Masz akcje? Te dane mogą zatrzęść rynkiem w tym tygodniu. Uwaga na odczyty z USA

W nadchodzącym tygodniu 18–22 maja uwaga inwestorów przesunie się z danych inflacyjnych na sygnały dotyczące tempa wzrostu gospodarczego oraz kondycji sektora usług i przemysłu. Po wcześniejszych publikacjach CPI i PPI rynki będą stopniowo budować narrację wokół tego, czy gospodarka USA utrzymuje stabilne tempo wzrostu przy wciąż restrykcyjnej polityce Fed.

Kluczowe znaczenie będą miały wstępne odczyty indeksów PMI dla przemysłu i usług, które pokażą, czy globalna i amerykańska aktywność gospodarcza utrzymuje się powyżej granicy stagnacji. Rynki będą jednocześnie analizować dane z rynku nieruchomości oraz cotygodniowe raporty z rynku pracy, które pozostają jednym z najważniejszych barometrów kondycji konsumenta.

Istotnym elementem tygodnia pozostaną również wystąpienia przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Inwestorzy będą szukać potwierdzenia, czy Fed nadal skłania się ku utrzymaniu restrykcyjnej polityki przez dłuższy czas, czy też zaczyna delikatnie przygotowywać rynek na przyszłe luzowanie.

Hossa na rynkach akcji trwa, a Berkshire Hathaway nadal kupuje akcje. Opisaliśmy to w artykule Berkshire Hathaway stawia 17 mld USD na akcje technologicznego giganta. „Kupowali jak szaleni”. Co to za spółka?

Poniedziałek, 18 maja

Początek tygodnia zapowiada się relatywnie spokojnie pod względem publikacji makroekonomicznych. Rynki będą jednak nadal trawić poprzednie dane inflacyjne oraz ich wpływ na oczekiwania dotyczące stóp procentowych w USA. Inwestorzy skupią się przede wszystkim na pozycjonowaniu na rynku obligacji oraz dolara, a także na pierwszych wypowiedziach przedstawicieli Fed w nowym tygodniu. W Europie uwagę mogą przyciągać wstępne dane dotyczące nastrojów biznesowych. Jednak ich wpływ na globalny sentyment poza strefą euro będzie ograniczony.

Wtorek, 19 maja

Wtorek przyniesie pierwsze istotniejsze dane z amerykańskiej gospodarki, w tym publikacje z sektora nieruchomości (m.in. rozpoczęte budowy domów i pozwolenia na budowę). Dane te pozwolą ocenić, czy wysokie stopy procentowe nadal skutecznie chłodzą aktywność na rynku mieszkaniowym.

Dodatkowo rynek będzie reagował na regionalne indeksy aktywności przemysłowej oraz kolejne komentarze z Fed. Każdy sygnał wskazujący na spowolnienie gospodarcze może zwiększać oczekiwania na przyszłe cięcia stóp, natomiast dane lepsze od oczekiwań będą wspierać dolara i rentowności obligacji.

Środa, 20 maja

Środa będzie jednym z ważniejszych dni tygodnia ze względu na publikację wstępnych indeksów PMI dla strefy euro i USA. Dane te pokażą, czy gospodarka utrzymuje momentum w sektorze usług oraz czy przemysł zaczyna wychodzić z okresu spowolnienia.

Szczególną uwagę przyciągną komponenty zatrudnienia oraz cen w raportach PMI, które często wyprzedzają oficjalne dane inflacyjne i rynku pracy. Rynki będą również analizować zachowanie indeksów giełdowych w reakcji na te publikacje, ponieważ PMI często wyznaczają krótkoterminowy sentyment.

Czwartek, 21 maja

Czwartek tradycyjnie przyniesie dane z rynku pracy w USA w postaci cotygodniowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Odczyt ten pozostaje jednym z najważniejszych wskaźników bieżącej kondycji rynku pracy i odporności amerykańskiego konsumenta.

Dodatkowo inwestorzy mogą otrzymać kolejne regionalne dane z sektora przemysłowego oraz komentarze przedstawicieli Fed. Jeśli dane z rynku pracy pokażą oznaki osłabienia, rynek może zacząć szybciej dyskontować scenariusz obniżek stóp procentowych w drugiej połowie roku.

Piątek, 22 maja

Końcówka tygodnia upłynie pod znakiem podsumowania nastrojów rynkowych oraz potencjalnie wstępnych danych indeksu Uniwersytetu Michigan dotyczącego nastrojów konsumentów w USA.

Szczególnie istotne będą oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych, które Fed traktuje jako kluczowy wskaźnik zakotwiczenia długoterminowych oczekiwań cenowych. Jeśli inflacyjne oczekiwania zaczną ponownie rosnąć, może to ograniczyć przestrzeń do wcześniejszych obniżek stóp.

Piątek może przynieść zwiększoną zmienność na rynku walutowym i obligacyjnym, szczególnie jeśli dane PMI i rynek pracy z wcześniejszych dni tygodnia okażą się niespójne z konsensusem rynkowym.