Najnowsze prognozy dotyczące PKB dla Polski poszły w górę, co jest dobry sygnałem, szczególnie w aktualnej sytuacji. W ostatnich tygodniach pojawiło się również kilka pozytywnych informacji na temat wynagrodzeń oraz oszczędności. Okazuje się, że dobra koniunktura nie obejmuje całego społeczeństwa. Najnowsze dane Krajowego Rejestru Długów na temat upadłości pokazują, że liczba bankructw rośnie. Dane ujawniają również, w jakich grupach zadłużenie pojawia się najczęściej.
EBOiR podnosi prognozę wzrostu PKB dla Polski
Najnowszy raport Tygodnika Gospodarczego wykazał, że w trzecim kwartale 2025 roku stopa oszczędności osiągnęła poziom 10,2%. To najwyższy odczyt od 2020 roku. Rosną również wynagrodzenia. W styczniu 2026 r. przeciętnego wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw przekroczyło 9 tys. zł brutto, a psychologiczna bariera 10 tys. zł jest coraz bliżej. Prognozy wskazują również, że niebawem 5 tys. zł brutto przebije płaca minimalna.
Na tym optymistyczne dane się nie kończą. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju podniósł prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski o 0,3 pkt proc. Obecnie bank prognozuje, że PKB Polski w 2026 roku osiągnie 3,7%. Jeszcze we wrześniu EBOiR wskazywał wzrost na poziomie 3,4%. Analitycy banku wskazują, że w 2025 roku wzrost gospodarczy Polski przyspieszył do tempa z 2022 roku. Zanotowano również wzrost inwestycji o 4%. Prognozy na przyszłość wzmocniła również perspektywa zastrzyku finansowego w postaci unijnych funduszy. Jednocześnie EBOiR ostrzega przed ryzykiem związanym ze słabszym popytem eksportowym.
Gospodarka odbija, ale rośnie liczba upadłości
Biorąc pod uwagę aktualną globalną sytuację gospodarczą, najnowsze dane i prognozy są optymistyczne. Jednak są też statystyki, które wypadają znacznie mniej korzystnie, a w niektórych miejscach są wręcz alarmujące. Z najnowszego raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że liczba upadłości konsumenckich rośnie. W drugiej połowie 2025 r. bankructwo ogłosiło 11,4 tys. osób, czyli 1 tys. więcej, niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
Łącznie w 2025 roku upadłość ogłosiło 21 266 osób, czyli o 79 więcej niż w całym 2024 r. KRD szacuje, że wierzyciele dłużników stracili w sumie 287 mln złotych. KRD wskazuje, że jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy są rosnące koszty życia oraz coraz większe problemy na rynku pracy. Powiatowe urzędy pracy przyjęły ponad 97 tys. wniosków o zwolnienia grupowe, a liczba ofert pracy spadła o 9% rok do roku.
Dlaczego upadłości konsumenckich jest coraz więcej?
Sytuacja, w której polska gospodarka radzi sobie całkiem dobrze, a liczba upadłości, jest zastanawiająca. Jednak Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów, wyjaśnia, że sytuacja tylko „pozornie wygląda na paradoks”. Prezes KRD zwraca uwagę na to, że ogłoszenie upadłości nie jest czymś, co zaskakuje nagle. Jak wskazuje Adam Łącki, bankructwa zwykle poprzedza trwające wiele lat zadłużanie, a także brak poduszki finansowej: „Co piąty Polak nie ma żadnych oszczędności, a 17 proc. ma środki najwyżej na miesiąc życia po utracie pracy„.
Dane KRD również pokazują, że bankructwo nie pojawia się z dnia na dzień. Statystyki instytucji pokazują, że 47% osób, które ogłosiły upadłość w II połowie 2025 roku, widniało w rejestrze trzy lata przed ogłoszeniem bankructwa.
Bankructwo najczęściej dotyka te grupy
Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że jest sporo osób, które prowadziły jednoosobową działalność gospodarczą. Ta forma prowadzenia działalności oznacza, że istnieje podział między majątkiem firmy a osobistym. To powoduje, że osoby na JDG często tracą płynność finansową i trafiają do rejestru dłużników.
To, co niepokoi to fakt, że liczba upadłości jest największa wśród osób, które są w kwiecie wieku. Dane pokazują, że największą grupę bankrutów stanowią osoby w wieku 36-45 lat (prawie 2 tys. osób). Ta grupa wygenerowała zadłużenie na około 80 mln złotych. Kolejna grupa to osoby w wieku 46-55 lat. W tej grupie jest 1550 dłużników, z łącznym zadłużeniem na poziomie 76 mln złotych. Z kolei osoby w wieku 26-25 lat łącznie są winne wierzycielom 50 mln złotych. Takich osób jest nieco ponad 1,5 tys.