Coinbase znalazł się w jednym z trudniejszych momentów swojej historii giełdowej. Z jednej strony spółka mierzy się z ostrym spowolnieniem na rynku kryptowalut, z drugiej – z narastającym konfliktem regulacyjnym wokół stablecoinów (i szerzej crypto-platform), który bezpośrednio uderza w jej model biznesowy. Zamknięte spotkanie w Białym Domu pomiędzy przedstawicielami banków i firm krypto zakończyło się bez porozumienia, a kluczowy spór dotyczył zasad dotyczących yieldów i nagród powiązanych ze stablecoinami.
Banki przedstawiły pisemne „zasady zakazu”, domagając się niemal całkowitego wyeliminowania jakichkolwiek nagród za trzymanie, używanie lub przechowywanie stablecoinów. Ich argumentacja była jednoznaczna: oprocentowane stablecoiny mogłyby odpływać z sektora bankowego, ograniczając bazę depozytową i akcję kredytową.
Firmy kryptowalutowe, w tym pośrednio Coinbase, odpowiedziały, że nagrody są standardowym elementem funkcjonowania platform i że ich zakaz chroniłby banki, a nie konsumentów. Jedynym minimalnym postępem było dopuszczenie przez banki wąskich wyjątków, jeśli nagrody byłyby ściśle powiązane z aktywnością transakcyjną. Administracja USA naciska na wypracowanie kompromisu do 1 marca, ale na dziś największa bariera dla regulacyjnej przyszłości rynku krypto w USA pozostaje nierozwiązana.
Rynek dyskontuje słabość, pytanie brzmi co dalej
Od październikowego szczytu bitcoina powyżej 126 tys. dolarów akcje Coinbase straciły ponad 50%, a tylko w 2026 roku spadły o około 35%. Barclays i Compass Point prezentują bardziej ostrożne podejście, wskazując na słabnący handel detaliczny oraz fakt, że przychody Coinbase pozostają silnie skorelowane z cenami kryptowalut. Szczególną uwagę inwestorzy zwracają na stabilność przychodów z USDC, które miały być elementem amortyzującym cykliczne spadki.
Równolegle spółka próbuje zmienić swoją pozycję rynkową. Rozwój oferty instrumentów pochodnych pokazuje, że Coinbase chce stać się kluczowym węzłem infrastrukturalnym między tradycyjnymi finansami a rynkiem krypto-derywatów, którego globalne wolumeny… Zwłaszcza w segmencie perpetuals: w 2025 roku sięgnęły blisko 8 bilionów dolarów.
Dla inwestorów kluczowe nie jest dziś to, czy wyniki za czwarty kwartał będą słabsze, bo rynek w dużej mierze już to wycenił. Prawdziwe pytanie brzmi, czy Coinbase wyjdzie z obecnego konfliktu regulacyjnego jako systemowo istotna, licencjonowana platforma nowego rynku aktywów cyfrowych, czy jako spółka trwale ograniczona kompromisem napisanym pod dyktando sektora bankowego.
Spadające prognozy i presja wynikowa
Ten impas regulacyjny zbiegł się z wyraźnym pogorszeniem sentymentu wobec akcji COIN. JPMorgan obniżył docelową cenę akcji Coinbase na grudzień 2026 roku do 290 dolarów z 399 dolarów, wskazując na słabsze wolumeny handlu, niższe ceny kryptowalut oraz wolniejszy wzrost USDC. Mimo obniżki bank utrzymał rekomendację „Overweight”… Która nadal implikuje około 75% potencjału wzrostu względem bieżącej ceny akcji. Coinbase przedstawi wyniki za IV kwartał w czwartek 12 lutego -po sesji w USA.
Prognozy JPMorgan zakładają skorygowaną EBITDA na poziomie 734 mln dolarów w czwartym kwartale, wobec 801 mln dolarów kwartał wcześniej. Szacowany wolumen handlu spot to około 263 mld dolarów, a łączne przychody transakcyjne mają wynieść 1,06 mld dolarów, z czego około 117 mln dolarów ma pochodzić z przejętej giełdy instrumentów pochodnych Deribit. Przychody z segmentu subskrypcji i usług oceniane są na 670 mln dolarów… Poniżej wcześniejszych prognoz spółki, głównie z powodu niższych nagród za staking i wolniejszego wzrostu USDC w obiegu.