Rachunki za energię wystrzeliły, a to dopiero początek. Unijny system ETS2 może nas zrujnować

Kolejne dane GUS wskazują, że wynagrodzenia Polaków rosną. Pensje może nie rosną w takim tempie jak w 2024 roku, ale średnia krajowa w sektorze przedsiębiorstw jest coraz bliżej 10 tys. złotych brutto. Niestety w tym samym czasie rosną również koszty życia, na które w dużej mierze składają się rachunki. Te poszły mocno w górę z uwagi na podwyżki różnych opłat, które składają się ostateczną cenę, ale i wyjątkowo srogą zimę. Koszty ogrzewania są coraz wyższe, a będzie jeszcze gorzej. Już od przyszłego roku zacznie obowiązywać ETS2. Ile więcej zapłacimy?

Rachunki za energię wyższe o 4,1 mld złotych niż rok temu

Takiej zimy w Polsce już dawno nie było. Temperatury mocno poniżej zera i częste opady śniegu to jedna z głównych przyczyn rosnących kosztów energii. Kolejny czynnik to podwyżki opłat za energię. Rząd chwali się, że obniżył cenę prądu, jednak w tym samym czasie podwyższył m.in. opłatę mocową. Tym samym ostateczna kwota na przeciętnym rachunku idzie górę o kilka procent. Rząd zlikwidował również tarcze antyinflacyjne, co powoduje, że w górę poszły również rachunki za gaz. Efekty tych działań już widać, choć zimna ciągle trwa.

Jak wynika z najnowszych danych, w styczniu bieżącego roku polskie gospodarstwa domowe wydał na prąd oraz gaz 17,2 mld złotych. To aż 4,1 mld złotych więcej niż w styczniu 2025 roku. Zużycie energii elektrycznej osiągnęło rekordowy poziom – 17,5 TWh. Wyraźnie wzrosło również zapotrzebowanie na gaz. Jak podaje Orlen, w styczniu 2026 r. zużycie gazu w całym kraju sięgnęło 2,88 mln metrów sześciennych. Natomiast rok wcześniej w tym samym miesiącu było to 2,26 mld metrów sześciennych, czyli 27% mniej niż obecnie.

Źródło: X

Wygląda na to, że jeśli pogoda nie odpuści, to luty może być miesiącem jeszcze większego zużycia gazu. We wtorek 3 lutego Orlen dostarczył w ciągu jednego dnia 110 mln metrów sześciennych gazu. To największe dzienne zapotrzebowanie w historii, które było aż 30% wyższe od dotychczasowego rekordowego poziomu z 2021 roku.

Nie tylko zima podnosi opłaty

Eksperci wskazują, że tak duży wzrost zużycia energii oraz rachunków to efekt wyjątkowo mroźnej zimy. Przez większość stycznia utrzymywały się minusowe temperatury, co zwiększa zapotrzebowanie na energię. Jednak rachunki są jeszcze wyższe to efekt kilku decyzji rządu.

W górę poszły przede wszystkim rachunki za prąd. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki podkreślał, że obniżył cenę prądu. Jednak rachunki na energię elektryczną składają się różne mniejsze opłaty, a te wzrosły średnio o 7-10%. Głównym składnikiem, który podrożał to opłata mocowa. W górę poszła również opłata sieciowa, o około 1 zł. W ten sposób ostatecznie rachunki są zwykle wyższe o kilka procent. Dodatkowo zniknęły tarcze energetyczne, które zamrażały ceny prądu i gazu w poprzednich latach.

W 2027 roku rachunki uderzą po kieszeniach jeszcze mocniej

Ostatnie rachunki za energię wprawiają w osłupienie, a trzeba przygotować się na to, że będzie jeszcze drożej. Od 2027 roku zacznie obowiązywać ETS2, czyli system handlu emisjami, który obejmie gospodarstwa domowe, które korzystają z paliw kopalnych (węgiel, gaz ziemny i płynny, olej opałowy). W teorii ETS2 obejmie sektor transportu oraz ogrzewania budynków, ale eksperci nie mają wątpliwości, że koszty zostaną przerzucone na zwykłego obywatela.

Według wstępnych szacunków w przypadku długiego sezonu grzewczego opłaty za ogrzewanie wynieść od 2,21 mld euro (9,5 mld zł) do nawet 4,14 mld euro (17,8 mld zł). Krzysztof Bolesta, obecny wiceminister klimatu i środowiska, mówi wprost „wprowadzenie tego systemu może spowodować niekontrolowany wzrost cen pozwoleń, a niekontrolowany wzrost cen pozwoleń oznacza droższy transport, droższe ogrzewanie„.

Marta Kightley, wiceprezes Narodowego Banku Polskiego, obawia się, że ETS2 może spowodować powrót inflacji w Polsce: „Wejście w życie ETS2, co ma nastąpić w 2027 r., będzie stanowić poważne zagrożenie dla kształtowania się inflacji”.