Od kilku miesięcy banki w całej Europie apelują do swoich klientów o to, by wypłacali gotówkę. W tym samym czasie liczba bankomatów regularnie spada. Co więcej, wypłata większej gotówki wiąże się z koniecznością odwiedzenie osobiście oddziału banku. Ponadto Unia Europejska zaostrza przepisy i jeszcze bardziej podkręca limity na płatności gotówkowe, co tylko dodatkowo zmusza konsumentów do korzystania z płatności elektronicznych. O co tutaj chodzi?
Banki zachęcają do wypłacania gotówki
W ostatnich miesiącach wiele banki w całej Europie zalecają klientom i obywatelom wypłacanie gotówki. Szwedzki bank centralny (Riksbank) zaleca, by obywatele mieli odłożone co najmniej 170 euro. Instytucja ocenia, że tyle powinno wystarczyć na przetrwanie jednego tygodnia bez dostępu do płatności elektronicznych. Z kolei holenderski bank DNB ocenia, że na tydzień bez prądu na przeżycie powinno wystarczyć od 200 do 500 euro.
NBP również zwracał uwagę na to, by odkładać gotówkę na nieprzewidziane sytuacje. Prezes NBP Adam Glapiński zwrócił uwagę, że Polska sąsiaduje z krajem, który jest w stanie wojny. Polska jest krajem frontowym i warto przygotować się na krytyczne scenariusze. Banki w Polsce nie podpowiadają żadnej konkretnej kwoty, ale eksperci zwykle wskazują, że warto mieć odłożone 500-1000 złotych na tydzień.
Banki zwracają uwagę przede wszystkim na sytuacje, w których gotówka jest niezbędnym środkiem płatniczym. To nie tylko blackout, czyli nagła awaria prądu, która może objąć obszar nawet całego państwa. Boleśnie przekonali się o tym nie dawno m.in. Portugalczycy. Często dochodzi również do ataków na systemu lub problemów technicznych, które uniemożliwiają dokonywanie płatności. Z tego powodu banki zalecają posiadaje gotówki na tzw. czarną godzinę.
Jednocześnie to rada, która może uchronić przed katastrofą same banki. Historia bankowości zna wiele przypadków, w których tzw. „run na banki” doprowadził do upadku instytucji. To sytuacja, w której klienci nagle i gwałtownie zgłaszają się po wypłatę swoich środków. Przy zbyt dużej liczbe zleceń może się okazać, że bank nie posiada odpowiednio dużych depozytów.
Nowe limity i zakazy, które uderzają w gotówkę
Z jednej strony system zachęca do posiadania gotówki, a z drugiej coraz mocniej ogranicza swobodę jej wykorzystywania. Ograniczenia w obrocie gotówką w Polsce już obowiązują. Aktualnie limit dotyczą przede wszystkim przedsiębiorców, którzy mogą dokonywać transakcji gotówką maksymalnie do 15 tys. złotych. Każda transakcja, która przekroczy ten limit musi być realizowana z wykorzystaniem rachunku płatniczego.
A to nie koniec dokręcania śruby. Zgodnie z decyzją Unii Europejkiej od 2027 roku maksymalny limit dla przedsiębiorstw będzie wynosić 10 tys. euro. W przypadku państw, które nie mają waluty euro, limit ma odpowiadać równowartości tej kwoty. Państwa będą mogły ustalić również niższe limity, np. 5 tys. euro. Niektórzy sądzą, że w praktyce jest to zakaz obrotu gotówką, ponieważ transkacje w dużych firmach opiewają na znacznie większe kwoty.
Limity póki co uderzją przede wszystkim w przedsiębiorców. Jednak klienci indywidualni banków również mają pod górę. Szczególnie gdy chcą wypłacić większą gotówkę. Wówczas osobista wizyta w oddziale banku jest niezbędna.