Palantir podpisał z amerykańskim Departamentem Rolnictwa (USDA) umowę o wartości 300 mln dolarów. To sygnał, że spółka systematycznie rozszerza swoje wpływy poza sektor obronny. Obecnie staje się kluczowym dostawcą infrastruktury danych dla państwa. To obszar, który dotąd był rozproszony technologicznie i niedoinwestowany: zarządzanie rolnictwem, bezpieczeństwem żywnościowym i łańcuchami dostaw.
Kontekst makro ma tutaj ogromne znaczenie: wojna wokół Iranu, napięcia handlowe z Chinami i rosnące koszty produkcji zaczynają bezpośrednio uderzać w amerykańskich farmerów. Po informacji akcje Palantir wzrosły o niemal 4% i choć znajdują się 25% poniżej rekordu, odbicie od dołka z ostatnich tygodni zarysowuje się bardzo wyraźnie.
Najważniejsze fakty
- Palantir podpisał z USDA umowę typu BPA o wartości 300 mln USD na dostarczenie oprogramowania operacyjnego.
- Projekt wspiera National Farm Security Action Plan oraz inicjatywę „One Farmer, One File”.
- Spółka rozwija istniejącą platformę Landmark, która już obsługuje cyfrowe raportowanie i programy pomocowe dla rolników.
- Kontrakt wpisuje się w szerszy trend dywersyfikacji Palantira poza sektor militarny.
Od wojska do rolnictwa: Palantir umacnia pozycję w sektorze publicznym
Palantir przez lata był postrzegany przede wszystkim jako dostawca technologii dla wojska i agencji wywiadowczych. Jego oprogramowanie, w tym platformy analityczne i systemy AI, było projektowane z myślą o operacjach militarnych, czego przykładem jest wykorzystanie systemu Maven Smart System przez amerykańską armię. Jednak najnowszy kontrakt z USDA pokazuje wyraźną zmianę kierunku – spółka coraz agresywniej wchodzi w cywilne obszary administracji państwowej.
To przesunięcie nie jest przypadkowe. Zarządzanie rolnictwem, bezpieczeństwem żywnościowym i infrastrukturą danych to obszary, które w USA przez dekady funkcjonowały w oparciu o przestarzałe systemy IT. Palantir oferuje tutaj coś więcej niż software – dostarcza zunifikowaną warstwę operacyjną, która integruje dane, automatyzuje procesy i zwiększa przejrzystość działań instytucji.
W praktyce oznacza to, że spółka buduje pozycję dostawcy „systemu operacyjnego państwa”. Jeśli ten model się utrzyma, kolejne kontrakty mogą dotyczyć nie tylko obrony czy rolnictwa, ale również zdrowia publicznego, infrastruktury czy energetyki.
Platforma cyfrowa Landmark na fali
Centralnym elementem współpracy z USDA jest rozwój platformy Landmark. Ta już teraz zmienia sposób, w jaki rolnicy wchodzą w interakcję z administracją. Zamiast tradycyjnych, papierowych procesów i wizyt w lokalnych biurach, system umożliwia korzystanie z usług w modelu cyfrowym – od raportowania areału po dostęp do programów wsparcia.
Przykład programu Farmer Bridge Assistance pokazuje skalę tej transformacji. Po uruchomieniu systemu zapisy ruszyły w tempie rekordowym – w ciągu 62 minut padły wcześniejsze rekordy rejestracji, a w pierwszych pięciu dniach wypłacono ponad 4,4 mld dolarów wsparcia. To nie jest tylko usprawnienie procesu – to fundamentalna zmiana w szybkości działania państwa.
Inicjatywa „One Farmer, One File” idzie krok dalej, upraszczając dostęp do danych i eliminując fragmentację informacji. Dla Palantira oznacza to budowę głęboko zakorzenionego systemu, który trudno zastąpić – a właśnie na tym opiera się jego model biznesowy w sektorze publicznym.
Geopolityka i rolnictwo. Kontrakt ma znaczenie systemowe
Kontrakt z USDA pojawia się w momencie, gdy sektor rolniczy znajduje się pod rosnącą presją. Wojna wokół Iranu podniosła ceny energii i transportu, co przełożyło się na wyższe koszty nawozów i produkcji. Jednocześnie napięcia handlowe z Chinami – jednym z największych odbiorców amerykańskiej soi – wprowadziły dodatkową niepewność popytową.
Do tego dochodzą kwestie bezpieczeństwa narodowego. Zakup gruntów rolnych przez podmioty zagraniczne, w tym chińskie, stał się przedmiotem debaty politycznej i analiz think tanków. W tym kontekście narzędzia Palantira mają zapewnić administracji lepszą widoczność ryzyk oraz możliwość szybszej reakcji na potencjalne zagrożenia.
To właśnie tutaj pojawia się kluczowa teza: rolnictwo przestaje być wyłącznie sektorem gospodarczym, a staje się elementem infrastruktury strategicznej. Palantir pozycjonuje się jako dostawca technologii, która pozwala tym sektorem zarządzać w czasie rzeczywistym.
Szanse i ryzyka, czyli ak rynek patrzy na Palantira po kontrakcie
Z punktu widzenia inwestorów kontrakt z USDA potwierdza dwa trendy. Po pierwsze, Palantir skutecznie rozszerza działalność poza sektor obronny, co zwiększa jego potencjał wzrostu. Po drugie, spółka coraz głębiej integruje się z kluczowymi instytucjami państwa, co buduje wysoką barierę wejścia dla konkurencji.
Jednocześnie nie można ignorować ryzyk. Palantir od lat znajduje się pod presją opinii publicznej ze względu na współpracę z agencjami takimi jak ICE czy DHS oraz zarzuty dotyczące wykorzystania jego technologii do nadzoru. Wraz z rozszerzaniem działalności cywilnej te kontrowersje mogą powracać.
Na poziomie rynkowym dochodzi jeszcze kwestia wyceny. Po wzroście kursu o ponad 2500% w latach 2022–2025, akcje spółki spadły w 2026 roku o około 18%. Część inwestorów – w tym Michael Burry zaczęła kwestionować fundamenty wysokiej wyceny. CEO Alex Karp pozostaje jednak konsekwentny w swojej narracji, otwarcie krytykując spekulantów.