Głośna fuzja Netflixa z Warner Bros zatrzymana? Rusza śledztwo w USA. Akcje zanurkują?’

Amerykański gigant streamingu Netflix trafił pod lupę federalnych regulatorów rynku. Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych prowadzi aktualnie postępowanie sprawdzające, czy praktyki biznesowe spółki nie naruszają przypadkiem zasad konkurencji w związku z planowaną, wartą ponad 80 miliardów dolarów transakcją przejęcia studiów filmowych oraz platformy HBO Max należących do Warner Bros Discovery. Informację podał Reuters.

Netflix chce być monopolistą na rynku filmów i seriali?

Jak podano do wiadomości publicznej, śledztwo prowadzone jest przez amerykański Departament Sprawiedliwości i obejmuje nie tylko samą strukturę planowanej transakcji, lecz także całe dotychczasowe działania Netflixa na rynku. W jednym z wezwań do złożenia wyjaśnień urzędnicy pytają wprost, czy spółka stosowała tzw. praktyki wykluczające, które mogłyby prowadzić do umocnienia pozycji monopolistycznej lub trwałego ograniczenia konkurencji. Chodzi między innymi o to, czy przejęcie tak dużego katalogu treści i infrastruktury produkcyjnej nie da Netflixowi nadmiernej kontroli nad rynkiem filmów i seriali.

Regulatorzy analizują sprawę szerzej, porównując ją z innymi dużymi ruchami konsolidacyjnymi w branży rozrywkowej. Równolegle badana jest konkurencyjna oferta złożona przez Paramount, a także skutki wcześniejszych fuzji, które mogły wpłynąć na poziom konkurencji, ceny dla konsumentów oraz warunki pracy twórców. Z perspektywy władz kluczowe pytanie brzmi, czy kolejne połączenie gigantów nie doprowadzi do sytuacji, w której mniejsi gracze i niezależni producenci zostaną zepchnięci na margines.

Platforma streamingowa uważa, że transakcja ostatecznie przejdzie

Netflix odpiera zarzuty i podkreśla, że procedura kontrolna jest standardowym elementem każdej transakcji o takiej skali. Spółka argumentuje, że planowane przejęcie ma charakter pionowy, a więc łączy różne etapy działalności – od produkcji po dystrybucję – co w jej ocenie może obniżyć koszty i zwiększyć dostępność treści dla widzów. Firma deklaruje też pełną współpracę z regulatorami i wyraża przekonanie, że finalnie uzyska zgodę na realizację transakcji.

Śledztwo wszczęto w mocno newralgicznym momencie dla Netflixa. Kurs akcji od dłuższego czasu spada, mimo że wyniki za czwarty kwartał okazały się lepsze od oczekiwań rynku. Inwestorzy coraz uważniej przyglądają się obecnie nie tylko samym wynikom finansowym, ale i też ryzykom regulacyjnym, które mogą wpłynąć na dalszy rozwój firmy. Ewentualne opóźnienia lub dodatkowe warunki narzucone przez regulatorów mogłyby zmienić kalkulacje dotyczące opłacalności całej transakcji.

Dla rynku streamingowego może to oznaczać początek dłuższej fazy wzmożonej kontroli, w której każda duża akwizycja będzie analizowana nie tylko pod kątem finansowym, lecz także wpływu na pluralizm treści, konkurencję cenową i długoterminową innowacyjność branży.