Panika na akcjach bohatera hossy AI. Spadają 18% w jeden dzień. Co się dzieje?

Akcje CoreWeave zaliczyły w piątek najmocniejszy spadek od ponad pół roku, a reakcja inwestorów była szybka i bezlitosna. Pretekstem okazały się wyniki za czwarty kwartał oraz skala planowanych wydatków, które po raz kolejny uruchomiły na Wall Street pytanie, gdzie kończy się wzrost, a zaczyna finansowa nadmierna ambicja.

Spółka pokazała stratę na poziomie 0,89 USD na akcję, wyraźnie głębszą od rynkowych oczekiwań, choć przychody, sięgające 1,57 mld dolarów, nieznacznie przebiły prognozy. To jednak nie rachunek zysków i strat był kluczowy, lecz zapowiedź inwestycji kapitałowych w przedziale 30 do 35 mld dolarów w 2026 roku. Dla rynku to sygnał, że tempo rozbudowy infrastruktury może wyprzedzać zdolność do generowania gotówki.

Model wzrostu pod lupą

CoreWeave działa w segmencie tzw. neochmur, oferując dostęp do mocy obliczeniowej opartej na najwydajniejszych procesorach graficznych. Klientami są m.in. OpenAI, Meta Platforms oraz Microsoft. Popyt na takie usługi rośnie lawinowo, ale cena za szybkie skalowanie jest wysoka. Spółka finansuje ekspansję głównie długiem, a pojedyncze opóźnienia kontraktowe, jak te z końcówki ubiegłego roku, natychmiast odbijają się na sentymencie.

Prezes Mike Intrator przekonuje, że każdy dolar zadłużenia jest zabezpieczony zakontraktowanym popytem, a banki nie finansowałyby projektów bez podpisanych umów z największymi graczami technologii. To podejście, jak sam przyznaje, wymaga od inwestorów zaakceptowania specyficznej filozofii działania, w której najpierw buduje się skalę, a dopiero potem myśli o pełnej rentowności.

Entuzjazm kontra rachunek ryzyka

Rynek najwyraźniej potrzebuje dziś więcej dowodów. Kurs CoreWeave spadł intraday nawet o 19%, mimo że od początku roku akcje były wcześniej ponad 30% na plusie. Prognozy sprzedaży na 2026 rok, sięgające 12–13 mld dolarów, są zbliżone do konsensusu, ale rozczarował słabszy od oczekiwań pierwszy kwartał i bardzo wąski przedział prognozowanego zysku operacyjnego.

Nie bez znaczenia jest też skala zadłużenia. Według Moody’s dźwignia finansowa spółki sięga niemal siedmiokrotności EBITDA, a przy obecnym tempie inwestycji CoreWeave będzie spalać gotówkę co najmniej przez kolejne półtora roku. W tle pozostaje strategiczne wsparcie Nvidia, która zainwestowała kolejne 2 mld dolarów i widzi w CoreWeave kluczowego partnera w rozbudowie globalnej infrastruktury AI.

Historia spółki dobrze oddaje szerszy dylemat rynku: gdzie przebiega granica między niezbędnymi nakładami na przyszły wzrost a momentem, w którym inwestorzy zaczynają bać się, że rachunek przyjdzie szybciej, niż zakładano. Na razie Wall Street wysyła jasny sygnał: entuzjazm dla sztucznej inteligencji nie zwalnia z obowiązku pilnowania kosztów.