Po burzliwym początku roku wydawało się, że luty przyniesie więcej stabilizacji i spokoju. Wygląda na to, że rozsądniej będzie zachować czujność i coraz baczniej obserwować sektor finansowy w USA. Pierwsza ofiara już jest. Kilka dni temu upadł Metropolitan Capital Bank. Wokół innego giganta również zaczyna robić się gorąco. Akcje Blue Owl Capital mocno spadły po tym, jak na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące kondycji firmy.
Blue Owl Capital traci prawie 40% w pół roku. Kredyty i pożyczki zatopią giganta?
Coraz goręcej w ostatnich dniach robi się w amerykańskim sektorze finansów. Po głośnym upadku Metropolitan Capital Bank od kilku godzin oczy analityków zwrócone są w kierunku Blue Owl Capital. Akcje spółki zanotowały rekordowy spadek na giełdzie. Akcjonariusze są zaniepokojeni strategią, którą obrała spółka.
Z dokumentów wynika, że dyrektorzy generalni Doug Ostrover i Marc Lipschultz zastawili ponad połowę swoich udziałów w Blue Owl, aby zabezpieczyć pożyczki od instytucji finansowych. Wartość tego zabezpieczenia spadła o 260 milionów dolarów od początku roku, ponieważ akcje Blue Owl straciły w tym czasie 16% swojej wartości. Jeśli spojrzymy szerzej, to w dłuższej perspektywie czasowej jest tylko gorzej. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy gigant stracił na wartości prawie 40%.
Inwestorzy odbierają zastawianie akcji przez założycieli negatywnie, ponieważ spadek wartości akcji spółki może wywołać żądania ze strony pożyczkodawców w kwestii dodatkowego zabezpieczenia. Istnieje obawa, że pożyczkodawcy mogą pozbyć się akcji, jeśli pożyczkobiorca nie będzie w stanie spełnić tych żądań. To może dodatkowo obniży kurs akcji.
Spółka radzi sobie lepiej, niż oczekiwano, ale strach przeważa
Ostatnie raporty finansowe były całkiem dobry dla giganta. Wyniki za czwarty kwartał 2025 roku wykazały, że wartość aktywów, którymi zarządza Blue Owl, wzrosły w zeszłym roku o 22% do 307 miliardów dolarów. Mimo dobrych raportów w czwartek akcje spółki spadły jedenasty z rzędu. To najdłuższa seria spadków w historii podmiotu, który powstał w 2021 roku. Pod koniec tygodnia akcje nieco odbiły, ale ogólna tendencja pozostaje spadkowa.
Wygląda na to, że wśród akcjonariuszy i inwestorów przeważa strach. W kwietniu wyszły na jaw szczegóły dotyczące zastawionych jednostek. Ich wartość wynosiła 1,85 miliarda dolarów. Od tego czasu akcje Blue Owl spadły o blisko 40%. Inwestorzy z ostrożnością podchodzą do kredytów prywatnych, a zwłaszcza pożyczek dla sektora technologicznego.
Traci spółka, tracą dyrektorzy
Wspomniane oświadczenie z kwietnia ujawniło również, że Ostrover i Lipschultz zadeklarowali łącznie ponad 106 milionów jednostek. To około 6,6% wyemitowanych akcji spółki. Majątek obu dyrektorów po spadkach kursu akcji mocno spadł. Według Bloomberg Billionaires Index, majątek Ostrovera wynosi 2,2 miliarda dolarów. Jeszcze w styczniu 2025 roku jego majątek szacowano na 3,3 miliarda dolarów. Z kolei Lipschultz posiada 1,7 miliarda dolarów. W styczniu 2025 roku jego majątek wynosił 2,5 miliarda dolarów.
Od dłuższego czasu nie wiadomo na co dyrektorzy Blue Owl Capital wykorzystują środku z pożyczek. Ostatnie dane z października 2024 roku ujawniły, że Ostrover i Lipschultz kupili za 1,8 mld dolarów większościowy pakiet akcji Tampa Bay Lightning, drużyny hokejowej National Hockey League. Ponadto założyli również biuro rodzinne Black Owl, którym kieruje były dyrektor Wells Fargo & Co., Chris Small.