OFICJALNIE: Musk łączy SpaceX z xAI i mierzy w kosmos! IPO warte 1,25 bln dolarów coraz bliżej

Elon Musk po raz kolejny pokazuje, że myśli w skali, która dla większości rynku wciąż brzmi jak science fiction. SpaceX oficjalnie przejmuje startup xAI. Teraz to jeden z najbardziej ambitnych projektów technologicznych ostatnich dekad. Fuzja łączy rakiety, sztuczną inteligencję, internet satelitarny Starlink oraz platformę X w jeden ekosystem. Według zapowiedzi ma być gotowy na wejście na giełdę jeszcze w tym roku.

SpaceX łączy siły z xAI. Jeden organizm zamiast kilku spółek

Według Bloomberga planowane IPO może wycenić nowy podmiot nawet na 1,25 biliona dolarów. To uczyniłoby je jednym z największych debiutów giełdowych w historii.

W komunikacie opublikowanym przez SpaceX firma nie kryje ambicji. Połączenie z xAI ma stworzyć „najbardziej pionowo zintegrowany silnik innowacji na Ziemi i poza nią”. Łączący rozwój AI, infrastrukturę kosmiczną, komunikację satelitarną i globalną dystrybucję informacji w czasie rzeczywistym.

Publiczne dokumenty złożone w stanie Nevada potwierdzają, że transakcja została sfinalizowana 2 lutego. Space Exploration Technologies Corp. figuruje jako podmiot zarządzający xAI Holdings. To największa operacja konsolidacyjna w całym imperium Muska i naturalna kontynuacja zeszłorocznego włączenia platformy X do struktur xAI.

„Ziemia nie udźwignie AI”

Najbardziej kontrowersyjny, ale zarazem najbardziej charakterystyczny dla Muska element ogłoszenia dotyczy przyszłości mocy obliczeniowej. Według niego rozwój AI w obecnym tempie doprowadzi do sytuacji, w której zapotrzebowanie na energię i chłodzenie centrów danych przekroczy możliwości infrastruktury naziemnej.

Rozwiązanie? Przeniesienie obliczeń… w kosmos. SpaceX zakłada budowę ogromnych orbitalnych centrów danych zasilanych niemal stałą energią słoneczną. W długim horyzoncie mowa jest o konstelacji nawet miliona satelitów, które działałyby jak rozproszona fabryka mocy obliczeniowej. Kluczową rolę ma tu odegrać Starship. Rakieta zdolna wynosić setki ton ładunku na orbitę przy bardzo wysokiej częstotliwości startów.

Musk nie ukrywa, że projekt ten wpisuje się w wizję cywilizacji zdolnej do realnego wykorzystania energii Słońca, czyli wejścia na wyższy poziom tzw. skali Kardaszewa.

Twarde pieniądze za wielką wizją

Za tą narracją stoją jednak konkretne liczby. Jak informował Reuters, SpaceX w 2025 roku wygenerował około 8 miliardów dolarów zysku przy przychodach rzędu 15–16 miliardów dolarów. Spółka była już wcześniej wyceniana na około 800 miliardów dolarów, a xAI na około 230 miliardów dolarów po ostatniej rundzie finansowania.

Dodatkowo Tesla zgodziła się zainwestować około 2 miliardów dolarów w xAI. Nawet w ramach imperium Muska kapitał jest przesuwany w stronę sztucznej inteligencji i infrastruktury obliczeniowej.

Biznes, który wykracza poza Ziemię

Na koniec komunikatu Musk wyraźnie zaznacza, że orbitalne centra danych mają być czymś więcej niż tylko projektem technologicznym. W jego wizji to one mają finansować stałą obecność człowieka na Księżycu. W dalszej perspektywie stworzyć fundament pod samowystarczalną cywilizację na Marsie.

Brzmi jak odległa przyszłość, ale kluczowy problem dla rynku jest inny: rakiety już latają, satelity już działają, a pieniądze – przynajmniej na razie – się zgadzają. Dlatego Wall Street nie traktuje tej historii jak fantazji miliardera, lecz jak potencjalnie jeden z najważniejszych projektów nadchodzących lat.