Światowy rynek kakao przeżywa prawdziwe trzęsienie ziemi. Po latach rekordowych cen, które napędzały zyski producentów i spekulantów, rynek nagle się cofa. W Nowym Jorku kontrakty terminowe na kakao spadły poniżej 4 000 USD za tonę, pierwszy raz od 2023 roku, osiągając poziom ok. 3 900 USD. To niemal 70% spadku względem szczytów sprzed roku.
Dlaczego ceny spadają
Eksperci wskazują kilka kluczowych czynników. Po pierwsze, przez dwa lata utrzymujących się wysokich cen konsumenci i producenci czekolady zaczęli oszczędzać. W zaktualizowanych recepturach pojawiają się tańsze alternatywy, dodatki takie jak orzechy. Ilość kakao w słodyczach została zmniejszona.
Po drugie, przetwórcy w Europie, największym regionie konsumpcji, odnotowali najniższy poziom mielenia ziaren od 2013 roku. Spadający popyt zbiegł się ze wzrostem podaży w niektórych krajach produkujących kakao, co oznacza, że globalny rynek zmierza w stronę nadwyżki w sezonach 2025 i 2027.
Najwięksi producenci kakao nie mają łatwo. W Wybrzeżu Kości Słoniowej i Ghanie, gdzie rządy regulują ceny krajowe, gwałtowny spadek notowań międzynarodowych wywołał napięcia finansowe. Kakao zaczęło gromadzić się w magazynach. Władze Wybrzeża Kości Słoniowej planują wspierać zakup ziarna od rolników poprzez pożyczki rządowe, aby zapobiec dalszemu kryzysowi.
Spadki w przemyśle czekoladowym
Po stronie przemysłu czekoladowego sytuacja jest równie trudna. Barry Callebaut, największy producent kakao i czekolady na świecie, odnotował spadek wolumenów sprzedaży o prawie 10% w pierwszym kwartale roku fiskalnego 2025/26. Segment czekolady zmalał o 6,8%, a kakao aż o 22%. Pomimo spadku cen ziaren o 16% w porównaniu z poprzednim rokiem, konsumenci nadal oszczędzają. Odbudowa popytu po kryzysie cenowym z 2024 roku postępuje bardzo powoli.
Firma inwestuje w alternatywy dla kakao i powłoki kakaowe. Obecnie realizowanych jest około 600 projektów badawczo-rozwojowych. Jednym z kluczowych produktów jest ChoViva, czekolada bez kakao, której międzynarodowa ekspansja właśnie rusza. To strategiczna odpowiedź na niestabilność rynku. Producent stara się ograniczyć zależność swojej działalności od wahań cen surowca.
Konsumenci i przyszłość rynku
Na poziomie konsumentów sytuacja jest interesująca. Chociaż wolumen sprzedaży spada, badania pokazują, że konsumenci nie ograniczają czekolady świadomie. Jeśli ceny się ustabilizują, popyt może wrócić do poziomów sprzed kryzysu. Obecnie jednak wielu klientów szuka tańszych alternatyw, a producenci słodyczy dostosowują receptury, co zmienia strukturę rynku w sposób trwały.
Widać wyraźny trend: wysokie ceny wywołały spadek popytu i nadwyżkę podaży, co odbija się na wynikach producentów, finansach eksporterów i zachowaniach konsumenckich. Nadchodzące miesiące pokażą, czy rynek znajdzie równowagę, czy spadki będą kontynuowane, a konsumpcja czekolady w globalnym ujęciu zostanie trwale ograniczona.
Jedno jest pewne. Rynek kakao po raz kolejny przypomina, że jest niezwykle wrażliwy na ceny, a lata rekordowych notowań pozostawiły po sobie długotrwałe skutki w całym łańcuchu od producentów po klientów końcowych.