Rafał Zaorski, najsłynniejszy w Polsce spekulant giełdowy, ponownie wchodzi w shorty. Po gwałtownym wzroście ceny kryptowaluty Ethereum z okolic 1850 dolarów do ponad 2000 dolarów w ciągu jednego dnia, Zaorski ogłosił otwarcie krótkiej pozycji, czyli zakładu na spadek ceny, na poziomie 2067 dolarów. Oczekuje też spadku kursu złota fizycznego. Czy kontrariańska strategia Polaka tym razem popłaci?
Rafał Zaorski gra na spadki Ethereum i złota
Do posta tradera dołączono wykres kontraktów terminowych ETH/USDT, na którym zaznaczono kilka sygnałów „S”, oznaczających momenty otwierania shortów na lokalnych szczytach ruchu wzrostowego. Według interpretacji Zaorskiego dynamiczny wzrost ceny przypomina klasyczną „pompę”, po której często następuje korekta. Jeśli wierzyć danym przedstawionym na wykresie, pierwsza z pozycji krótkich Polaka skończyła się niefortunnie- rynek rósł mimo że obstawiał spadki, chyba, że dołożył kapitał do stratnego zakładu i uniknął tym samym likwidacji całej pozycji. Później Zaorski otworzył kolejny short w rejonie 2067 USD za token ETH. Tę pozycję trzyma do teraz.
Tego samego dnia Zaorski wykonał jeszcze jeden, mocno niedźwiedzi ruch. Około godziny 12:19 czasu polskiego opublikował wpis, w którym poinformował o otwarciu krótkiej pozycji na PAXGUSDT, czyli tokenie odzwierciedlającym cenę złota, na średnim poziomie około 5194 dolarów. W komentarzu napisał, że „wraca do ostrzejszego handlu”, sugerując, że będzie aktywnie rozgrywał obydwie pozycje, prawdopodobnie „skalpując” ruchy zarówno na północ jak i południe (szybsza realizacja zysków i wchodzenie/wychodzenie z pozycji).
Również w tym przypadku dołączony wykres techniczny pokazuje serię czerwonych oznaczeń „S” na lokalnych szczytach wcześniejszego ruchu wzrostowego oraz pojedynczy zielony sygnał „B” na wcześniejszym dołku. Charakterystycznym elementem była pozioma linia wyznaczająca jednocześnie poziom realizacji zysku i poziom obrony pozycji, dokładnie w rejonie 5194–5195 dolarów. W momencie publikacji wpisu cena poruszała się bardzo blisko tego poziomu.
Reakcje w komentarzach są dość krytyczne. Część użytkowników żartuje z timingu shorta z powodu mocnego odbicia całego rynku (w tym akcji), odpisując, że „w takim razie oni grają longi” (część użytkowników w zeszłym roku nazywała Zaorskiego wręcz anty-wyrocznią, twierdząc że udało im się zarabiać zajmując pozycje dokładnie przeciwne do spekulanta). Inni nazywają Rafała „hazardzistą”, który „stale dokłada do stratnych pozycji”.
Czy tym razem predykcje Zaorskiego okażą się trafne- dowiemy się już wkrótce.