Przełom na Bliskim Wschodzie? Rynki wystrzeliły przed kluczowymi rozmowami

Światowe rynki finansowe kończą tydzień w nastrojach ostrożnego optymizmu, reagując na sygnały deeskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie oraz nadchodzące negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Inwestorzy z dużą nadzieją wyczekują sobotniego spotkania delegacji z Teheranu i Waszyngtonu w Pakistanie, które ma kluczowe znaczenie dla stabilizacji sytuacji w regionie. Głównym punktem spornym pozostają trwające ataki Izraela na Liban, co Iran wskazuje jako istotną przeszkodę w realizacji porozumienia o zawieszeniu broni. Warunkiem koniecznym dla uspokojenia rynków jest ponowne pełne otwarcie cieśniny Ormuz, przez którą tradycyjnie przepływa jedna piąta światowych zasobów energii. Obecnie ruch morski w tym strategicznym punkcie wynosi zaledwie 10 proc. normalnej objętości, co wciąż rzuca cień na globalne łańcuchy dostaw.

Optymizm widać jednak wyraźnie na parkietach w Azji, gdzie indeks MSCI Asia-Pacific zanotował wzrost o 7,3 proc. w skali tygodnia, osiągając najlepszy wynik od listopada 2022 roku. Europejskie giełdy również otworzyły się na plusie, a indeks STOXX zyskał 0,3 proc., zmierzając ku trzeciemu z rzędu tygodniowemu wzrostowi. Liderami wzrostów w Europie są sektory ochrony zdrowia oraz technologii, które zyskały odpowiednio 1 proc. i 0,8 proc. Analitycy Deutsche Banku podkreślają, że stres finansowy na rynkach wyraźnie maleje przed weekendowymi rozmowami, co potwierdza spadek indeksu VIX do poziomów sprzed wybuchu konfliktu.

Nadzieja na koniec wojny

Mimo poprawy nastrojów na giełdach akcji rynek ropy naftowej pozostaje nerwowy i podatny na nagłe zwroty akcji. Cena baryłki ropy Brent wzrosła o 1,8 proc. do poziomu 97,67 USD, choć w ujęciu całego tygodnia surowiec ten stracił na wartości około 10 proc. Zamknięcie cieśniny Ormuz podczas trwającej sześć tygodni wojny z Iranem wywołało wstrząsy w światowej gospodarce, windując ceny paliw i ograniczając dostępność energii. Głos w tej sprawie zabrał prezydent USA Donald Trump, który w serwisie Truth Social skrytykował postawę Teheranu, twierdząc, że Iran bardzo słabo wywiązuje się z obowiązku umożliwienia przepływu ropy.

Sytuację na Bliskim Wschodzie bacznie obserwują także eksperci rynku krypto, którzy widzą w tym szansę na powrót kapitału do aktywów wysokiego ryzyka. Uspokojenie na froncie geopolitycznym może być potężnym katalizatorem dla największej kryptowaluty. Bitcoin oraz Ethereum często reagują na globalne niepokoje, jednak ostateczna deeskalacja sprzyja zazwyczaj trendom wzrostowym na całym rynku cyfrowych aktywów. Inwestorzy wierzą, że nadchodzące rozmowy mogą być początkiem końca wojny, co pozwoliłoby skupić się na fundamentach gospodarczych sprzed konfliktu.

Inflacja pod lupą inwestorów

Równolegle do wydarzeń geopolitycznych oczy rynków zwrócone są na najnowsze dane makroekonomiczne z największych gospodarek świata. Wszyscy czekają na raporty o inflacji z USA, które mają pokazać, jak mocno konflikt na Bliskim Wschodzie uderzył w amerykańskiego konsumenta poprzez szok energetyczny. Z danych opublikowanych w dniu wczorajszym wynika, że tygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA wzrosła o 16 000 do poziomu 219 000 osób. Jednocześnie liczba osób kontynuujących pobieranie zasiłku spadła do 1,8 mln, co jest najniższym wynikiem od maja 2024 roku. Sygnały presji kosztowej napływają również z Chin, gdzie ceny producentów wzrosły w marcu po raz pierwszy od trzech i pół roku.

W tym kontekście dolar amerykański notuje najgorszy tydzień od stycznia, tracąc 1,3 proc. wobec koszyka sześciu głównych walut. Kurs euro oscyluje wokół poziomu 1,167 USD, utrzymując się powyżej 200-dniowej średniej kroczącej, co technicznie sugeruje potencjał do dalszych wzrostów. Znany obserwator rynków finansowych wskazuje, że słabnący dolar przy jednoczesnym uspokojeniu nastrojów wojennych to idealna mieszanka dla byków.

źródło: X

Geopolityka a rynek kryptowalut

Stabilizacja sytuacji na Bliskim Wschodzie ma fundamentalne znaczenie dla korelacji między tradycyjnymi finansami a sektorem krypto. Rentowność amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła nieznacznie do poziomu 4,295 proc., co świadczy o tym, że kapitał powoli przestaje szukać schronienia w bezpiecznych przystaniach. Bitcoin wykazuje dużą odporność na zawirowania, a wielu ekspertów przewiduje, że otwarcie cieśniny Ormuz mogłoby zdjąć z rynku premię za ryzyko wojenne. Wszystko wskazuje na to, że rynek wycenił już najgorszy scenariusz i teraz każda pozytywna informacja z negocjacji w Pakistanie będzie paliwem do wzrostów. Jeśli uda się przywrócić eksport energii na poziomie sprzed kryzysu, presja inflacyjna w USA i Europie może zelżeć, co otworzyłoby drogę do łagodniejszej polityki banków centralnych. Inwestorzy z niepokojem i nadzieją będą śledzić każdą depeszę z Pakistanu, wiedząc, że od sukcesu tych rozmów zależy kształt wykresów w nadchodzącym kwartale. Obecnie giełdy zdają się wierzyć w dyplomatyczne rozwiązanie, choć historia uczy, że na Bliskim Wschodzie sytuacja potrafi zmienić się w ciągu kilku godzin.

Przeczytaj o danych, które rzucają nowe światło na bezpieczeńśtwo w świecie kryptowalut:
Portfele Satoshiego zagrożone? Ten raport ujawnia, która kryptowaluta przetrwa atak hakerów
oraz o rozpoczynającym się nowym rozdziale w świecie elektrycznej motoryzacji:
Tania Tesla za ułamek obecnej ceny? Elon Musk zmienia zdanie