Czy na STO da się zarobić? | Wywiad ze Sławomirem Żarczyńskim (Value)

1 219

Zapraszam na wywiad ze Sławomirem Żarczyńskim, współzałożycielem Value. Jeżeli interesujecie się STO, chcielibyście lepiej poznać mechanizmy jego działania to mam dla Was dobrą informację. W poniższym wywiadzie znajdziecie odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Jeżeli jednak w Waszych głowach pojawią się pytania, których nie zadałem – dajcie znać w komentarzach a ja postaram się o udzielenie odpowiedzi z pierwszej ręki.

Tytułem wstępu…

W historii rozwoju rynku kapitałowego był moment, w którym papierowe akcje zostały zastąpione przez wirtualne zapisy, dziś jesteśmy w momencie, gdy wirtualne zapisy zastępują security tokens a infrastrukturą staje się publiczny blockchain. Kwestią czasu jest przekształcenie całego rynku kapitałowego z akcji na tokeny security, pytanie tylko czy odbędzie się to poprzez tokenizację istniejących aktywów czy długofalowy proces zastępowania obecnych firm, przez spółki posiadające już tylko udziały w formie security tokens.

Sławomir Żarczyński, współzałożyciel Value

Co to jest STO i na czym polega fala ich popularności?

Myślę, że w Polsce czy w Europie wiedzę o STO posiada znikomy procent populacji, jeśli BTC po 10 latach obecności jest już w pewnej świadomości części społeczeństwa, to tokenizowanie aktywów i STO dopiero tę drogę rozpoczyna. W styczniu 2019 temat STO w przestrzeni medialnej poza USA praktycznie nie istniał. Śledzę tą tematykę od początku jej koncepcji i wiem, że fala popularności aktywami cyfrowymi, których infrastrukturą jest blockchain jest dopiero przed nami. Kiedy dokładnie nadejdzie nie wiadomo, ale w Value robimy wszystko, aby być przygotowanym, więc gdy STO stanie się popularne, my także będziemy w centrum wydarzeń. Najprościej STO to IPO, aczkolwiek udział jest w formie Tokena, obecnie emitowanego głównie w oparciu o blockchain ethereum (jednak zmieni się to wraz z rozwojem technologii blockchain oraz projektów rozwijających obszar security). STO dotyczy tokenizacji w obszarze rynku finansowego, rynku kapitałowego, szeroko rozumianych papierów wartościowych – finalnie sprowadza się to do tego, że inwestor zamiast akcji otrzymuje Tokeny, które są ekwiwalentem udziału w spółce.

co to jest STO

Dla kogo jest STO?

Dla firm poszukujących finansowania, dzięki któremu chcą rozwinąć swoją działalność, mogą to być startujące podmioty, jak również wieloletnie biznesy. STO jest dla przedsiębiorców, którzy tak jak my dostrzegają, że obecny system funkcjonowania rynków kapitałowych nie służy emitentowi oraz inwestorom, tylko pośrednikom i instytucjom obsługującym ten rynek. STO otwiera i w pewnym stopniu umożliwia większej ilości firm, a przede wszystkim większej ilości osób korzystanie z najlepszej rzeczy jaką wymyślił kapitalizm, czyli akcji. Dzięki STO, zakup udziałów jest maksymalnie uproszczony, mamy możliwość handlu na globalnym rynku, udziały zawsze są w naszym portfelu, dlatego nie potrzebujemy zbędnych pośredników.

Co sprawia, że security token ma wartość? W czym ta wartość się przejawia?

Tak jak wspomniałem wcześniej, security token jest ekwiwalentem udziału w spółce, więc analogicznie do akcji jego wartość zależy od wyników danej spółki, kondycji finansowej i dalszej perspektywy rozwoju. To wszystko inwestor będzie mógł sprawdzić w przedłożonym raporcie kwartalnym/rocznym i na podstawie danych wycenić wartość swojej inwestycji (w tym wypadku swojego Tokena security). Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdyby przepływy pieniężne odbywały się w stablecoinach EUR/USD, gdyby podstawą nie był zapis papierowy a infrastruktura blockchain – wówczas nie mogłoby dojść do sytuacji manipulacji, czy kreatywnej księgowości. Pełna transparentności, abstrakcja? Myślę, że kwestia czasu.

security token

Jakie rynki mogą wykorzystać i skorzystać na STO i dlaczego? 

Tak jak akcja jest dla każdej firmy dla każdego sektora, tak security token i pozyskiwanie kapitału przez STO jest dla każdej firmy, której zależy na pozyskaniu kapitału bądź na stworzeniu dzięki udziałom w strukturze zarządczej wspólnego celu/więzi jakim jest wspólna budowa firmy. Dużo lepiej się tworzy i pracuje w firmie, w której większość pracowników ma udziały, ponieważ ich praca nie tylko przekłada się na regularną wypłatę, ale również proporcjonalnie zwiększa ich osobisty majątek. Jedno rozwiązanie, które zastępuje nam wszystkie siłowe motywatory i zachęty do lepszej pracy. W Value każdy tym żyje, proszę zapytać naszych pracowników, wszyscy czują się właścicielami firmy. Nieograniczona możliwość wzrostu majątku i udział we wzroście firmy jest największą motywacją i spoiwem w relacjach. Z takich, czysto finansowych kwestii STO obniża próg opłacalności emisji, przez co jesteśmy w stanie pozyskać kapitał na każdym etapie rozwoju firmy, a nawet zorganizować emisję na otwarcie działalności. Korzyści i możliwości są niesamowite, płynność, dostępność, transparentność, bezpieczeństwo, zdecydowanie mniejsze koszty. Wystarczy wziąć kalkulator do ręki i można się zdziwić, mówimy o redukcji kosztów w niektórych obszarach o 90%.

Po co nam papiery wartościowe na blockchainie, skoro mamy je na giełdzie?

Większość elementów wymieniłem już wcześniej, instrumenty finansowe na infrastrukturze blockchain po prostu swoimi obecnymi i przyszłymi możliwościami (proszę mieć na uwadze, że jesteśmy na początku rozwoju tej technologii) deklasują obecną infrastrukturę. Co Pan na to jak powiem, że w połowie września uruchomimy autonomiczną, zdecentralizowaną giełdę dedykowaną właśnie security tokens? Rejestracja nastąpi natychmiastowo (jeśli zostaną spełnione we wniosku wszystkie wytyczne), a transfer będzie się odbywał wyłącznie między inwestorami – za wszystko odpowiada jedynie smart contract, bez ingerencji brokera/pośrednika. Brak możliwości manipulacji, brak możliwości case-u Bitmarket, środki wędrują tylko między prywatnymi portfelami inwestorów. Proszę spróbować kupić akcje Apple i wysłać do kolegi z redakcji. A jeszcze nie rozwinąłem możliwości jakie daje blockchain w ładzie korporacyjnym i na poziomie dystrybucji zysków, ale to temat na oddzielny wywiad.  

Czy na STO „da się zarobić”? Jak? 

Tak jak wspomniałem wcześniej STO to w swojej formie analogia do IPO więc, można zarobić na wzroście wartości naszej inwestycji w tym wypadku na security tokens, który jest skorelowany ze wzrostem wartości spółki – jej przychodów, zysków lub jeśli spółka ma politykę dywidendową wypłacania udziałowcom zysków spółki. Czyli identycznie jak ma to miejsce na obecnym rynku kapitałowym. Możliwości zysku tytułem wzrostu wartości naszych udziałów są praktycznie nieograniczone, a przy tym długoterminowe (wręcz emerytalne) podejście do tego typu inwestycji jest historycznie jedną z najbezpieczniejszych form budowania własnego majątku. Amerykański indeks S&P 500 ma historię ponad 100 lat wzrostów i średnio rocznej stopy zwrotu na poziomie ~ 7%. Kwestią czasu jest indeks spółek, których ekwiwalentem udziału jest security token.

Na co trzeba zwrócić uwagę w kontekście prawnym wybierając STO do inwestycji?

Najważniejsze to przede wszystkim, czy emitent pofatygował się i przygotował prospekt emisyjny, w najgorszej sytuacji memorandum informacyjne z twardymi danymi finansowymi i modelem finansowym przedstawiającym perspektywy finansowe dla spółki. Ważna jest też jurysdykcja, choć obecnie potencjalni emitenci mają wąskie pole wyboru. Z państw o wyższej wiarygodności biznesowej mamy tak naprawdę tylko Estonię, Szwajcarię, Maltę oraz Niemcy. W tych państwach są ludzie, którzy dla takiego emitenta są w stanie przygotować cały proces. Tutaj też można by dużo powiedzieć a nie chciałbym odbiegać od pytania. Jeśli projekt ma tylko whitepaper i informuje, że to jest STO, to nie to nie jest w żadnym wypadku STO. Proszę sobie wyobrazić jak wiele jest jeszcze do rozwijania.

Projekty takie jak SWARM, POLYMATH czy NEUFUND mają swój token i większość osób jest przekonana, że te Tokeny to security tokens tylko dlatego, że te projekty mają w profilu swojej działalności tokenizowanie spółek, rozwijanie standardu dla security tokens, czy są platformą dla ETO. Nie chciałbym, żeby mnie ktoś źle zrozumiał nie krytykuję tych firm, ponieważ robią dużo dobrego w tym obszarze i budują u ludzi świadomość zmian, które nadchodzą. Jednak sam Pan zapewne dostrzega, że jeszcze dużo pracy przed nami w uświadamianiu i w edukacji dot. tego rynku. Kibicuję każdemu kto zaangażował się w ten rynek, ponieważ mierzymy się z przyzwyczajeniami systemowymi i rządami które bardzo rzadko są gotowe na takie skoki technologiczne jakim niewątpliwie jest zmiana infrastruktury instrumentów finansowych. 

Jakie są techniczne aspekty STO? 

Obecnie, STO pod względem technicznym nie różni się zbytnio od tego co znamy z ICO, najpowszechniejszym standardem Tokenów używanych do STO są nadal ERC 20 lub ERC 223. Ostatnio jeden z projektów użył tokenu ze standardem 1404, który daje pewne funkcje przydatne już na poziomie samego Tokena w dalszym cyklu „życia” udziału oraz usprawnianiu elementów ładu korporacyjnego. Myślę, że to się niebawem zmieni – czy będzie dedykowany standard dla security tokens? czy może blockchain do security tokens? – zobaczymy. 

Jak radzą sobie STO do tej pory? 

Myślę, że z tych moich krótkich wypowiedzi da się wywnioskować, że ten rynek dopiero startuje. Przy ICO była zbyt duża dowolność, więc poszło szybko, nie trzeba było się nikogo pytać o zgodę przygotowywać prospektów emisyjnych, rzetelnego biznesu itd. Finalnie wyszło niezadowalająco, a jako wielki fan wolności gospodarczej i braku mocnych regulacji, muszę przyznać, że jestem rozczarowany – skala oszustw była ogromna.

W Europie odbyły się 3 STO z prospektem emisyjnym. Nam udało się pozyskać kapitał przekraczający 1,6 mln EUR (z tym, że nasza emisja była prywatna), Bitbond miał emisję publiczną pozyskał 2 mln EUR, Fifth Force 3,5 mln EUR, MintHealth, Inc. pozyskał niecałe 300 000 USD (STO w USA, również emisja prywatna). Te firmy to pionierzy w swoich regionach, a kolejka chętnych rośnie. Jednak przygotowanie od strony prawnej takiej emisji to złożony proces, który w zależności od firmy i jej modelu biznesowego, należy rzetelnie przeprowadzić. Obecnie powoduje to utrudnienia w dopuszczaniu kolejnych firm na rynek, natomiast regulatorzy państw, które wymieniłem wcześniej dostosowują już prawo pod STO, więc gdy tylko będą gotowe sprecyzowane wytyczne, procesy STO przyspieszą, z racji zainteresowania taką formą pozyskiwania kapitału. Poza tym większa liczba kancelarii zaangażuje się w ten sektor, co dodatkowo napędzi cały rynek. 

Czy to już koniec ICO?

Wydałoby się że tak, jednak widać, że nadal jest popyt na projekty finansujące się w ten sposób. Dla mnie ICO jest powtórką z początku rynku kapitałowego w USA. Wystarczyło założyć firmę, zakupić reklamę w gazecie głoszącą, że powstała innowacyjna firma, która odmieni oblicze Ameryki i opracuje najnowocześniejszą maszynę liczącą, aby ludzie nabywali akcje. Nikt nie sprawdzał wyników finansowych, nie analizował, czy akcje są tyle warte, czy model biznesowy jest sensowy, wszystko było oparte o spekulację i skończyło się dla większości tragicznie. Wydawałoby się, że nauczyliśmy się przez te kilkadziesiąt lat podstawowego rachunku ekonomicznego. Rok 2107 i popularność ICO pokazała, że jeszcze mamy sporo do zrobienia w kwestii edukacji finansowej. W tym ogromie oszustw było kilka wartościowych projektów, których zespoły faktycznie miały pomysł na rozwiązanie pewnego problemu czy wprowadzenie różnych innowacji (a przy okazji miało to sens biznesowy). Bez ICO ETH moglibyśmy dziś nie rozmawiać o STO, pytanie czy taka ilość oszustów jest adekwatną ceną innowacji. Na pewno warto odnotować fakt, iż możliwość emisji własnej waluty praktycznie przez każdego i stworzenie alternatywnego rynku walutowego jest bezprecedensowym zjawiskiem w historii świata. Wracając do pytania, dopóty dopóki ten rynek będzie wolny od regulacji, ICO będą zawsze kuszące dla potencjalnych emitentów, wobec tego będą pojawiały się kolejne projekty szukające finansowania w tej formie. Wielki wyzwaniem dla regulatorów są projekty o zdecentralizowanym charakterze. 

ICO vs STO

Jaka przyszłość czeka STO?

Rynek kapitałowy istnieje od ~400 lat i przechodził wraz z rozwojem technologicznym ogromne przemiany, które tylko go wzmacniały i pomagały bogacić całe narody. STO jest jednym z kolejnych kroków na nieskończonej Road mapie rozwoju rynku kapitałowego. Infrastruktura blockchain zwiększa możliwości tego rynku w takim samym stopniu, jak w momencie, gdy papierowe akcje zostały zdematerializowane i zaczęto nimi wirtualnie handlować na rynkach giełdowych. Wtedy też zapewne padały pytania jak to możliwe nie będzie papierowych akcji? Po co nam akcje wirtualne jak mamy prawdziwe? Jaka przyszłość czeka te wirtualne akcje? Security tokens i infrastruktura blockchain to po prostu kolejny krok. 

Dziękuje bardzo za rozmowę.

Komentarze