Rafał Zaorski wchodzi w BIG SHORT. „Widzimy ten poziom ostatni raz w tym roku”

Rafał Zaorski, najsłynniejszy polski spekulant giełdowy, zdaje się nie podzielać powszechnego entuzjazmu inwestorów w związku z dwutygodniowym zawieszeniem broni między USA a Iranem. Trader, który dotychczas skupiał się na „skalpowaniu” (czyli krótkoterminowym rozgrywaniu) rozmaitych aktywów na światowych parkietach postanowił wejść wczoraj w „ostry short” na Bitcoinie (BTC), czyli zająć pozycję na spadki. Jego zdaniem obecne poziomy są nie do utrzymania. Jak nisko może spaść największa kryptowaluta świata?

Rafał Zaorski shortuje Bitcoina. „Ostatni raz widzimy poziom 70k w tym roku”

Zaorski poinformował swoich obserwujących o najnowszej pozycji za pośrednictwem autorskiego kanału na platformie społecznościowej X (dawniej Twitter). Zamieścił we wpisie wykres, który wręcz upstrzony jest literkami „B” oraz „S” sygnalizującymi poziomy wejścia i wyjścia z kryptowaluty. Oznacza to, że Polak do tej pory bardzo agresywnie „skalpował” ruchy na BTC, czyli szybko zajmował pozycje i błyskawicznie z nich wychodził (lub dokładał do tymczasowo stratnej pozycji).

Perspektywa Zaorskiego uległa zmianie przy cenie wynoszącej ok. 71 500 dolarów za sztukę Bitcoina. Trader jest teraz zdania, że aktualny kurs jest przewartościowany i że „widzimy poziom 70k po raz ostatni w tym roku”. Poinformował obserwujących o otwarciu „ostrego SHORT-a” dokładnie przy kursie 71457 USD za BTC. Jaki będzie target przy którym spekulant zacznie realizować zyski- tego nie wiemy, natomiast mając na uwadze jego dotychczasową historię zagrań prawdopodobnie będzie reagował na dynamicznie zmieniającą się sytuację na rynku.

Zobacz też jaki sygnał dał ostatnio Bitcoin:

Bitcoin daje najmocniejszy sygnał od kwietnia 2025! Co się dzieje?

Kolejne wielkie instytucje z Wall Street wchodzą z kapitałem w BTC:

Morgan Stanley rusza z własnym ETF-em na Bitcoina! Fundusz jest przełomowy, nawet na tle BlackRocka

Widmo wojny nadal unosi się nad światowymi parkietami

Typ Zaorskiego jest naturalnie kontrariański, ale doskonale zrozumiały biorąc pod uwagę jak Polak podchodzi „psychologicznie” do wydarzeń makroekonomicznych które aktualnie trzymają w ryzach światowe rynki finansowe, w tym aktywa ryzykowne jak kryptowaluty i Bitcoin. Od wczoraj amerykański indeks S&P500, złoto oraz BTC zanotowały mocne wzrosty w związku z odreagowaniem i przełomem w konfliktem na Bliskim Wschodzie, ale niewiele wskazuje na to, że problem został rozwiązany. Cieśnina Ormuz nadal pozostaje de facto (pół)zamknięta, a skutki gospodarcze dotychczasowych zniszczeń będą odbijały się czawką na światowych parkietach jeszcze przez miesiące, jeżeli nie lata.

Ogromna luka cenowa na indeksie S&P500, fot. Stooq [KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]

Nie oznacza to naturalnie, że krótkoterminowo wykresy w żadnych wypadku nie ruszą na północ, szczególnie jeżeli nie dojdzie do kolejnej eskalacji i masowej paniki. To jednak dla spekulantów ryzyko z którymi się liczą- kluczowe w tym przypadku pozostaje trzeźwa ocena sytuacji i odpowiednie zarządzanie stop lossami i dostępnym kapitałem.