Euforia na izraelskiej giełdzie: rekordy mimo wojny. Spekulanci coś wiedzą?

Akcje notowane na Tel Aviv Stock Exchange gwałtownie wzrosły po wspólnej operacji wojskowej Izraela i Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi. Inwestorzy zareagowali falą optymizmu, zakładając, że uderzenie może w dłuższym horyzoncie ograniczyć kluczowe ryzyka geopolityczne ciążące izraelskiej gospodarce od lat. Główny, izraelski indeks giełdowy od początku roku wzrósł już o ponad 70%.

Benchmarkowy indeks TA-125 wzrósł o prawie 6%, a indeks blue chipów TA-35 5%. Najmocniejsze zwyżki odnotowały sektory wrażliwe na kapitał zagraniczny: indeks ubezpieczeniowy skoczył o 6%, finansowy o 5%, a budowlany o 7%. Jednocześnie izraelski szekel umocnił się. Reakcja zaskoczyła wielu obserwatorów.

Geopolityka jako katalizator wzrostów

rynki interpretują wspólną operację USA i Izraela jako istotną poprawę obrazu strategicznego. Zwraca on uwagę, że prezydent USA Donald Trump wydaje się dążyć do uniknięcia długotrwałego konfliktu. Nawet jeśli nie dojdzie do zmiany reżimu w Teheranie. Znacznie osłabiony Iran jest scenariuszem pozytywnym dla Izraela, natomiast największym ryzykiem pozostaje wojna na wyniszczenie.

To właśnie ta binarna ocena (przełom albo przeciągający się konflikt) dominuje dziś w wycenach aktywów. Historycznie izraelski rynek akcji często osiągał ponadprzeciętne stopy zwrotu w okresie roku po zakończeniu działań wojennych. Tak było zarówno po wcześniejszych konfliktach regionalnych, jak i po zeszłorocznej operacji „Rising Lion”. Wtedy też giełda rosła mimo trwających działań militarnych.

More Mutual Funds wskazuje, że część obecnych wzrostów odzwierciedla oczekiwania, iż kampania przeciwko Iranowi doprowadzi do trwałego obniżenia premii za ryzyko. Jego zdaniem rynek w dużej mierze „wyprzedził fakty”… To oznacza, że dalsze wzrosty są możliwe, ale będą mniej trwałe i być może – bardziej zmienne.

Ryzyko przedłużenia konfliktu i koszty dla gospodarki

Nie wszyscy eksperci podzielają bezwarunkowy optymizm. Profound Investment House ostrzega, że krótkoterminowo niepewność wyraźnie wzrosła, a zamknięcie przestrzeni powietrznej i morskiej może uderzyć w aktywność gospodarczą. W scenariuszu długiej i nieskutecznej operacji możliwy jest odpływ kapitału zagranicznego, spadki na giełdzie oraz presja na rating kredytowy Izraela i finanse publiczne.

Rafael Gozlan z IBI Investment House dodaje, że kluczowe pytanie brzmi nie „czy doszło do ataku”, lecz „czy zmienia on układ strategiczny w regionie”. Bez realnej zmiany pozycji Iranu dalszy spadek premii za ryzyko będzie ograniczony.

Eksperci są zgodni, że skutki wojny nie rozkładają się równomiernie. Spółki obronne i infrastrukturalne mogą liczyć na długoterminowy wzrost popytu, podczas gdy turystyka, moda i część handlu detalicznego pozostają pod presją. Linie lotnicze odczują skutki zamknięcia przestrzeni powietrznej, choć w dłuższym okresie mogą skorzystać na ograniczeniu konkurencji zagranicznej.