W ostatnich latach płatności elektroniczne stały się popularną formą płacenia za produkty i usługi nawet wśród starszych osób. Coraz więcej osób płaci kartą, BLIK-iem lub za pomocą smartfona. Tymczasem najnowsze dane Narodowego Banku Polskiego pokazują, że Polacy gromadzą coraz więcej gotówki. Dane pokazują, że nie jest to chwilowa anomalia, a trend, który trwa od dłuższego czasu. Dzieje się tak w sytuacji, gdy za chwilę wejdą kolejne limity dotyczące płatności gotówkowe. Dlaczego Polacy tak chętnie gromadzą gotówkę?
Gotówka wciąż mocna. Dlaczego Polacy gromadzą fizyczne pieniądze?
Płatności elektroniczne wciąż są bardzo popularne, ale dane pokazują, że śmierć gotówki raczej nie nastąpi zbyt szybko. Najnowsze dane NBP dotyczące podaży pieniądza w grudniu 2025 roku pokazują, że pod koniec minionego roku było o 14% więcej gotówki w obiegu, niż w poprzednim roku. Ostatni raz gotówka notowała taki wzrost zainteresowania w lutym 2022 roku po wybuchu wojny na Ukrainie.
Z raportu NBP wynika, że na koniec grudnia 2025 roku Polacy zgromadzili 470,2 mld złotych w gotówce. To aż o 52 mld złotych (13,8%) więcej niż na koniec 2024 roku. Średnio każdy Polak miał w tym roku o 1860 złotych więcej niż rok wcześniej.
Dane opublikowane przez NBP pokazują, że na koniec grudnia 2025 r. wartość podaży pieniądza M3 wyniosła 2 737,7 mld zł i była o 44,9 mld zł wyższa niż na koniec listopada 2025 r. Podaż M3 to miara, która uwzględnia takie elementy jak gotówka, zobowiązania krótkoterminowe (do 2 lat), depozyty z terminem wypowiedzenia (do 3 miesięcy), umowy odkupu (repo) i dłużne papiery wartościowe do 2 lat.
Szersze spojrzenie na statystyki pokazuje, że to nie jest jednorazowy wyskok. To trend, który obserwujemy już od 2023 roku i z każdym rokiem przybiera na sile. Poprzednio podobne zjawisko NBP zanotował w okresie pandemii Covid-19, czyli mniej więcej od początku 2020 roku do wiosny 2022 roku. Wówczas głównym powodem zastrzyku gotówki były różnego rodzaju rządowe tarcze antykryzysowe. Poprzednie wzrosty gotówki w obiegu również występowały głównie w okresie kryzysów, np. w latach 2008-2009.
Dlaczego Polacy wybierają gotówkę?
Trudno wskazać jedną przyczynę obserwowanego zjawiska. Z jednej strony może to być przejaw przezorności. Obecne czasy są niepewne i w przypadku wystąpienia podobnego zagrożenia, jak na początku 2022 roku, Polacy wolą uniknąć stania w długich kolejkach do bankomatów. Poza tym zdarzają się sytuacje takie jak awarie banków i problemy z dostępem do sieci, które uniemożliwiają płatności elektroniczne. Wtedy gotówka jest zabezpieczeniem na czarną godzinę. Same banki w całej Europie, w tym również NBP, zachęcają do wypłacania gotówki na czas nieoczekiwanego kryzysu, jak blackout, czy ataki hakerskie.
Kamil Pastor, ekonomista PKO BP, wskazywał niedawno, że gotówka coraz częściej spełnia również funkcję tezauryzacyjną. Tezauryzacja pieniądza to zjawisko polegające unikaniu oficjalnych instytucji finansowych i na gromadzeniu oraz przechowywaniu oszczędności w formie gotówki, kruszców lub innych wartościowych dóbr. Mówiąc najprościej tezauryzacja to odkładanie oszczędności do sejfu lub „do skarpety”.
Gotówka w dużej ilości to pułapka?
Istnieją przekonujące argumenty za tym, że gromadzenie gotówki to dobre rozwiązanie. Nieprzewidziane awarie, ataki hakerskie i inne tego typu zagrożenia, powodują, że fizyczny pieniądz pozostaje jedynym dostępnym środkiem płatniczym. Z drugiej strony dokonywanie zwykłych zakupów za większą ilość gotówki staje się coraz trudniejsze.
Pewne ograniczenia dotyczące obrotu gotówką już obowiązują. Aktualnie limit uderzają głównie w przedsiębiorców, którzy mogą dokonywać transakcji gotówką maksymalnie do 15 tys. złotych. Każda transakcja, która przekroczy ten limit, musi być realizowana z wykorzystaniem rachunku płatniczego.
Kolejne zaostrzenie przepisów nastąpi już niebawem. Zgodnie z decyzją Unii Europejskiej, od 2027 roku maksymalny limit dla przedsiębiorstw będzie wynosić 10 tys. euro. W przypadku państw, które nie mają waluty euro, limit ma odpowiadać równowartości tej kwoty. Dodatkowo Państwa będą mogły ustalić niższe limity, np. 5 tys. euro. Dla wielu przedsiębiorców oznacza to poważne utrudnienie. W dużych firma płatności powyżej wspomnianych kwot są na porządku dziennym. Nowe limity w praktyce wyeliminują gotówkę z takich transakcji.
Jednak klienci indywidualni banków również spotykają się z pewnymi trudnościami. Szczególnie gdy chcą wypłacić większą gotówkę. Wówczas osobista wizyta w oddziale banku jest niezbędna. Ponadto większy zakup, np. nieruchomości, samochodu, czy nawet wpłata większej ilości gotówki na konto, mogą wzbudzić podejrzenia Urzędu Skarbowego.