzięki pośrednim inwestycjom via SPV miały do nich należeć, okazały się stanowić własność kogoś zupełnie innego. Podmioty typu SPV, jak Late Stage Asset Management, miały bowiem sprzedać te akcje dużo wcześniej. Zarazem „zapomniały” poinformować o tym swych klientów, o uzyskaniu ich zgody nie wspominając. W rezultacie gdy grupa inwestorów – która już liczyła zyski ze swej inwestycji w SpaceX, uwzględniając wzrosty po giełdowym debiucie – chciała swoje udziały sprzedać, dowiedziała się, że Late Stage Asset Management już się ich dawno pozbyła. I uczyniła to po dużo niższej cenie, pozbawiając ich zysków z debiutu giełdowego.
Obecnie wiadomo o co najmniej czterech inwestorach, którzy wystąpili z oskarżeniami publicznie, oraz około stu pięćdziesięciu rozważających udział w potencjalnych działaniach prawnych przeciw Late Stage. Choć oficjalnie organy federalne nie prowadzą w tej sprawie śledztwa, z niektórymi z poszkodowanych mieli się już kontaktować prawnicy Komisji Giełd i Papierów Wartościowych (SEC) oraz Federalnego Biura Śledczego (FBI). Problem dotyczy zresztą nie tylko Late Stage, lecz także Linqto. Firma ta, także oferująca dostęp do akcji SpaceX przed IPO, po prostu zbankrutowała. Obecnie toczy się przeciwko niej śledztwo SEC, FINRA oraz federalnego Departamentu Sprawiedliwości. Zarzuca się jej nakładanie ukrytych narzutów rzędu 150% i więcej.
Wracając do Late Stage Asset Management – w marcu tego roku, na długo przed IPO SpaceX-a, trzech dyrektorów tego podmiotu przyznało się do zarzutów obejmujących oszustwo oraz kryminalne sprzysiężenie w celu popełnienia tego pierwszego. Mieli oni pozyskać 185 mln dolarów od ponad 1000 inwestorów, obiecując tym ostatnim udziały w SpaceX, których ich spółka w rzeczywistości nie miała. Prezentowane przez nich raporty kapitałowe miały zaś, mówiąc oględnie, w niewielkim stopniu odnosić się do rzeczywistości. Bardzo możliwe, że nie będą oni ostatnimi skazanymi w podobnych sprawach. SEC już ostrzegała, że oszuści wykorzystują popularność SpaceX, by wyłudzać środki „perspektywami inwestycyjnymi”, które w istocie nie istnieją.