Ten weekend obfitował w wiadomości negatywne dla rynków akcji, ze szczególnym wskazaniem sektora technologicznego. Przede wszystkim mieliśmy apel byłego pracownika Anthropic Daria Amodei, ostrzegający przed dalszym rozwojem AO. Uzyskał on wsaprcie ze strony samego Anthropic, OpenAI, Elona Muska oraz innych firm i przedsiębiorców rozwijających nową technologię. To może zaważyć na akcjach infrastrukturalncyh gigantów technologicznych jak Nvidia, SK Hynix czy Broadcom, dla których ogromne wydatki na moce obliczeniowe i centra danych były przychodami.
Jeśli teraz „źródło” miałoby wyschnąć, inwestorzy mogą zacząć przeceniać ich walory i ciąć prognozy zysków – choćby dlatego, że te zaczną wyglądać mniej pewnie. Co prawda Donald Trump jak dotąd nie podziela strachu Doliny Krzemowej i stawia opór „ostrożnemy podejściu” do sztucznej inteligencji, ale niepewność w głowach inwestorów została zasiana. Poza tym, Arabia Saudyjska wciąż nie poradziła sobie z naprawą wysadzonego prawdopodobnie przez bojowników Huti ropociągu Wschód – Zachód, który w ostatnich miesiącach tłoczył średnio ok. 7 mln baryłek ropy dziennie, omijając „zamkniętą” Cieśninę Ormuz.
Ropa, rentowności i dolar mogą rozpocząć poniedziałek „na zielono” a indeksy giełdowe (w teorii) otworzyć tydzień spadkami. Czerwono może zrobić się także na polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.
Jak duże ryzyko niesie ze sobą Wall Street?
Ryzyko spadków jest realne. Do niedawna indeksy były bardzo odporne (wręcz zaskakująco odporne) na negatywne sygnały z rynku rentowności a nawet na wzrost cen ropy, która przekroczyła 100 dolarów za baryłkę w ubiegłym tygodniu. Z jednej strony mnożniki wycen takie jak cena/zysk czy cena/sprzedaż są dla wielu technologicznych po ogromnej przecenie. Samo to jednak nie znaczy, że akcje nie spadną, ponieważ największe wątpliwości budzą oczekiwania zysków.
Owszem, wskaźniki są niskie, ale tylko jeśli założymy, że spółki techologiczne zarobią tyle, ile oczekują dziś analitycy. Co jednak jeśli będą musiały rewidować prognozy? Co jeśli postęp w zakresie AI finalnie będzie musiał być wstrzymany – być może na całym globie? Te pytania pojawią się w umysłach milionów inwestorów. Nie ma na nie szybkiej, ani prostej odpowiedzi. Niemniej jednak niepewność nie pomaga kupującycm. Zamiast tego towrzy środowisko realiacji zysków.
Zypełnie podobnie jest z polskimi indeksami giełdowymi. Na razie inwestorzy nie chcą spoglądać w kierunku ryzyk geopolitycznych. Widać to po mocnym złotym, popycie na polskie obligacji i giełdzie bliskiej rekordów. Ale jak długo sytuacja ta będzie właśnie tak wyglądać? Może przyjść decydujący dzień, w którym „zagranica” znów wystawi polskim firmom rachunek za niekorzystne położenie na mapie. Powtarzające się akty dywersyjne mogą sprawić, że przed potencjalnie trudną zimą inwestorzy z Nowego Jorku czy Londynu będą chcieli wyciągnąć kapitał i przezimować z nim gdzie indziej.