„Banki to oligopolistyczny kartel”. Wojna między regulatorem rynku i bankiem centralnym

Bank Izraela (Bank Israel), tamtejszy bank centralny, oraz Izraelski Nadzór ds. Konkurencji (Israel Competition Authority, ICA), rzuciły się w wir konfliktu o władzę – i, pośrednio, także pieniądze. Poszło o to, że ICA uznał największe izraelskie banki za kartel pozostający w oligopolistycznej zmowie i w nieuczciwy sposób kontrolujący rynek – co rozjuszyło bank centralny. W ten sposób Izrael ma okazję obserwować niecodzienny, publiczny konflikt pomiędzy organami tego samego państwa.

Izraelski Nadzór ds. Konkurencji ogłosił we środę decyzję o zakwalifikowaniu pięciu największych banków w kraju jako oligopolu na rynku usług bankowych dla gospodarstw domowych i małych przedsiębiorstw. Decyzja ta, podjęta po dwuletnim śledztwie, zainicjowanym w 2023 roku, przyznaje komisarzowi (tj. prezesowi) ICA, Michalowi Cohenowi, uprawnienia do nakładania dyrektyw lub ograniczeń na działalność tych podmiotów w celu pobudzenia uczciwej konkurencji i zapobiegania szkodom dla konsumentów.

Pierwszym obszarem objętym regulacjami stał się rynek depozytów oszczędnościowych, gdzie narzucone zostały nowe wytyczne mające na celu wymuszenie bardziej konkurencyjnych i sprawiedliwych stóp oprocentowania dla klientów. Oligopol, zgodnie z definicją prawną, którą w swym obrocie prawnym ma zapisaną Izrael, występuje, gdy kilku dużych graczy kontroluje łącznie ponad 50% danego rynku, co „zwykle” prowadzi do ograniczenia konkurencji. A ma to miejsce w dość ciężkim okresie dla izraelskiej gospodarki.

Bank, co służy bankom

Na reakcję banku centralnego nie trzeba było czekać długo. Oskarżył on regulatora o podjęcie „ekstremalnej i nieproporcjonalnej” decyzji, i twierdzi, że o oligopolu nie może być mowy. Nastąpiło to w momencie, w którym sam Bank Izraela poddany jest krytyce za swoje – zdaniem wielu – nadmiernie permisywne, czy wręcz serwilistyczne podejście do sektora bankowego. Chodzi tutaj zwłaszcza o banki Hapoalim, Leumi, Mizrahi Tefahot, Discount and First International. Razem kontrolują one 98% rynku.

Wymienia się w tym kontekście serię decyzji, w ramach których Bank Izraela podniósł stopy procentowe z 0,10% w połowie 2022 roku do 4,75% w 2023 roku. Pozwoliło to bankom gwałtownie zwiększyć koszty kredytów dla posiadaczy hipotek i pożyczek, a tym samym powiększyć przychody z odsetek netto i opłat kredytowych. Nie bez związku z tym izraelskie Ministerstwo Finansów zapowiedziało w tym roku wprowadzenie nowego podatku dla właśnie pięciu największych, wspomnianych banków.

Decyzja ta zapadła pomimo oczywistych protestów Stowarzyszenia Banków. Równocześnie, z drugiej strony, Bank Izraela opublikował plan obniżenia wymogów regulacyjnych dla mniejszych banków lub podmiotów o ograniczonej skali usług. Z jednej strony jest to przedstawiane jako przejaw liberalnego podejścia. Z drugiej jednak, krytycy wskazują, że w ten sposób Izrael objąłby regulacjami bankowymi także mniejsze podmioty i fintechy, które dotąd w ogóle im nie podlegały. A które stanowią coraz większą konkurencję dla największych banków.