Akcje Inficon Holding wzrosły we wtorek o ponad 6% po tym, jak J.P. Morgan rozpoczął pokrycie firmy z rekomendacją „overweight” i wyceną docelową na grudzień 2027 roku na poziomie 130 CHF. Wskaźnik ten oznacza potencjał wzrostu o prawie 30% w stosunku do zamknięcia notowań 31 marca. Decyzja banku opiera się na oczekiwanym cyklu wzrostowym w sektorze sprzętu do produkcji wafli krzemowych oraz potencjale rewizji wyników finansowych w górę.
Jak cykl rozpędzi Inficon?
Analitycy banku prognozują w okresie 2025–2028 średni roczny wzrost sprzedaży (CAGR) na poziomie 10% oraz wzrost zysku operacyjnego o 22%. Ich prognozy zysku na akcję na 2027 i 2028 rok wynoszą odpowiednio 5,85 USD i 6,71 USD. To plasuje je o 12% powyżej konsensusu Bloomberga. Przychody mają przewyższać konsensus o 4 do
5%. Głównym motorem wzrostu pozostaje dział półprzewodników i powlekania próżniowego, który w 2025 roku odpowiadał za 49% przychodów grupy. JP Morgan zakłada dla tego segmentu 17% CAGR do 2028 r., przy czym w latach 2020 do 2025 segment rósł w tempie 12%, a w 2026 i 2027 prognozuje wzrost sprzętu do produkcji wafli odpowiednio o 21% i 18%.
Grupa Inficon przewiduje przychody w 2026 roku w przedziale 680 do 720 mln USD, przy marży operacyjnej 17 – 19%. JP Morgan umieszcza swoją prognozę na górnej granicy: 720 mln USD przy 18,4% marży operacyjnej. Spadek marż w 2025 roku do 16,7% (z 20,3% w 2024 r.) był wynikiem kosztów restrukturyzacji związanych z cłami (ok. 10 mln USD), wahań kursów walutowych (150–200 pb).
Oraz kosztów tzw dual-running produkcji (50–250 pb w II i III kwartale). Bank oczekuje odbicia marż do 21,4% w 2027 r. i 22,3% w 2028 r., dzięki dźwigni wolumenowej… Oraz zakończeniu restrukturyzacji i polityce cenowej. Docelowa cena akcji została wyliczona poprzez zastosowanie mnożnika 19x do prognozowanego EBIT na 2028 rok (202 mln USD). To mplikuje wartość przedsiębiorstwa na poziomie 3,83 mld USD.
Inficon radzi sobie dobrze – mimo trudnego otoczenia makro w UE, które opisaliśmy tu Niepokojące dane z Unii Europejskiej: 13 milionów ludzi bez pracy, rozczarowujące odczyty PMI.
Atrakcyjna cena?
Mnożnik ten oznacza 33% dyskonto w stosunku do szwajcarskiego odpowiednika, VAT Group, oraz 10% premię względem szerszej grupy dostawców podsystemów. Dla porównania, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy akcje Inficon wzrosły o 3%, podczas gdy mediana wzrostu wśród konkurencji wyniosła 32%. Konsensus EPS na 2027 r. został w tym czasie zrewidowany w dół o ok. 3%, podczas gdy mediana peerów wzrosła o 8%.
Analitycy JP Morgan wskazali pięć kluczowych ryzyk dla inwestorów. Dalszy wzrost kosztów komponentów, w szczególności chipów; rosnącą konkurencję krajową w Chinach (gdzie Inficon generuje ok. 25% przychodów); osłabienie dolara względem CHF i EUR; stagnację w inwestycjach R&D… Oraz ryzyko dużych fuzji i przejęć.
Scenariusz wskazany przez JP Morgan sugeruje, że inne firmy związane z sektorem sprzętu do produkcji wafli mogą również odnieść korzyści. Wśród potencjalnych beneficjentów warto wymienić ASML Holding, czołowego dostawcę litografii, Lam Research i Applied Materials. To one mogą skorzystać na globalnym cyklu wzrostu produkcji półprzewodników. Podobne efekty mogą dotknąć również KLA Corporation, dostawcę systemów kontroli jakości i monitoringu w fabrykach wafli.
Rekomendacja JP Morgan stawia Inficon w centrum uwagi inwestorów szukających ekspozycji na sprzęt do półprzewodników w okresie spodziewanego ożywienia cyklicznego w produkcji wafli i powiązanych segmentach podsystemów. W kontekście 2027-2028 roku spółka ma potencjał do rewizji wyników w górę. Dźwignia wolumenowa i kończąca się restrukturyzacja mogą przyczynić się do odbicia marż do poziomów sprzed roku 2025.
Nie jest pewne, czy akcje spółki na pewno wzrosną. Potencjalną eskalację kryzysu energetycznego opisaliśmy w artykule Świat nie jest na to gotowy: szok paliwowy. Efekt jak z pandemii i giełdowy krach?