Zakupy w sklepie za wykopaną kryptowalutę? Wywiad z założycielem GamerHash

436

Naszym i Państwa gościem jest założyciel GamerHash, związany z kryptowalutami od 2012 roku, doświadczony przedsiębiorca – Patryk Pusch.

Janusz Zieliński: Cześć Patryk. Mieliśmy okazję spotkać się już wielokrotnie w Poznaniu między innymi podczas BitcoinTej. GamerHash to świetny produkt ale zanim przejdziemy do tego tematu przedstaw się i powiedz o swoich doświadczeniach.

Patryk Pusch: Cześć, nazywam się Patryk Pusch i już od przeszło 15 lat prowadzę różnego rodzaju projekty z siedzibą w pięknym Poznaniu. m.in. hosting serwerów gier, serwisy rozrywkowe o milionowych zasięgach, sieć afiliacyjna, czy nawet gry VR, które trafiły do użytkowników gogli Oculusa na całym Świecie. Generalnie dość spore spektrum. Z kryptowalutami jestem związany od 2012 roku, już 6 lat temu składałem koparki, przez te kilka lat widziałem wiele wzlotów i upadków różnych giełd/pooli z bardzo bliska. W listopadzie 2017, wspólnie z Radkiem Rosiakiem, założyłem GamerHash.

JZ: Doświadczenia godne pozazdroszczenia, których (jak dobrze rozumiem) owocem jest GamerHash. Wytłumacz proszę w skrócie czym jest ten produkt.

PP: GamerHash to platforma z aplikacją desktopową, która w bardzo prosty sposób pozwala zamienić moc urządzenia  tj. zwykłego komputera, koparki lub ASICa w bitcoiny. Dodatkowo, aby ułatwić użytkownikom, którzy często nie mieli wcześniej styczności z kryptowalutami, zarobione bitcoiny można wymienić na ponad 600 produktów z naszego zintegrowanego sklepu. Bez konta na giełdzie, bez kryptoportfela, bez problemu.

JZ: Skąd wziął się pomysł na taką platformę? Jak to się zaczęło?

PP: Kiedy w 2013 roku składałem swój pierwszy sprzęt do kopania czułem, że to będzie początek dłuższej przygody. Jak u większości, mój zapał wyhamował kiedy giełda Mt.Gox została zamknięta a kursy krypto poleciały na łeb, na szyję. W dodatku w tamtym okresie zmienialiśmy biuro, nie było gdzie tego całego sprzętu trzymać, zapadła decyzja: sprzedajemy. W połowie 2017 roku zdałem sobie sprawę, że to był błąd. Choć sam należałem do tych krzykaczy, którzy mówili, że BTC będzie po $1000 czy $10 000 to zabrakło cierpliwości. Znalazłem na regale pozostałości koparek – dwa Radeony R9 290, które po podłączeniu kopały kilka dolarów dziennie. To był czerwiec 2017. Na rynku było już kilka rozwiązań, które oferowały uproszczony mining, ale cały czas skupiały się na kryptowalutach, tymczasem moim zdaniem wtedy 99% ludzi ich nie znało. Nie było usługi, która pozwalała odebrać wynagrodzenie inaczej niż w krypto np. w kartach podarunkowych. Projekt od początku kierujemy do graczy, ponieważ to właśnie gracze mają mocniejszy sprzęt w domach (oczywiście aplikacja działa również na słabszych komputerach). Wystarczyło zebrać drużynę, doświadczonych devów i specjalistów od bezpieczeństwa i tak dzięki nim, 15 listopada 2017 odpaliliśmy GamerHash.

gamerhash

JZ: Przewidujecie aplikację mobilną? Czy można po prostu wpłacać BTC na GamerHash, aby skorzystać z Waszego sklepu?

PP Pracujemy od jakiegoś czasu nad aplikacją mobilną. Im więcej mamy voucherów/bonów do sklepów offline, tym większą widzimy potrzebę jej stworzenia i oddania w ręce naszych użytkowników. Mamy także sporo zapytań o możliwość wpłat Bitcoin, jednakże na tę chwilę dostępne są tylko wypłaty.

JZ: Jakie produkty użytkownicy mogą znaleźć w sklepie GamerHash, gry?

PP: Mnóstwo gier, bo w końcu GAMERhash, ale także setki innych produktów – doładowania GSM, karty podarunkowe do przeróżnych platform np. Netflix, Spotify czy bony do sklepów jak Żabka lub Biedronka. Nie ma także problemu z kawą w Starbucks, kupnem komputerów czy telewizorów w Morele.net, a nawet kompletu opon dzięki bonom Allegro. Bardzo się cieszymy, że wielu naszych partnerów, którzy sami nie akceptują płatności w bitcoinach (z różnych powodów) nie odwraca się zupełnie od kryptowalut czy całej naszej blockchainowej społeczności, za co osobiście jestem im bardzo wdzięczny.

JZ: Wow! Partnerzy, których nazwy podałeś zna praktycznie każdy. Planujecie wprowadzać kolejne produkty do oferty? Jakie?

PP: Chcemy sprawić, aby nasz użytkownik w Polsce mógł znaleźć u nas wszystko czego potrzebuje. Rozrywka, jedzenie, coś do domu, elektronika, biżuteria to już u nas jest. Będzie więcej. W rozmowie z zagranicznymi partnerami chcemy wskazywać Polskę jako świetny przykład, że można i da się to powielić w innych krajach.

JZ: Jak to dokładnie działa?

PP: Pobierasz naszą aplikację lub po prostu łączysz swoją koparkę ze wskazanym adresem, a my robimy resztę. Algorytmy wybierają najbardziej opłacalną kryptowalutę do kopania, którą docelowo zamieniamy w bitcoiny. Użytkownik ma do dostęp do wykopanych środków już następnego dnia. Może wypłacić krypto na zewnętrzny portfel albo wydać w GamerHash Store. Ta druga opcja wydaje się bardziej korzystna, bo możesz kupić produkty już od kilkudziesięciu groszy. Bony do Żabki mamy już od 2 zł, to znaczy, że pojedynczym GTX 1070 odbierzesz następnego dnia Coca Colę w jednym z 6000 sklepów.

Patryk Pusch i Janusz Zieliński podczas Bitcoin Tej #11 w Poznaniu

JZ: Wielu czytelników może się teraz zastanawiać jak aplikacja GamerHash obciąża komputer? Czy jak ją uruchomię to dam radę wciąż cokolwiek na komputerze robić?

PP: Kopanie kryptowalut to ogólnie proces dość obciążający komputer. Dużo zależy od samego sprzętu oraz wybranego minera. Istotne jest to, że aplikacja GamerHash nie podkręca ani karty graficznej ani procesora. Mamy także specjalny tryb (domyślny), które pozwala w dalszym ciągu korzystać z komputera – bez problemu obejrzysz film na Netflixie czy będziesz mógł przeglądać Internet. Właściciele rigów GPU czy ASICów mogą zarabiać poza naszą aplikacją, w tym przypadku nic się nie zmienia.

JZ:Jaką prowizję pobieracie od użytkowników?

PP: Odwrócę trochę odpowiedź – użytkownik dostaje 100% tego co uda się zarobić na jego sprzęcie przez pierwsze 30 dni. Po tym czasie, jeżeli ma ASICa otrzymuje w dalszym ciągu 100% tego, co zarobił. W przypadku riga złożonego z kilku GPU otrzyma 98%, a jeżeli ma komputer domowy dostanie od 93% do 98% w zależności od tego jak często i jak dużą moc nam udostępnia. Prowizja, którą pobieramy idzie na utrzymanie serwerów, support i ogólne utrzymanie platformy.

JZ: Co było najcięższym wyzwaniem w całym projekcie?

PP: Wersja beta powstała w 2 miesiące, każdy dzień wtedy wyglądał jak wyścig z czasem. Ale udało się zdążyć przed największymi wzrostami i pierwsze 100.000 zarejestrowanych użytkowników mieliśmy w 60 dni od startu. Przed nami najtrudniejsza część rozwoju związana z ekspansją.

JZ: Czy posiadacie już swój token albo planujecie tokenizować GamerHash?

PP: Nie mamy jeszcze swojego tokenu, ale przyglądamy się mocno IEO

(Initial Exchange Offering), które traktujemy jako bardzo dobre źródło pozyskania kapitału na rozwój. Jeżeli pójdziemy w tym kierunku to na pewno pojawi się nasz token utility. Mamy na niego kilka ciekawych pomysłów.

JZ: Czy możesz powiedzieć jaką użyteczność miałby token GamerHash? Podzielisz się którymś z pomysłów? Jakie macie plany na rozwój w związku z planem pozyskiwania kapitału?

PP: Token byłby integralną częścią naszej platformy. Chcielibyśmy nagradzać naszych użytkowników za różnego rodzaju aktywność. Przede wszystkim można by było go wpłacać i wymieniać na produkty w naszym Store na preferencyjnych warunkach. W kwestii kapitału i rozwoju, chcemy wyjść mocniej z naszą platformą na kolejne rynki. Naszym celem jest powielić to co zrobiliśmy już w Polsce, a taki ruch wymaga środków na marketing, wyjazdy oraz na rozwój technologii.

JZ: Gdzie można się z Wami spotkać? Odwiedzacie wydarzenia branżowe?

PP: Można nas spotkać na pewno na poznańskich BitcoinTejach. W maju odwiedzimy po raz drugi Malta Blockchain Summit.

JZ: Czy chciałbyś powiedzieć coś jeszcze na koniec?

PP: Chciałbym pozdrowić serdecznie w imieniu całej załogi GamerHash naszych użytkowników, którzy to czytają, a także czytelników Bithub. Jeżeli ktoś szukał odpowiedzi na inne pytania można mnie znaleźć na Linkedin lub Twitter, na pewno odpiszę. Dzięki za uwagę!

Rozmawiał: Janusz Zieliński 

Youtube
Komentarze