Tak OpenAI jako całość, jak i Sam Altman personalnie mieli tydzień, który, najłagodniej ujmując, nie był dla nich najbardziej udanym w historii. Twórca bota ChatGPT i jego prezes byli w tym tygodniu podmiotem i przedmiotem szeregu groźnych, dołujących, deprymujących i absurdalnych doniesień – niekiedy nawet na raz.
Wykrycie luki bezpieczeństwa w systemach OpenAI
Tuż przed weekendem OpenAI zidentyfikowała lukę bezpieczeństwa, która zagrażać ma jej aplikacjom dedykowanym środowisku macOS. Problem dotyczy biblioteki Axios, którą pod koniec marca mieli zhakować cyberprzestępcy związani z Koreą Północną. Atakujący wykorzystali narzędzie GitHub Actions, przez które pobrali i uruchomił złośliwą wersję biblioteki, posiadającą dostęp do certyfikatu podpisywania aplikacji macOS. Potencjalnie zagrożone były aplikacje ChatGPT Desktop, Codex, Codex-cli oraz Atlas.
Firma twierdzi, że dane użytkowników, systemy lub własność intelektualna nie zostały naruszone oraz narażone na modyfikację oprogramowania. Certyfikat podpisywania nie został jakoby skutecznie wyeksfilrowany. W odpowiedzi OpenAI zaktualizowała procedury bezpieczeństwa, nakazała wszystkim użytkownikom macOS aktualizację aplikacji do najnowszej wersji oraz ogłosiła, że od 8 maja 2026 roku starsze wersje desktopowych aplikacji macOS nie będą już otrzymywać aktualizacji ani wsparcia technicznego. Trudno jednak zaprzeczyć, że do blamażu doszło.
Nieprzyjazne zapędy prawno-regulacyjne Komisji Europejskiej
Jak informują doniesienia prasowe ze Starego Kontynentu, Komisja Europejska chce podporządkować ChatGPT zapisom niesławnej w niektórych kręgach unijnej regulacji Digital Services Act (DSA), kojarzonej z zapędami cenzorskimi, agresywnym reżimem kontrolnym i rozbuchanym przeregulowaniem rynku usług elektronicznych, w szczególności AI (i obwinianej o uwiąd tego sektora w Europie). Eurokraci mają prowadzić przegląd ChatGPT pod kątem kwalifikacji jako „dużej wyszukiwarki online” w rozumieniu (DSA). Próg kwalifikujący wynosi 45 milionów użytkowników miesięcznie.
Tymczasem OpenAI podała, że średnia miesięczna liczba aktywnych użytkowników ChatGPT Search w Unii Europejskiej w okresie sześciu miesięcy kończącym się we wrześniu 2025 roku wyniosła 120,4 miliona. Komisja twierdzi, że analizuje zgłoszone dane użytkowników, a modele językowe mogą zostać podporządkowane zapisom DSA na zasadzie „oceny indywidualnej” w każdym przypadku – czyli uznaniowego widzimisię urzędników z Brukseli.
„Net Zero” zniszczyło Stargate, czyli koniec projektu w Wielkiej Brytanii
OpenAI wstrzymała realizację projektu Stargate UK, którego celem była budowa centrów danych oraz innej infrastruktury obliczeniowej nowej generacji na terenie Wielkiej Brytanii. Decyzja wynikała z „warunków regulacyjnych” oraz wysokich kosztów energii. Innymi słowy, firmę pokonała rozbuchana brytyjska biurokracja oraz absurdalna, realizowana przez rząd Partii Pracy ze zgoła fanatycznym obłędem „polityka klimatyczna”, dzięki której Wielka Brytania może się dziś cieszyć jednymi z najwyższych kosztów energii na świecie.
Projekt miał pierwotnie stanowić jeden z elementów globalnego planu OpenAI zakładającego inwestycje w infrastrukturę AI sięgające 500 miliardów dolarów. Firma kontynuuje podobne inwestycje w Norwegii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, natomiast w Stanach Zjednoczonych skupia się na operacjach centrum danych w Abilene w Teksasie, rezygnując jednak z planowanej tam rozbudowy. Prawie połowa planowanych na bieżący rok centrów danych w USA została opóźniona lub anulowana z powodu niedoborów sprzętu elektrycznego. Przynajmniej jednak prąd nie jest tam aż tak drogi.
Pozew – ChatGPT działał jako wspólnik wielokrotnego mordercy,
Nieomal rok temu, 15 kwietnia 2025 roku, na terenie Stanowego Uniwersytetu Florydy doszło do tragicznej strzelaniny, w której zginęli 45-letni Tiru Chabba oraz 57-letni Robert Morales. Sprawca, 21-letni Phoenix Ikner, został oskarżony o dwa zabójstwa pierwszego stopnia i siedem usiłowań zabójstwa pierwszego stopnia; grozi mu kara śmierci. Na cele pozwu uruchomiono zbiórkę na platformie GoFundMe, która zebrała ponad 169 tysięcy dolarów. Sprawa pozostaje w toku; proces karny Iknera zaplanowano na październik.
Główna linia zarzutów kryminalnych to jednak niejedyny wątek w całej sprawie. Innym jest ChatGPT. Adwokaci wdowy po Robercie Moralesie, Betty Morales, zapowiedzieli bowiem złożenie pozwu cywilnego przeciwko OpenAI, wskazując na stałą komunikację Iknera z ChatGPT przed i w trakcie dokonanego przezeń zamachu. Jak sugerują, sprawca miał wykorzystać bota AI do zaplanowania masakry. ChatGPT miał mu doradzać, w jaki sposób przeprowadzić ją jak najsprawniej. W reakcji na pozew OpenAI wydała anemiczne, jednak w zasadzie pozbawione treści oświadczenie, w którym wyraziła współczucie ofiarom.
Doniesienia o szkodliwym wpływie ChatGPT na intelekt
Jak sugerują badania przeprowadzone przez uczonych z Instytutu Technologii Massachusetts („Arxiv”, luty 2026) oraz Uniwersytetu Stanforda („Science”, marzec 2026), asystenci AI, w tym modele ChatGPT, zgadzają się z użytkownikami o 49 procent częściej niż przeciętni respondenci ludzcy, nawet gdy wypowiedzi użytkownika wyrażają błędne, szkodliwe lub nieetyczne pomysły. Oczywiście na plus należy tu zanotować, że mimo wszystko jest to lepsza alternatywa niż sytuacja, w której AI cenzurowałaby użytkowników, gdy tylko arbitralnie stwierdziłaby, że jakaś idea jest szkodliwa lub nieetyczna.
Takie przytakiwanie użytkownikom także ma jednak swoje konsekwencje – niegdyś opisywane jako „choroba Cezarów”, na którą cierpieli monarchowie otoczeni przez pochlebców i nigdy nie słyszący słowa krytyki. W symulacji MIT przeanalizowano 10 tysięcy fikcyjnych rozmów, natomiast w badaniu Stanford – 12 tysięcy rzeczywistych pytań z Reddita oraz 2400 rzeczywistych uczestników. Efektem jest pewności siebie użytkowników, również tych pozostających w oczywiście błędnych przekonaniach, oraz zmniejszona skłonność do przepraszania lub naprawiania relacji.
Domy wszystkich są chronione przez prawo – ale niektórych bardziej
W piątek, około godziny 3:40–3:45 nad ranem, niejaki Daniel Alejandro Moreno-Gama z Teksasu, 20 wiosen, rzucił koktajlem Mołotowa w metalową bramę posesji Sama Altmana przy 855 Chestnut Street w dzielnicy Russian Hill w San Francisco. Wywołało to niewielki pożar, który ugasiła ochrona; nikt nie odniósł obrażeń. Piroman-amator uciekł, następnie udał się pod siedzibę OpenAI w Mission Bay, gdzie też groził podpaleniem budynku. Został zidentyfikowany na podstawie nagrań monitoringu, aresztowany i osadzony w areszcie. Altman był jakoby wstrząśnięty atakiem, czemu dał wyraz na swoim blogu.
Co zakrawa na ewenement w realiach wymiaru sprawiedliwości stanu Kalifornia – gdzie nawet mordercy, gwałciciele i bandyci są wypuszczani na wolność nawet bez konieczności wpłacania kaucji (szczególnie, gdy mają odpowiednio ciemną skórę, należą do „uciskanej mniejszości” lub są nielegalnymi imigrantami) – Moreno-Gama został zatrzymany w areszcie bez możliwości zwolnienia, nawet za kaucją. Postawiono mu zarzuty usiłowania morderstwa, podpalenia, gróźb karalnych oraz posiadania i wytwarzania urządzeń zapalających. Równość wobec prawa i brak preferencji dla finansowej elity to cudowna sprawa…
Eutanazja w imię pseudo-nieśmiertelności, czyli zdigitalizować umysł Altmana
W tym tygodniu pojawiły się także doniesienia, że w marcu 2018 roku Sam Altman, wówczas dyrektor generalny Y Combinator, zapisał się na listę oczekujących startupu Nectome oferującego usługę digitalizacji mózgu w celu zachowania świadomości po śmierci. Na liście znajdowało się wówczas 25 osób. Procedura wymaga podania specjalnych chemikaliów konserwujących przez dedykowaną maszynę i jest w stu procentach śmiertelna – jej przebieg odpowiada „doświadczeniu” eutanazji.
Celem jest zachowanie struktury mózgu z nienaruszonymi wspomnieniami w celu potencjalnej przyszłej symulacji w komputerze – co jednak w oczywisty sposób może nie przekonać inwestorów, pracowników czy regulatorów. Jak bowiem ktoś technicznie uznany za zmarłego mógłby pozostać prezesem firmy? I czy faktycznie po „zdigitalizowaniu” świadomość Altmana pozostałaby żywa – czy też byłaby to jedynie jej kopia, zaś sam prezes OpenAI w swojej pogoni za nieśmiertelnością po prostu przedwcześnie by umarł? Te i inne pytania bez wątpienia zapewnią zajęcie całej armii prawników.