Scentralizowana decentralizacja – jak działa hybrydowa giełda kryptowalut?

420
Cała idea kryptowalut została stworzona z myślą o wolności finansowej i decentralizacji, jednak obecnie na rynku około 99% transakcji kryptowalutowych odbywa się na giełdach scentralizowanych. Te, które są uważane za zdecentralizowane, często nimi nie są, a jedynie same siebie tak nazywają. Jak wygląda trzecia droga – giełda, która jest hybrydowa i łączy w sobie zalety scentralizowanych i zdecentralizowanych rozwiązań?

 

Pierwotna idea: ominąć banki

Kiedy Satoshi Nakamoto stworzył pierwszego blockchaina i przedstawił światu Bitcoina w 2009 roku, jego intencją był wpływ na zmianę sposobu płatności na całym świecie. Nowy system miał gwarantować anonimowość, transparentność, szybkość, bezpieczeństwo i przede wszystkim niezależność od stron trzecich, takich jak banki. Kryptowaluty miały stać się rozwiązaniem na współczesne problemy systemu bankowego. Są nimi między innymi wysokie prowizje oraz bariery administracyjne i biurokracyjne.

Nakamoto chciał uniknąć systemu, który jest upolityczniony i kontrolowany. Z czasem jednak okazało się, że część giełd kryptowalut zaczęło zachowywać się tak samo jak banki. Banki, korzystając z naszych środków, zarabiają znacznie więcej niż użytkownicy. Wpłacając środki na konta bankowe, użytkownicy w najlepszym wypadku zarabiają niewiele na nisko oprocentowanych lokatach. Jeśli banki ponoszą straty lub upadają, skutki tych wydarzeń dotykają bezpośrednio użytkowników.

Banki zaczęły centralizować cały system finansowy. Kryptowaluty, gdy pojawiły się na świecie, miały to zmienić. Szybko władze państw z różnych zakątków świata zaczęły próbować z tą ideą walczyć. Okazało się jednak, że z rozproszonym rejestrem za którym stoi blockchain walczyć się nie da😊.

Giełdy kryptowalut jak banki

Część giełd kryptowalutowych nie zapewnia użytkownikom dostępu do kluczy prywatnych. Gdy wpłacają oni środki na giełdę, w pewnym sensie nie posiadają ich już, a posiada je giełda. Giełdy scentralizowane to giełdy, które działają podobnie do tradycyjnych giełd papierów wartościowych. Transakcje są przeprowadzane poprzez narzędzia, które są kontrolowane przez właścicieli giełdy. Użytkownicy ryzykują utratę środków w przypadku upadku giełdy.

Zaletą giełd scentralizowanych jest przede wszystkim szybkość transakcji i większy wolumen – w przypadku giełd zdecentralizowanych transakcje trwają tak długo, jak trwa stworzenie nowego bloku w blockchainie.

Giełdy zdecentralizowane są niezależne od pośredników. Wykorzystują one technologię blockchain i nie są obsługiwane przez żadną firmę – serwer jest scentralizowany, ale giełda sama w sobie nie jest. Są one zdecydowanie wolniejsze niż giełdy scentralizowane, ale gwarantują znacznie większe bezpieczeństwo.

W dzisiejszym świecie nie ma odpowiednich technologii i dlatego nie ma możliwości stworzenia zdecentralizowanej giełdy, która będzie działać płynnie i która będzie pozwalać na ogromną ilość natychmiastowych transakcji na sekundę.

Powrót do pierwotnych idei

Hybrydowe giełdy kryptowalut to powstała niedawno koncepcja, która ma zamiar wrócić do pierwotnych idei, za którymi stoją kryptowaluty. Chcą one połączyć szybkość transakcji i dostęp do kluczy prywatnych z demokratycznym wpływem użytkowników na oferowane usługi. Do tego obsługiwać tokeny, które są wprowadzane na giełdę.

Jednym z rozwiązań, które stoi za tą ideą, jest dzielenie się zyskiem giełdy ze swoimi użytkownikami. Pierwszą giełdą na świecie, która zdecydowała się wdrożyć ten system jest tworzona przez Polaków giełda CoinCasso. Produkt jest gotowy w pierwszej fazie. Twórcy planują uruchomić nową wersję giełdy i zacząć dzielić się profitem z posiadaczami tokenów CCX (CoinCasso Exchange Token – trwa ICO) w stosunku 80%:20% na korzyść użytkowników. Użytkownicy zakupując tokeny stają się udziałowcami w projekcie.

 

Demokratyczna giełda kryptowalut – czy to w ogóle możliwe?

CoinCasso to giełda , która daje użytkownikom demokratyczne możliwości w dodawaniu swoich kryptowalut, wspiera tokeny personalne i korporacyjne. Co więcej, cały projekt jest w pełni holistyczny – nie jest to tylko giełda, jest to cała gama usług. W planach jest uruchomienie między innymi sieci bitomatów.

Zdaniem twórców projektu giełdy obecnie działające na rynku nie działają na bazie tego, czego chce społeczność, a więc nie współpracują w pełni z użytkownikami. Większość giełd kryptowalut decyduje o dodawaniu i usuwaniu tokenów; są w pełni scentralizowane, co źle wpływa na rozwój branży. Uważają, że społeczność powinna mieć wpływ na decyzje i na to, jakie projekty będą wyróżniane. Obecnie niektóre projekty kryptowalutowe o wysokim potencjale nie są w stanie się przebić się przez warunki ustalane przez giełdy. Często zatem to one decydują, które projekty będą udostępniane użytkownikom.

Deweloperzy projektu zwracają uwagę również na to, że niektóre zdecentralizowane giełdy nie gwarantują wysokiego poziomu zaufania. Według nich dzieje się tak dlatego, ponieważ pracują na inteligentnych kontraktach i pozwalają na dodawanie tokenów bez weryfikacji. To z kolei stwarza ryzyko, że projekty z podejrzanym poziomem zaufania mogą zostać dodane do giełd. Ponadto, dużą wadą giełd zdecentralizowanych jest to, że pozwalają jedynie na transakcje kryptowalutowe, bez możliwości wymiany walut FIAT. Z tego powodu Polacy chcą przedstawić projekt, który decentralizuje i demokratyzuje zarządzanie szybką scentralizowaną giełdą. Przeczytajcie ich whitepaper i oceńcie sami jego wartość.

Giełdy hybrydowe – rewolucja?

Giełdy hybrydowe to nowość w świecie kryptowalut. Łączą w sobie zalety scentralizowanych i zdecentralizowanych giełd oraz przedstawiają demokratyczne podejście do użytkowników. To rozwiązanie ma na celu umożliwienie społeczności wpływu na decyzje podejmowane przez giełdy, np. dotyczące wprowadzenia nowych rynków. To dobrze, że jednymi z pionierów na tym polu są Polacy – czy uda im się przebić ze swoim projektem? Czas pokaże.

Komentarze