Chiny mogą budować kolejną branżę, w której reszta świata obudzi się dopiero wtedy, gdy skala produkcji będzie już trudna do dogonienia. Według danych chińskiego stowarzyszenia branżowego kraj odpowiadał w pierwszej połowie 2026 roku za 97% globalnych dostaw robotów humanoidalnych. Na rynek trafiło ponad 40 tys. takich maszyn.
Giełda już próbuje wycenić ten scenariusz. Unitree, najbardziej rozpoznawalny chiński producent humanoidów i robotów czworonożnych, zadebiutował w środę na STAR Market. Akcje otworzyły się na poziomie 1100 juanów, czyli 629% powyżej ceny emisyjnej 150,8 juana. Kapitalizacja spółki dochodziła do 67 mld dolarów. Sesję później kurs spadł o 11%, ale trudno mówić o ostudzeniu spekulacji po takim debiucie.
W tle odbywa się w Pekinie World Robot Conference. Ponad 300 firm pokazuje tam ponad 2 tys. konstrukcji, od ramion przemysłowych po humanoidy sortujące przesyłki, pakujące telefony i uczące się ruchu z nagrań wideo. To już nie wygląda jak niszowy pokaz technologiczny. Tak – Chiny potrafią produkować dużo robotów. Pytanie, co stanie się wtedy, gdy ich przewaga w tanim hardware spotka się w końcu z wystarczająco dobrym „mózgiem” AI.
Najważniejsze fakty
- Chiny dostarczyły ponad 40 tys. humanoidów w pierwszej połowie 2026 roku i według krajowej organizacji branżowej odpowiadają za 97% światowych dostaw.
- Unitree wzrósł na otwarciu debiutu o 629%, a jego wycena sięgnęła nawet około 67 mld dolarów. Oferta była wcześniej nadsubskrybowana przez inwestorów detalicznych ponad 8000 razy.
- USA odpowiedziały już regulacyjnie. FCC zakazała przyszłego importu zagranicznych humanoidów i robotów czworonożnych z powodów bezpieczeństwa narodowego.
Chiny mają skalę, zanim roboty są naprawdę gotowe
Sama liczba 97% wygląda niemal absurdalnie, ale trzeba ją czytać ostrożnie. Humanoidy nadal nie są w większości zastosowań tak efektywne jak człowiek, a prezes Unitree Wang Xingxing przyznaje wprost, że ograniczeniem pozostaje oprogramowanie. Firma inwestuje najwięcej kapitału i ludzi w tzw. world models, które mają pozwolić robotom rozumieć otoczenie i podejmować decyzje w świecie fizycznym.
To bardzo ważne rozróżnienie. Chiny nie mają dziś 97% rynku dojrzałych robotycznych pracowników zastępujących ludzi w fabrykach. Mają natomiast ogromną przewagę w liczbie produkowanych platform, na których można zbierać dane, testować oprogramowanie i obniżać koszty kolejnych generacji.
I tu kryje się potencjalnie większa historia. W AI tekstowym najpierw pojawił się przełom w modelach, a później ruszyła fala infrastruktury. W humanoidach Chiny mogą odwrócić kolejność: najpierw budują fabryki, łańcuch dostaw i tysiące maszyn, a czekają na moment, w którym software dogoni hardware.
Unitree jest już symbolem całej gorączki
Unitree zebrał w IPO 6,1 mld juanów, około 905 mln dolarów. Cena emisyjna dawała firmie wycenę około 9 mld dolarów. Już kilka godzin po rozpoczęciu notowań rynek wyceniał ją wielokrotnie wyżej. Według Breakingviews przy szczytowej cenie akcje odpowiadały około 857-krotności oczekiwanych zysków za 2026 rok.
Fundamenty rosną szybko, lecz nawet one nie tłumaczą takiej wyceny. Przychody Unitree w 2025 roku zwiększyły się ponad czterokrotnie do 1,7 mld juanów, z czego humanoidy wygenerowały 867,8 mln. W pierwszym kwartale 2026 roku sprzedaż wzrosła o 68,5% do 422,8 mln juanów, ale skorygowany zysk spadł o 52,6% do 40,3 mln wskutek większych nakładów na badania i marketing.
Giełda nie wycenia dziś Unitree jak producenta robotów. Wycenia go jak potencjalnego zwycięzcę całej przyszłej platformy technologicznej, zanim jeszcze wiadomo, jak duży będzie jej rynek i jakie marże da się na nim utrzymać.
O skali popytu kapitałowego mówi więcej niż sam kurs. Niemal 10 mln inwestorów detalicznych złożyło zapisy na IPO, a oferta dla tej grupy była nadsubskrybowana około 8000 razy. Chiński rynek nieruchomości stracił status oczywistego miejsca lokowania oszczędności, stopy zwrotu z wielu tradycyjnych aktywów są słabe, więc kapitał płynie tam, gdzie Pekin wskazuje strategiczny wzrost.
„ChatGPT moment” robotów jeszcze nie nastąpił?
Wang Xingxing mówi wprost, że branża zbliża się do własnego „momentu ChatGPT”. Według niego prawdziwy punkt zwrotny nadejdzie wtedy, gdy robota będzie można postawić w nieznanym domu i zwykłym poleceniem tekstowym lub głosowym zlecić mu około 80% codziennych zadań.
Prezes Unitree nie twierdzi przy tym, że wydarzy się to za kilka miesięcy. W optymistycznym wariancie przełom oprogramowania może nadejść za dwa lub trzy lata. W ostrożniejszym mówi nawet o pięciu do dziesięciu latach. Galbot, inny chiński producent, wskazuje 2028 rok jako możliwy moment osiągnięcia 70-80% codziennych czynności bez specjalistycznego programowania.
To właśnie tutaj znajduje się największe ryzyko dla obecnych wycen. Prospekt Unitree pokazuje, że większość klientów firmy to nadal uniwersytety i instytucje badawcze. Robot może skakać dwa metry, biegać 12,66 m/s albo wykonywać efektowne ruchy kung-fu, ale przedsiębiorstwo kupuje maszynę po to, żeby taniej i niezawodniej wykonała pracę. Tego testu humanoidy jeszcze powszechnie nie zdały.
USA mają problem podobny do elektrycznych aut
Najbardziej niewygodnym elementem tej historii dla Waszyngtonu jest to, że część technologicznych fundamentów sukcesu Unitree powstała dzięki badaniom finansowanym wcześniej przez amerykańską armię. Reuters opisał, jak rozwiązania dotyczące poruszania się robotów czworonożnych rozwijane przez amerykańskie laboratoria zostały później wykorzystane i skomercjalizowane przez chińską firmę.
Amerykanie nadal mają ogromną przewagę w części badań, software i najbardziej zaawansowanych układach obliczeniowych. Problem jest bardziej przyziemny: produkcja. Unitree sprzedał w 2025 roku ponad 5500 humanoidów i 18 tys. robotów czworonożnych. Żadna firma z USA, włącznie z Teslą, nie produkuje jeszcze podobnych maszyn na taką skalę. Elon Musk sam określał Chiny jako wyjątkowo dobre w skalowaniu produkcji.
Waszyngton zaczął więc budować barierę regulacyjną. W lipcu FCC zakazała przyszłego importu zagranicznych humanoidów i robotów czworonożnych, powołując się na bezpieczeństwo narodowe. Dla Unitree to istotne, bo USA odpowiadały w 2025 roku za 13,3% przychodów firmy.
Roboty mogą być dla Chin tym, czym wcześniej były EV
Pekin ma kilka powodów, żeby szczególnie mocno wspierać tę branżę. Pierwszy jest technologiczny. Drugi przemysłowy. Trzeci demograficzny. Chiny szybko się starzeją i kurczy się liczba osób w wieku produkcyjnym, więc automatyzacja powtarzalnych, ciężkich i niebezpiecznych zadań staje się elementem polityki gospodarczej, a nie tylko kolejną modą inwestycyjną.
Widać już przejście od pokazów do zastosowań. Chińskie humanoidy są testowane przy sortowaniu przesyłek, montażu elektroniki, logistyce i w fabrykach samochodów. W Hangzhou 15 robotycznych funkcjonariuszy ruchu drogowego wydało od maja ponad 170 tys. ostrzeżeń, a ich producent twierdzi, że w niektórych kategoriach liczba wykroczeń spadła o ponad 40%.
Jeżeli Chiny powtórzą schemat znany z paneli fotowoltaicznych, baterii i samochodów elektrycznych, ich przewaga nie musi polegać na wynalezieniu najlepszego robota na świecie. Wystarczy, że jako pierwsze doprowadzą go do ceny, skali i niezawodności, przy których reszta świata zacznie go masowo kupować.